Skuteczność probiotyku zależy od obecnych w nim mikroorganizmów

bakterie / sbtlneet

  

Właściwości zdrowotne probiotyków zależą od tego, czy zawierają one szczep bakterii bądź drożdżaków o skuteczności potwierdzonej badaniami - mówili eksperci we wtorek na spotkaniu prasowym w Warszawie. Większość probiotyków nie spełnia tych wymagań, zaznaczyli.

Prof. Hanna Szajewska, kierownik Kliniki Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomniała, że mianem probiotyków określa się żywe drobnoustroje – najczęściej bakterie, ale też grzyby z rodziny drożdżakowatych, które podawane w odpowiednich ilościach wywierają korzystny wpływ na organizm gospodarza. Ten korzystny wpływ musi być jednak udokumentowany w badaniach naukowych.

„W przypadku probiotyków dane naukowe są podstawą rzetelnej probiotykoterapii. Jeśli ktoś stosuje jakikolwiek probiotyk, to nie oszukujmy się, że to jest interwencja medyczna” – podkreśliła prof. Szajewska. Zaznaczyła, że w konkretnej jednostce chorobowej musi być zastosowany konkretny szczep mikroorganizmów probiotycznych, którego działanie zostało udokumentowane.

„Czyli te wszystkie literki i cyferki w nazwie szczepów są niezwykle ważne, bo to jest jak paszport, jak dowód osobisty” – tłumaczyła. Jak dodała, nie powinno się w ogóle kupować preparatów probiotycznych, które nie mają tych oznaczeń.

Specjalistka dodała, że badań potwierdzających skuteczność probiotyków w zapobieganiu różnym chorobom czy wspomaganiu ich leczenia jest niezbyt dużo. W pediatrii najlepiej udokumentowano korzyści z ich stosowania w leczeniu ostrej biegunki infekcyjnej oraz w zapobieganiu biegunki związanej ze stosowaniem antybiotyków. Międzynarodowe Towarzystwo Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN) rekomenduje w tych schorzeniach dwa szczepy – bakterii Lactobacillus GG lub drożdżaków Saccharomyces boulardii, ponieważ ich działanie udokumentowano w badaniach.

Korzyści ze stosowania probiotyków w zapobieganiu czy leczeniu alergii, infekcji dróg oddechowych, a także martwiczego zapalenia jelita u wcześniaków wciąż są słabiej udokumentowane i nie ma na ten temat konkretnych zaleceń.

Prof. Grażyna Rydzewska, prezes Towarzystwa Gastroenterologicznego zwróciła uwagę, że efekty używania probiotyków są inne w przypadku dzieci, a inne u dorosłych. W przypadku dorosłych wciąż nie ma dobrych dowodów na skuteczność probiotyków w prewencji czy leczeniu biegunki po antybiotykoterapii. „Najczęstszą jednostką chorobową u dorosłych, w której stosuje się wsparcie przy pomocy probiotyku, jest zespół jelita nadwrażliwego” – powiedziała. Towarzystwa naukowe rekomendują tu stosowanie pewnych szczepów bakteryjnych. Drugą grupą chorób osób dorosłych, w których gastroenterolodzy rekomendują stosowanie różnych probiotyków są nieswoiste choroby zapalne jelit, w tym choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

Prof. Szajewska podkreśliła, że probiotyki to ogromny rynek. W Polsce dostępnych jest ok. 100 produktów probiotycznych, większość z nich w formie suplementów diety, tylko niektóre są zarejestrowane jako leki, a niektóre znajdują się w żywności.

Specjalistka zwróciła uwagę na ogromny problem z jakością probiotyków. Według niej informacje na etykietach tych produktów często są mylące bądź nieprawdziwe.

Prof. Rydzewska przypomniała, że raport Najwyższej Izby Kontroli z 2017 r. wykazał, że większość – bo aż 89 proc. preparatów probiotycznych w naszych aptekach – nie spełnia wymagań. „Wiele z nich nie miało deklarowanej zawartości szczepów probiotycznych, a w niektórych znaleziono zanieczyszczenia szczepami potencjalnie groźnymi i szkodliwymi dla zdrowia” – tłumaczyła specjalistka. Dodała, że duża grupa tych preparatów nie ma żadnych badań naukowych i nie jest rekomendowana przez lekarzy. Tymczasem pacjenci je kupują, ponieważ są tańsze i np. producent deklaruje zawartość w nich większej liczby szczepów, co nie ma przełożenia na skuteczność.

O tym, że wiedza społeczna na temat probiotyków jest niewielka świadczą wyniki badania przeprowadzonego w maju 2018 r. na potrzeby kampanii „Probiotyk – wybieram świadomie”. Wykazało ono m.in., że choć blisko 57 proc. Polaków stosuje probiotyki, to jedynie co czwarty z nich zwraca uwagę na ich jakość.

Prof. Szajewska przypomniała, że aby ułatwić wybór konsumentom Międzynarodowe Towarzystwo Probiotyczne i Prebiotyczne opracowało w tym celu specjalne wskazówki. Zgodnie z nimi przy wyborze probiotyku powinniśmy kierować się przede wszystkim tym, jaki rodzaj, gatunek i szczep danego mikroorganizmu zawiera, a także datą przydatności do spożycia, dawką, warunkami przechowywania oraz tym, czy deklarowane działanie danego probiotyku zostało potwierdzone w badaniach naukowych na pacjentach.

Prof. Rydzewska za bardzo pozytywny oceniła fakt, że coraz więcej mówi się o stosowaniu probiotyków i o dbaniu o nasz mikrobiom (mikroflora jelitowa), czyli mikroorganizmy zasiedlające nasz organizm, zwłaszcza jelita. „Możemy przypuszczać oczywiście, że probiotyki mogą mieć szersze działanie ponieważ nasz mikrobiom na pewno wpływa nie tylko na funkcję jelit. Jednak na dzień dzisiejszy badań jest ciągle jeszcze mało i wielu rzeczy nie możemy powiedzieć z całą pewnością” – podsumowała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejne taśmy ujrzały światło dzienne. Tym razem PSL narzeka na... swoich działaczy!

/ Patryk Luboń/Gazeta Polska

  

Portal tvp.info ujawnił rozmowę do której doszło w restauracji "Sowa i Przyjaciele" 30 stycznia 2014 roku. Dialog prowadzą Waldemar Pawlak i Władysław Kosiniak-Kamysz. Co ciekawe, narzekają na... kadry PSL. „Nie chcą się uczyć” – to najbardziej znamiennie słowa z podsłuchanej rozmowy.

Poniżej treść rozmowy, którą ujawnia portal tvp.info:

Waldemar Pawlak: Na KUL-u przygotowywaliśmy i robiliśmy jeszcze tam […] taką właśnie możliwość doskonalenia dla tej naszej wyższej kadry politycznej. Niestety to tam potem…

Władysław Kosiniak-Kamysz: Niestety, chęci naszych kolegów…

Waldemar Pawlak: Nie chcą się uczyć.

Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie chcą. Kształcenie ustawiczne się nie przyjęło.


Waldemar Pawlak: Trzeba cały czas próby podejmować. […] żeby na przykład, którzy właśnie są w tym klubie politycznym, na pewno w wojewódzkim czy w tym krajowym, złapali trochę takiego szerszego spojrzenia na politykę. […] Przełożenia tych wielkich wartości – dobro wspólne, zasada solidarności, […] na taką praktykę działania. I pokazałem to na przykładzie straży pożarnej, gdzie, jak się wydaje, że takie tam […] podstaw […] żywy przykład wdrożenia zasady pomocniczości, gdzie rady, które może załatwić organizacja społeczna, nie musi załatwiać ani gmina, ani państwo. To była dobra okazja, żeby dla tych ludzi, to głównie była kadra urzędnicza, a tam niektórzy z nich kandydowali z PSL i ten poziom wojewódzki […] województwa lubelskiego. Natomiast myślę, że to jest zadanie, które jest przed nami, bo takiego szkolenia wyższej kadry dowódczej to nam brakuje.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl