Trump przybył do Singapuru. "Nie wygłosił żadnej mowy" po wyjściu z samolotu

Donald Trump / flickr.com/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Prezydencki samolot Air Force One z Donaldem Trumpem na pokładzie wylądował dziś w Singapurze, gdzie we wtorek ma się odbyć pierwszy w historii szczyt przywódców USA i Korei Płn. Kim Dzong Un przybył do Singapuru kilka godzin wcześniej.

Trump wylądował nieco wcześniej niż planowano, ok. godz. 20.20 czasu miejscowego (godz. 14.20 w Polsce), w bazie lotniczej Paya Lebar, gdzie przywitał go minister spraw zagranicznych Singapuru Vivian Balakrishnan. Po wyjściu z samolotu Trump nie wygłosił żadnej mowy, lecz wsiadł do swojej pancernej limuzyny, nazywanej „bestią”, i udał się w kierunku centrum miasta.

Amerykańskiemu prezydentowi towarzyszy m.in. sekretarz stanu Mike Pompeo i doradca ds. bezpieczeństwa John Bolton. Według zapowiedzi Białego Domu amerykańska delegacja zatrzyma się w hotelu Shangri-La, niecały kilometr od hotelu St. Regis, gdzie przebywa Kim Dzong Un.

Kim przybył do państwa-miasta dziś po południu czasu lokalnego na pokładzie samolotu należącego do państwowych chińskich linii Air China – jednej z trzech maszyn, które przyleciały tego dnia do Singapuru z Pjongjangu. Pozostałe dwie przywiozły prawdopodobnie członków północnokoreańskiej delegacji oraz upominki i zapasy żywności.

- Cały świat przygląda się historycznemu szczytowi pomiędzy KRLD a Stanami Zjednoczonymi Ameryki, a dzięki waszym szczerym wysiłkom (…) mogliśmy zakończyć przygotowania do historycznego szczytu

 - powiedział Kim podczas spotkania z premierem Singapuru Lee Hsien Loongiem w tamtejszym pałacu prezydenckim.

Na poniedziałek zaplanowano dwustronne spotkanie Trumpa z Lee.

Wyczekiwany szczyt Trump-Kim rozpocznie się we wtorek o godz. 9 czasu lokalnego w luksusowym hotelu Capella na wyspie Sentosa w południowej części Singapuru. Obaj przywódcy będą poszukiwać porozumienia w sprawie likwidacji północnokoreańskiego arsenału nuklearnego. Kim może żądać w zamian rozluźnienia sankcji gospodarczych oraz gwarancji bezpieczeństwa dla swojego reżimu.

Według anonimowego źródła agencji Reutera, zaangażowanego w organizację szczytu, delegacja z Korei Północnej opuści Singapur we wtorek o godz. 14.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brak reakcji na wycinanie lasów w Bawarii to hipokryzja

/ 1771391

  

Brak reakcji na wycinanie lasów w Bawarii jest hipokryzją ze strony ekologów - uważa minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Jak ocenił, widać wyraźnie, że w protestach przeciw wycince w Puszczy Białowieskiej nie chodziło o obronę lasów, ale o uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Jak przekonywał minister Ardanowski w poniedziałek w TVP Info, w wycince w Puszczy "nie chodziło o wycięcie drzew z rezerwatu, ale o trzy nadleśnictwa gospodarcze, kiedyś utworzone przez sadzenie lasu". Drzewa te - dodał - trzeba było wyciąć, bo jest to jedyna forma walki z kornikiem drukarzem.

"Było +wielkie halo+, minister środowiska Jan Szyszko był +od czci i wiary odsądzany+, a teraz się okazuje, że (...) lasy bawarskie, czasem ładniejsze od Puszczy Białowieskiej idą pod topór, bo nie ma +zmiłuj się+, jeżeli chce się z tym walczyć, to trzeba je wyciąć" - argumentował Ardanowski.

"Teraz widzimy wyraźnie - to nie chodziło o żadnego kornika drukarza i obronę lasów, chodziło o uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości" - ocenił minister. Dodał, że "niestety te polskie organizacje ekologiczne, cokolwiek to znaczy, wpisywały się w walkę z rządem, a nie w obronę lasów". "Jeżeli byłyby uczciwe, to światowy Greenpeace, również Greenpeace polski, ci wszyscy teraz powinni się przywiązywać do drzew w Bawarii i występować przeciwko harwesterom (ciężki sprzęt służący do wycinki drzew), nie dopuszczając ich do tych lasów" - mówił szef resortu rolnictwa.

O uchyleniu decyzji ws. wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej zdecydował w maju br. minister środowiska Henryk Kowalczyk. W kwietniu Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że zwiększona wycinka w Puszczy Białowieskiej naruszyła prawo UE. Trybunał wskazał, że wycinka nie mogła być uzasadniona bezprecedensową gradacją kornika drukarza.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl