Aligatorzyca Marta kończy 88 lat. Będzie przyjęcie urodzinowe

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Na 88. urodziny aligatorzycy Marty zaprasza w sobotę zoo w Płocku (Mazowieckie). Jubilatka, to najstarsze zwierzę w ogrodach zoologicznych w Europie. Marta, której historia życia to także epizod filmowy, pochodzi z USA. Trafiła do Płocka dzięki Polonii z Argentyny.

Urodzinowe przyjęcie Marty odbędzie się w pawilonie herpetarium, gdzie aligatorzyca mieszka. Dla najmłodszych gości jubilatki przygotowano wiele atrakcji.

- Jak na prawdziwe urodziny przystało, nie zabraknie tortu, a dokładnie dwóch. Jeden składający się z mięsa, ryb oraz krewetek będzie dla Marty, a drugi – zdecydowanie słodszy i do tego w kształcie krokodyla, przeznaczony dla wszystkich gości – zapowiada Magdalena Kowalkowska z płockiego zoo.

Podczas urodzinowego przyjęcia odbędzie się m.in. prezentacja historii Marty, a uczestniczące w wydarzeniu dzieci będą mogły wziąć udział w quizie z nagrodami, a także pomalować wykonane z gipsu figurki aligatora.

Marta, samica aligatora missisipijskiego, wykluła się w 1930 r. w nieistniejącym już ogrodzie Reptile Jungle w Slidell w stanie Luizjana (USA). Do płockiego zoo – jak przypomina Kowalkowska – przybyła 19 sierpnia 1960 r. razem z samcem Pedro.

- Marta i Pedro zostały zakupione przez Polaka mieszkającego na stałe w USA inż. Tadeusza Wągrowskiego, w odpowiedzi na "Akcję Krokodyl", która polegała na wysyłce książek od mieszkańców Płocka dla Polonii argentyńskiej w zamian za zwierzęta dla płockiego ZOO – wyjaśnia Kowalkowska.

I dodaje: „Niestety, Marta nigdy nie zaakceptowała samca Pedro, którego 18 grudnia 1960 r. przekazano do wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Próbowano jeszcze kilka razy łączyć Martę z innymi samcami aligatora z Czech, ale żaden z nich jej się nie spodobał. Uznano więc, że Marta woli wieźć życie samotnicy i więcej nie ponawiano prób łączenia jej z innymi osobnikami”

Kowalkowska przypomina, że w swym długim życiu Marta była gwiazdą filmową – w 1970 r. zagrała rolę krokodyla Hermana w kultowym filmie Andrzeja Kondratiuka „Hydrozagadka”.

Kiedy twórcy „Hydrozagadki”, historii opowiadającej o tajemniczym znikaniu wody w Warszawie, którą próbuje wyjaśnić superbohater As, szukali do kilku scen krokodyla, ówczesny dyrektor płockiego ZOO Tadeusz Taworski, zgłosił jako kandydatkę mieszkającą tam samicę aligatora missisipijskiego.

- Film kręcono nad Zalewem Zegrzyńskim. Podczas pracy był nawet moment obawy, że Marta wybierze wolność i ucieknie do Zalewu, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło, bo zapewne nie przetrzymałaby zimowych chłodów – opowiada Kowalkowska.

Jak podkreśla, Marta wiedzie obecnie spokojne, ustabilizowane życie.

- Karmimy ją jeden raz w tygodniu, zwykle w środy, mięsem wołowym lub całymi rybami słodkowodnymi np. płotkami czy leszczami. Jest to nasz najłagodniejszy krokodyl, zawsze akceptujący swoich opiekunów. Przez kilka ostatnich lat jest może trochę mniej aktywna, ale to chyba zrozumiałe, zważywszy na wiek jubilatki – mówi Kowalkowska.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Dobra zmiana" zmianą na dobre? To jest możliwe! "Chcemy kontynuować reformy"

/ twitter.com/@pisorg

  

Żebyśmy nasze reformy, nasze zmiany mogli kontynuować, żeby dobra zmiana była zmianą na dobre musimy skoncentrować się na konsekwentnej realizacji wielu zadań - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Lubartowa (woj. lubelskie).

Wśród tych zadań wskazał m.in. termomodernizację, czyli ocieplanie budynków.

- Ciepły dom, zdrowsze powietrze, niższe rachunki za prąd, to jest coś co zwykłym polskim rodzinom jest potrzebne. Na to przeznaczamy 100 mld zł na najbliższe 10 lat - mówił.

W dalszej części przemówienia Morawiecki poruszył też temat domów seniora.

- Jestem pewien, że również w Lubartowie potrzebujecie domów seniora (...). Potrzebne są domy seniora z prawdziwego zdarzenia - mówił.

W tym kontekście szef rządu przypomniał, że w tym roku na cele senioralne zostanie przeznaczone 80 mln zł, a za rok będzie to 160 mln zł, podczas gdy - jak mówił - 3-4 lata temu te wydatki wynosiły ok. 30 mln.

- To niektórych denerwuje, jak tutaj naszych przyjaciół z konkurencji politycznej, ale co ja poradzę, że jesteśmy skuteczni w uszczelnieniu systemu podatkowego i pojawiły się ogromne środki na politykę społeczną i na politykę rozwojową, też na drogi - podkreślił Morawiecki.

- Chcemy, aby dzieci i młodzież mogły bezpiecznie poruszać się w okolicy szkoły, chcemy tworzyć chodniki do placówek edukacyjnych - mówił premier.

Dodał, że jeździ po Polsce i widzi, jak potrzebne są linie kolejowe.

- Tutaj ze mną przyjechała też młodzież. Jedna koleżanka była właśnie z Lubartowa i powiedziała mi, że potrzebne jest utrzymanie linii kolejowej Lublin, przez Lubartów, Łuków do Warszawy. (...) Mam dobrą wiadomość: będzie utrzymana ta linia - zapewnił premier.

Szef rządu powiedział, iż bardzo cieszy się również, że coraz częściej odtwarzane są różne połączenia autobusowe, bo "to, co III Rzeczpospolitą też charakteryzowało, to zamykanie połączeń; z gminy do gminy ciężko się było przedostać". "Po to są potrzebne też drogi lokalne" - zaznaczył.

Podkreślił, że znakiem firmowym rządu są drogi lokalne. Jak mówił, poprzednia władza średnio rocznie, przez 8 lat, przeznaczała na drogi lokalne ok. 600 mln zł.

- My w tym roku już przeznaczyliśmy 1 mld 300 mln zł, ponad dwa razy więcej, ale utworzyliśmy fundusz 6 mld na nowe drogi, na nowe obwodnice - zwrócił uwagę Morawiecki.

Jak mówił, "będzie tu zupełnie nowa jakość, również w takich powiatach jak powiat lubartowski".

- Od naszej polityki społecznej nie odstąpimy. Ona jest niezbędna dla polskich rodzin i seniorów i będziemy ją jeszcze rozwijać - mówił Morawiecki, dodając, że "w końcu trafił się rząd, który bardzo poważnie traktuje państwo polskie i społeczeństwo, traktuje jako pewną jedność".

- Państwo i społeczeństwo to jest jedność, gospodarka i społeczeństwo to jedność - mówił.

Jak dodał szef rządu, "naszą główną bronią" są działania rządu i spotkania z ludźmi.

- Niektórzy próbują zakrzyczeć nasze reformy, próbują nas zastraszyć, ale nie damy się zastraszyć - oświadczył Morawiecki.

Powiedział, że każdy popełnia błędy, on sam pewnie też, ale mottem działania rządu jest to, "że nie ma w Polsce ludzi niepotrzebnych". Premier podkreślał, że rząd otwiera zupełnie nowe możliwości przed ponad 20 tys. kół gospodyń wiejskich, tak żeby "polska kultura, polska tradycja, polska kuchnia kwitła i rozwijała się przez kolejne dziesiątki i setki lat".

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl