D jak dezinformacja

Choć lewicowe media przyzwyczaiły już nas do specyficznie pojętej rzetelności, to przegląd poniedziałkowej prasy zdumiewa. Oto „Gazeta Wyborcza” przypuszcza atak na śp. Lecha Kaczyńskiego, zarzucając mu na podstawie jednego wywiadu rzekome naciski ws. Tomasza Komendy. Prasowym cynglom nie przyszło do głowy, że ówczesny minister sprawiedliwości wypowiadał się na podstawie materiałów postępowania karnego przeprowadzonego, zanim objął to stanowisko.

Nie zajmują się one bezczynnością poprzedniego rządu, choć podstawy do zwolnienia Komendy znane były już osiem lat temu. Nie zastanowiły ich też ich własne publikacje z okresu jego skazania. Inny tygodnik odgrzewa dawno już zdementowaną historyjkę mającą obciążać Antoniego Macierewicza, a na dodatek tekst o (jakoby) gigantycznych emeryturach posłów opatruje zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego, który pobierania tego świadczenia dawno temu się zrzekł. Tak masowy wysyp oczywistych fake newsów sprawia wrażenie kolejnej fali operacji bliźniaczo podobnej do metod osławionej Sekcji „D” SB. Ona również bazowała na dezinformacji stosowanej w celu dezintegracji. Podzielenia i skłócenia Polaków w sprawach, w których brak jest rzeczywistego powodu jakiegokolwiek sporu.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Szczyt w Salzburgu: dobre wieści

Austriacki Salzburg, znany głównie z festiwali muzyki poważnej, stał się w tym tygodniu miejscem szczytu Unii Europejskiej. Poświecono go imigracji i brexitowi. Co do tego drugiego to sprawa rozwodowa między Londynem a Unią ciągnie się niczym brazylijska opera mydlana: już teraz wiadomo, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy do końca prezydencji Austrii odbędą się dwa kolejne szczyty UE poświęcone właśnie opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię.

Spór dotyczy nie tyle warunków pierwszego w historii EWG-UE odejścia kraju członkowskiego (nie licząc Grenlandii w 1985 r.), ile kształtu współpracy po marcu 2019, gdy zamiast UE-28 będzie UE-27. Cóż, handel, panie, handel! Polityka imigracyjna to dziedzina − jak pokazuje Salzburg − polskiego sukcesu i unijnej porażki. Polska i Węgry nie przyjmą imigrantów spoza Europy, głównie muzułmanów − bo nie chcą i już. Inne kraje przyjmą − bo chcą (lub uważają, że muszą). Czyli zachowano zasadę dowolności, co jest sporym osiągnięciem rządu RP. Teraz o imigrantów pokłóciły się kraje starej Unii – Francja i Włochy. My z tego powodu płakać nie będziemy: Rzym po zmianie rządu patrzy na ten problem dużo bardziej realistycznie, czyli tak, jak my.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl