Chore eksperymenty

Wiele wskazuje na to, że Chiny zniosą zakaz posiadania więcej niż dwójki dzieci (do 2015 r. był limit jednego dziecka). Wiele lat zajęło chińskim „kapitalistycznym komunistom” zrozumienie, że ten limit nie tylko jest zbrodniczy, ale też bardzo głupi. Przecież to prosta droga do demograficznego i gospodarczego zatracenia. Dziś Chiny mają problem ze starzejącym się społeczeństwem i nadreprezentacją mężczyzn, co rodzi ogromne koszty społeczne i ekonomiczne.

Czy zniesienie zakazu uratuje ich przed katastrofą w przyszłości – nie wiadomo. Ale skoro nawet Chińczycy powoli idą po rozum do głowy, pozostaje mieć nadzieję, że pójdzie też tzw. wolny świat. Co prawda nigdy nie wprowadził żadnych limitów, ale w praktyce także wprowadził politykę jednego dziecka, a nawet zero dzieci. Jest coś, co łączy totalitarne Chiny i dzisiejszy Zachód – pycha i zamiłowanie elit do eksperymentów społecznych, zwłaszcza na rodzinie. Po referendum w Irlandii również ten kraj wprowadzi pewnie niedługo aborcję na życzenie. I ostatnimi ostojami względnej normalności na skalę Eurazji i Ameryki Północnej pozostaną tylko Polska i Malta.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Imigracyjna ustawka

Porozumienie sprzed dwóch lat między UE a Turcją (Ankara w zamian za 6 mld euro nie wpuszcza do Europy uchodźców z Syrii i Iraku koczujących w Turcji) zostało zawarte w pośpiechu, byleby tylko zdążyć przed wyborami w trzech niemieckich landach, byleby pomóc wygrać tam CDU Angeli Merkel. Teraz mamy identyczną sytuację: Komisja Europejska zwołuje szczyt dotyczący imigracji po to, by rzucić koło ratunkowe pani kanclerz, z jednej strony podgryzanej przez rywali we własnej partii, z drugiej przez koalicyjną CSU, wreszcie obśmiewanej przez prezydenta USA.

Ani Polska, ani inne kraje Grupy Wyszehradzkiej nie wezmą udziału w spektaklu pt. „Ratujmy Merkel”. Kto ma kierować RFN – nie jest naszą sprawą, z każdym rządem będziemy współpracowali. Chodzi jednak o dwie ważniejsze sprawy. Po pierwsze, to nie KE, coraz bardziej żarłoczna, jeśli chodzi o kompetencje, powinna organizować spotkania szefów rządów, tylko kraj, który ma prezydencję w UE lub Rada Europejska. Po drugie, rezultat tego „szczytu” jest znany – państwa, które prowadziły błędną politykę imigracyjną, chcą się podzielić jej skutkami z państwami, które – tak jak Polska – tych błędów nie popełniły. Nie licz więc na nas, Komisjo!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl