Skąd droższy prąd? Wszystko przez opłaty za CO2

/ 453169

  

- Obserwowany na giełdzie wzrost cen energii elektrycznej jest spowodowany przede wszystkim wyższymi cenami uprawnień do emisji CO2 - ocenia prezes Tauronu Filip Grzegorczyk. Jego zdaniem, droższy węgiel nie ma na ceny prądu większego wpływu.

Na Towarowej Giełdzie Energii obserwuje się ostatnio dużą zwyżkę cen energii elektrycznej w kontraktach terminowych.

Dotyczy to zwłaszcza III kwartału 2018 r., gdzie cena energii w podstawowym kontrakcie kwartalnym przekroczyła 300 zł za MWh, barierę 300 zł/MWh przekroczyły też kontrakty miesięczne na sierpień i wrzesień 2018 r. Dla porównania, przed rokiem ceny w identycznych kontraktach na III kwartale 2017 r. wynosiły w granicach 180 zł/MWh.

W ocenie prezesa Tauronu Filipa Grzegorczyka źródło tych podwyżek tkwi w polityce klimatycznej Unii Europejskiej. „Dzisiejsza cena CO2 to 16 euro za tonę, co w przypadku Polski oznacza dodatkowe 70 zł w cenie MWh energii” - powiedział Grzegorczyk. „Musimy wyraźnie powiedzieć, że ceny, jakie dziś mamy, nie są wynikiem działalności koncernów energetycznych ani wynikiem działalności rządu. Bo dziś jedna czwarta ceny to podatek ekologiczny, nakładany na Brukselę” - podkreślił prezes Tauronu.

Jego zdaniem, wzrost cen energii to w niewielkim stopniu efekt wyższych cen węgla. „Zauważamy pewien lekki wzrost. Mamy przecież własne kopalnie, od których kupujemy węgiel po cenach rynkowych. Ale wzrost ceny węgla nie przekłada się jeden do jednego na cenę energii. Na razie przekłada się tylko na obniżenie marży sprzedawcy” - ocenił Grzegorczyk.

Według niego, Unia Europejska z polityką klimatyczną idzie „za daleko, w kierunku ubóstwa energetycznego”. „Za chwilę okaże się, że energia w Polsce stanie się dobrem luksusowym” - powiedział Grzegorczyk. „Musimy apelować o większe wyważenie tego trójkąta polityki energetycznej. Nie możemy wywrócić i rynku, i bezpieczeństwa w imię klimatu” - dodał. Jego zdaniem, Polska w całości wpisuje się w unijną politykę klimatyczno-energetyczną, jest jednak kwestia punktu wyjścia, który dla Polski był inny niż dla innych państw. „Dziś mamy 80 proc. energii elektrycznej z węgla, ale jeszcze stosunkowo niedawno było to 99 proc. Transformacja musi trochę potrwać” - podkreślił Grzegorczyk.

Prezes Tauronu przypomniał, że kreatorem polityki energetycznej jest rząd, który poprzez ministra energii jasno zadeklarował, że ostatnim blokiem węglowym będzie Ostrołęka C. „A potem przed nami spora transformacja zarówno w kierunku atomu, jak i energii wiatrowej” - ocenił.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wiadomość dla straszących "autorytaryzmem". I to skąd?! "Możemy brać przykład z postawy Polaków"

/ auswaertiges-amt.de

  

Gdy opozycja w Polsce krzyczy i straszy, że w naszym kraju nastała dyktatura - przychodzi głos rozsądku. I to skąd? Od naszego zachodniego sąsiada. Wiceszef niemieckiej dyplomacji Michael Roth w wywiadzie dla "Deutsche Welle" powiedział, że "nie ma chyba drugiego tak proeuropejsko nastawionego społeczeństwa w Unii Europejskiej jak Polska". A na pytanie o to, czy w naszym kraju nastają rządy autorytarne , odpowiedział - "stanowczo nie".

Niemiecki polityk powiedział, że jedyne, co ma Polsce do zarzucenia, to brak postępów w sporze o praworządność z Komisją Europejską. Jednocześnie zauważył gotowość naszego rządu do dialogu.

Na stwierdzenie, że w części polskiego społeczeństwa panuje przekonanie, że w procedurze praworządności to Niemcy grają znaczącą rolę Roth odpowiedział:

Nie istnieje konflikt między Polską a Republiką Federalną Niemiec, ale istnieje krytyczny dialog między Unią Europejską a Polską. Nie ma chyba drugiego tak proeuropejsko nastawionego społeczeństwa w UE jak Polska. Niemcy mogą z tej postawy brać przykład

- zaznaczył polityk.

Wiceszefa niemieckiej dyplomacji zapytano również o to, czy Polska zmierza do rządów autorytarnych. Jego zdecydowaną odpowiedź powinni zapamiętać wszyscy politycy totalnej opozycji oraz media i organizacje im sprzyjające.

Widzę tu krytyczną dyskusję na temat naszego europejskiego konceptu społecznego, ale widzę także pomysły budowania społeczeństwa jednorodnego, ale mam duże zaufanie do demokratycznych filarów tego społeczeństwa oraz do polskiego społeczeństwa, dlatego na to pytanie odpowiadam stanowczym "nie"

- powiedział Roth. 

Źródło: dw.com, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl