W Łodzi powstał system do przewidywania reakcji widzów na film

/ Derks24; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Oprogramowanie, które pozwala na przeanalizowanie obrazu filmowego z perspektywy widza stworzyli naukowcy z Politechniki Łódzkiej. Ma ono umożliwić filmowcom przewidywanie reakcji widzów, zanim film trafi na ekrany i pomóc im m.in. w unikaniu błędów w obrazie.

- Wierzymy, że możliwe jest przewidywanie reakcji widza, bez widza, co umożliwi poprawianie kadrów czy kompozycji tak, aby obraz filmowy był bardziej interesujący - opowiada dr hab. Piotr Napieralski, kierownik Zakładu Grafiki Komputerowej i Multimediów Politechniki Łódzkiej.

Część projektu polegała na badaniach reakcji widzów. Do tego celu badacze używali urządzeń, które wykorzystywane są w tej chwili szeroko w przemyśle gier. Był to eyetracker, czyli tzw. okulograf, śledzący wzrok widza i sprawdzający, w które miejsca obrazu się patrzy oraz Brain Computer Interfaces, pozwalający sterować komputerem za pomocą myśli użytkownika, a bazujący na uproszonym modelu EEG.

- Oba urządzenia były wykorzystywane do akwizycji sygnałów pochodzących od widza. Na tej podstawie mogliśmy śledzić obszary obrazu, które są dla niego interesujące jak i emocje, które towarzyszyły widzowi podczas oglądania - wyjaśnia szef projektu.

Jednocześnie - ale już bez udziału widzów – naukowcy stworzyli syntetyczne kadry zainteresowań widza. W tym przypadku wykorzystali algorytmy sztucznej inteligencji jak i algorytmy przetwarzania obrazu. Zbudowali w ten sposób „mapy uwagi” tzw. saliency map, które pokazują - na zasadzie mapy cieplnej - rozkład istotnych miejsc w obrazie filmowym, na które widzowie zwracają uwagę.

- Oprócz rozkładu kompozycji, czyli mocnego punktu, ludzie zwracają uwagę na ruch, na twarze, na kolorystykę czy na litery i to wszystko trzeba było zestawić w mapę, która odpowiadałaby rzeczywistym reakcjom widza na kadr ruchomego obrazu filmowego - wyjaśnia dr hab. Piotr Napieralski.

Tak zbudowane „mapy uwagi” były weryfikowane – sprawdzano, czy rzeczywiście tak przeanalizowany obraz filmowy odpowiadał badaniom przeprowadzonym na widzach. I okazało się – według naukowców - że ta metoda się sprawdza.

- W przypadku większości obrazów, które weryfikowaliśmy opracowanymi metodami, okazało się, że odpowiadają one w przybliżony sposób rzeczywistym reakcjom widza na obraz filmowy - podkreślił szef Zakładu Grafiki Komputerowej i Multimediów Politechniki Łódzkiej.

Badania z użyciem stworzonego przez specjalistów z Politechniki Łódzkiej oprogramowania potwierdziły np., że widzowie w obrazie filmowym zwracają uwagę na twarze, a nagły ruch natychmiast zaczyna przykuwać ich uwagę. Ciekawe było to, że w inny sposób reagowali mężczyźni i kobiety.

- Kobiety unikały wzroku postaci w filmie, natomiast mężczyźni ten wzrok śledzili – zauważa dr hab. Piotr Napieralski.

Badano różne grupy widzów – studentów, osoby z branży gier komputerowych i filmowców. Okazało się, że pomiędzy nimi były znaczące różnice w sposobie postrzegania obrazu i reakcji – np. filmowcy postrzegali obraz bardzo analitycznie i technicznie, a osoby niezwiązane z branżą filmową reagowały bardziej emocjonalnie.

Zdaniem Napieralskiego, syntetyczne budowanie „mapy uwagi” na podstawie obrazu filmowego pozwala na sprawdzenie miejsc, które są mniej czy bardziej istotne dla widza, które ujęcie może być ważne. Ma to niebagatelne znaczenie przy produkcji filmowej, gdzie każda godzina planu filmowego niesie za sobą olbrzymie koszty.

Możliwość szybkiego zweryfikowania za pomocą syntetycznych obrazów, a nie przeprowadzania ankiety wśród widzów pozwala np. na szybkie wyeliminowanie błędów w czasie np. montażu czy postprodukcji filmowej.

Zespół łódzkich naukowców prowadzi dalsze prace nad swoim oprogramowaniem z zastosowaniem urządzeń pozwalających na zweryfikowanie większej liczby sygnałów pobranych od widzów oglądających obraz filmowy. Wynalazcy nie wykluczają, że ich system w przyszłości mógłby trafić bezpośrednio na plan filmowy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wiadomość dla straszących "autorytaryzmem". I to skąd?! "Możemy brać przykład z postawy Polaków"

/ auswaertiges-amt.de

  

Gdy opozycja w Polsce krzyczy i straszy, że w naszym kraju nastała dyktatura - przychodzi głos rozsądku. I to skąd? Od naszego zachodniego sąsiada. Wiceszef niemieckiej dyplomacji Michael Roth w wywiadzie dla "Deutsche Welle" powiedział, że "nie ma chyba drugiego tak proeuropejsko nastawionego społeczeństwa w Unii Europejskiej jak Polska". A na pytanie o to, czy w naszym kraju nastają rządy autorytarne , odpowiedział - "stanowczo nie".

Niemiecki polityk powiedział, że jedyne, co ma Polsce do zarzucenia, to brak postępów w sporze o praworządność z Komisją Europejską. Jednocześnie zauważył gotowość naszego rządu do dialogu.

Na stwierdzenie, że w części polskiego społeczeństwa panuje przekonanie, że w procedurze praworządności to Niemcy grają znaczącą rolę Roth odpowiedział:

Nie istnieje konflikt między Polską a Republiką Federalną Niemiec, ale istnieje krytyczny dialog między Unią Europejską a Polską. Nie ma chyba drugiego tak proeuropejsko nastawionego społeczeństwa w UE jak Polska. Niemcy mogą z tej postawy brać przykład

- zaznaczył polityk.

Wiceszefa niemieckiej dyplomacji zapytano również o to, czy Polska zmierza do rządów autorytarnych. Jego zdecydowaną odpowiedź powinni zapamiętać wszyscy politycy totalnej opozycji oraz media i organizacje im sprzyjające.

Widzę tu krytyczną dyskusję na temat naszego europejskiego konceptu społecznego, ale widzę także pomysły budowania społeczeństwa jednorodnego, ale mam duże zaufanie do demokratycznych filarów tego społeczeństwa oraz do polskiego społeczeństwa, dlatego na to pytanie odpowiadam stanowczym "nie"

- powiedział Roth. 

Źródło: dw.com, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl