Nowy doradca Trumpa od cyberbezpieczeństwa

/ Gage Skidmore CC BY-SA 2.0

  

Doradca prezydenta USA Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton poinformował, że powierzył stanowisko prezydenckiego doradcy ds. bezpieczeństwa wewnętrznego i antyterroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego adm. Douglasowi Fearsowi.

Fears zastąpi na tym stanowisku Toma Bosserta, który w kwietniu podał się do dymisji. Nastąpiło to bezpośrednio po objęciu urzędu doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego przez Johna Boltona.

Bolton - dyplomata i prawnik, uznawany za bardzo konserwatywnego polityka - jest trzecim w kolejności doradcą Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego od jego zaprzysiężenia na prezydenta Stanów Zjednoczonych w dniu 20 stycznia 2017 r.

W komunikacie opublikowanym przez Biały Dom w piątek Bolton zaznaczył, że Douglas Fears jako jego zastępca będzie zajmował się przede wszystkim sprawami cyberbezpieczeństwa stojąc na czele odpowiedniej dyrekcji w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Fears będzie też koordynować współdziałanie różnych struktur bezpieczeństwa wewnętrznego w przypadku katastrof i klęsk żywiołowych.

- Doug Fears ma za sobą trzy dekady ogromnego doświadczenia w sferze bezpieczeństwa wewnętrznego włączając w to działalność antyterrorystyczną, działania na rzecz cyberbezpieczeństwa i reagowania na klęski żywiołowe - czytamy w komunikacie Białego Domu.

Admirał Fears jest absolwentem Akademii Straży Przybrzeżnej (USCGA), Wojskowej Akademii Morskiej oraz Uniwersytetu Harvarda, gdzie uzyskał dyplom ukończenia studiów magisterskich w zakresie administracji publicznej i MA dziedzinie studiów strategicznych. Przez ponad trzydzieści lat pełnił służbę w Straży Przybrzeżnej.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl