Kontrowersja niejedno ma imię

Jeśli nie wiadomo, jak komuś przywalić, zawsze można powiedzieć, że jest „kontrowersyjny”. W sumie nie za bardzo wiadomo, co to znaczy, więc zawsze pasuje. Ale i z tym bywa różnie. Bo kontrowersyjny pisarz lub artysta – to zazwyczaj rokuje dobrze. Co innego kontrowersyjny ksiądz – tu już możemy być pewni, że doszukujący się kontrowersji pewnie ma jakieś zastrzeżenia, ale za bardzo nie ma się czego czepić. Zazwyczaj pałki kontrowersji używa lewica.

Tak było w przypadku ks. Janusza Chyły, którego portal Tomasza Lisa nazwał „kontrowersyjnym”, bo ten ośmielił się napisać na Twitterze: „Jeśli ktoś uważa, że zamiast modlić się w kościele, może to czynić w lesie lub nad jeziorem, to w sprawie sakramentów niech kontaktuje się z leśniczym lub rybakiem”. Ale za kontrowersyjną uznano ostatnio także firmę Red is Bad, producenta odzieży patriotycznej. Od serwisu Wp.pl oberwało się przy tym prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Wszystko dlatego, że udając się do szpitala, w którym przebywa Jarosław Kaczyński, włożył koszulkę właśnie tej firmy. Pewnie gdyby zamiast tego jechał półnago na platformie przy okazji parady równości, kontrowersji by się nie doszukano. Takie to kontrowersyjne czasy.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Imigracyjna ustawka

Porozumienie sprzed dwóch lat między UE a Turcją (Ankara w zamian za 6 mld euro nie wpuszcza do Europy uchodźców z Syrii i Iraku koczujących w Turcji) zostało zawarte w pośpiechu, byleby tylko zdążyć przed wyborami w trzech niemieckich landach, byleby pomóc wygrać tam CDU Angeli Merkel. Teraz mamy identyczną sytuację: Komisja Europejska zwołuje szczyt dotyczący imigracji po to, by rzucić koło ratunkowe pani kanclerz, z jednej strony podgryzanej przez rywali we własnej partii, z drugiej przez koalicyjną CSU, wreszcie obśmiewanej przez prezydenta USA.

Ani Polska, ani inne kraje Grupy Wyszehradzkiej nie wezmą udziału w spektaklu pt. „Ratujmy Merkel”. Kto ma kierować RFN – nie jest naszą sprawą, z każdym rządem będziemy współpracowali. Chodzi jednak o dwie ważniejsze sprawy. Po pierwsze, to nie KE, coraz bardziej żarłoczna, jeśli chodzi o kompetencje, powinna organizować spotkania szefów rządów, tylko kraj, który ma prezydencję w UE lub Rada Europejska. Po drugie, rezultat tego „szczytu” jest znany – państwa, które prowadziły błędną politykę imigracyjną, chcą się podzielić jej skutkami z państwami, które – tak jak Polska – tych błędów nie popełniły. Nie licz więc na nas, Komisjo!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl