Atak w Strefie Gazy

/ By Orionist, previous versions by Makaristos, Mysid, etc. [Public domain], from Wikimedia Commons

  

Izraelskie lotnictwo zaatakowało dziś w nocy dwa obiekty wojskowe radykalnej organizacji palestyńskiej Hamas w Strefie Gazy – poinformowała izraelska armia. Na razie nic nie wiadomo o ewentualnych skutkach tych ataków.

Izraelskie samoloty zaatakowały obiekty Hamasu w mieście Rafah i na zachód od miejscowości Chan Junis.

Według izraelska armii był to odwet za wczorajszy atak grupy młodych Palestyńczyków na izraelskiego żołnierza na granicy między Izraelem a Strefą Gazy.

Od 2008 roku doszło do trzech dużych operacji wojskowych Izraela wymierzonych w islamistyczny Hamas. Od 2014 roku formalnie obowiązuje zawieszenie broni po obu stronach izraelskiego muru bezpieczeństwa na granicy ze Strefą Gazy.

Kruchy rozejm został ponownie wystawiony na próbę w ostatnich tygodniach przez odbywające się wzdłuż granicy między Strefą Gazy a Izraelem masowe demonstracje na rzecz prawa palestyńskich uchodźców do powrotu na ziemie zajmowane do 1948 roku, kiedy powstał Izrael. Protesty odbywały się także przeciwko narzuconej przez państwo żydowskie blokadzie tej palestyńskiej enklawy.

14 maja Palestyńczycy dodatkowo zaprotestowali przeciwko przeniesieniu ambasady USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. Tego dnia w starciach na granicy 62 Palestyńczyków zostało zabitych przez izraelskie siły bezpieczeństwa. W sumie od 30 marca w protestach zginęło 118 Palestyńczyków. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twórcy niemieckiego serialu zostaną skazani?

  

Sąd Okręgowy w Krakowie podczas piątkowej rozprawy ogłosił, że najpóźniej 28 grudnia zapadnie wyrok w procesie cywilnym, który twórcom niemieckiego serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" wytoczyli żołnierze AK. Uważają oni, że produkcja narusza ich dobra osobiste.

Proces wytoczył 92-letni żołnierz Armii Krajowej Zbigniew Radłowski oraz Światowy Związek Żołnierzy AK. Wystąpili oni przeciwko producentom trzyczęściowego serialu "Nasze matki, nasi ojcowie", tj. UFA Fiction oraz ZDF (II program niemieckiej telewizji) za naruszenie dóbr osobistych rozumianych jako prawo do tożsamości narodowej, dumy narodowej i narodowej godności oraz wolności od mowy nienawiści. Proces monitoruje i wspiera Reduta Dobrego Imienia.

Podczas kolejnej, piątkowej rozprawy w trwającym od 2016 r. procesie cywilnym sąd zdecydował, że we wtorek wysłucha mów końcowych. Jak zapowiedział, być może już wtedy zapadnie wyrok w sprawie, jednak najprawdopodobniej stanie się to dopiero 28 grudnia.

Według powodów, w serialu znalazły się sceny, które mają dowodzić, że AK rzekomo była współwinna zbrodni na osobach narodowości żydowskiej, Niemcy zaś są przedstawieni jako ofiary II wojny światowej.

W złożonym pozwie powodowie domagają się przeprosin we wszystkich telewizjach, w których film był emitowany, lub poprzedzenia pierwszej emisji w pozostałych telewizjach, do których go sprzedano, informacją historyczną ze stwierdzeniem, że jedynymi winnymi Holocaustu byli Niemcy. Podobny komunikat miałby też się znaleźć na stronie internetowej twórców. Powodowie chcą także usunięcia z filmu znaku graficznego AK na biało-czerwonych opaskach noszonych przez aktorów (według powodów w AK nie było takiego zwyczaju) i zapłaty 25 tys. zł.

Podczas piątkowej rozprawy sąd poinformował o modyfikacji żądania w pozwie, która polegać na na tym - jak tłumaczyła dziennikarzom reprezentująca powodów mec. Monika Brzozowska-Pasieka - "żeby przed każdorazową następną emisją serialu, gdziekolwiek by ta emisja była, zostały zaprezentowane pewne fakty". - Przede wszystkim wprowadzenie, że wszystkie postaci są fikcyjne, ale również fakty historyczne – że Polska była okupowana, że AK była największą organizacją w Europie, że istniała "Żegota", która pomagała Żydom - które mają pokazać widzowi, że te postaci faktycznie są fikcyjne. W naszej ocenie wiele elementów wskazuje, że film jest zrobiony jako taki, który pokazuje prawdziwe, realne wydarzenia - powiedziała mec. Brzozowska-Pasieka.

W trakcie piątkowej rozprawy odczytano także oświadczenie będącego na sali kpt. Zbigniewa Radłowskiego, zdaniem którego "obraz AK pokazany w serialu jest niezgodny z fundamentalnymi i dobrze znanymi faktami historycznymi, i że sekwencje serialu dotyczące AK zostały zrealizowane według najlepszych wzorów hitlerowskiej propagandy".

Przypomniał, że "w dziejach okupowanej przez Niemców Europy nie było drugiej takiej instytucji, nawet choćby porównywalnej, jak Polskie Państwo Podziemne", a "AK była integralną częścią Sił Zbrojnych RP". "A co zobaczyliśmy w serialu? Bandę dzikich zbirów – antysemitów grasujących po lasach" - napisał kpt. Radłowski. "Czas wojny wydobywa z ludzi to, co w nich najlepsze, ale i co najgorsze. Niemniej, nie jest mi znany ani jeden udokumentowany przypadek grupy czterech żołnierzy AK, która zgodziłaby się na zamknięcie drzwi wagonu bydlęcego wiozącego Żydów do komór gazowych" - czytamy w oświadczeniu.

"Czy w szeregach AK nie było antysemitów? Byli. Jak wszędzie. W każdej zbiorowości. Ale to był margines marginesu" - podkreślił ktp. Radłowski. "Czekam na sprawiedliwy wyrok. (…) Żaden film i żaden wyrok nie jest w stanie zatrzeć prawdy, którą znam o tym, kto był sprawcą, a kto ofiarą. Kto zbrodniarzem, a kto bohaterem" - głosi oświadczenie kapitana.

Pełnomocnicy pozwanych producentów wnieśli z kolei o odrzucenie pozwu. Sąd oddalił wniosek o powołanie kolejnego biegłego z zakresu filmoznawstwa, który miał być innej narodowości niż polska.

Nie zawarto także ugody, którą proponował sąd.

Film "Nasze matki, nasi ojcowie" w trzech częściach TVP1 wyemitowała w czerwcu 2013 r. Film wywołał dyskusję w Polsce i Niemczech, dotyczącą sposobu przedstawienia w serialu Polaków oraz problemu odpowiedzialności Niemców za zbrodnie II wojny światowej. Po emisji filmu w publicznej telewizji ZDF w marcu w niemieckich mediach rozpoczęła się burzliwa debata o odpowiedzialności "zwykłych Niemców" za zbrodnie II wojny. W Polsce produkcję krytykowano za ukazywanie partyzantów z AK jako antysemitów i relatywizowanie odpowiedzialności Niemców. Pod koniec czerwca 2013 r. warszawska prokuratura rejonowa odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie publicznego znieważenia narodu polskiego w związku z emisją filmu w TVP. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl