Błaszczak o wizycie w Estonii

/ By Fot. P. Tracz Kancelaria Premiera (Odprawa koordynacyjna z wojewodami i szefami służb) [Public domain], via Wikimedia Commons

  

- Wspólnym celem Polski i Estonii jest zwiększenie obecności żołnierzy NATO w naszych krajach - stwierdził dziś minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Dodał, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce to proces.

Szef Ministerstwa Obony Nrodowej Mariusz Błaszczak przebywa w Tallinie, gdzie swój przystanek ma Rejs Niepodległości, który wyruszył, aby uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Na antenie TVP Info przypomniano, że zarówno w Polsce, jak i w Estonii stacjonują wojska NATO. Błaszczak zapytany, czy minister obrony narodowej Estonii Juri Luik chciałby, tak jak polski rząd, żeby było więcej żołnierzy NATO w naszych krajach odpowiedział, że "to jest rzeczywiście nasz wspólny cel".

Dzisiejsze sygnały napływające z senatu amerykańskiego świadczą o tym, że moja wizyta przyniosła dobre rezultaty. Ja rozmawiałem z senatorem (Jackiem) Reed'em i dziś usłyszeliśmy, że jest taka inicjatywa w senacie Stanów Zjednoczonych, aby zwiększyć fundusze na obecność stałą wojsk amerykańskich w Polsce. To jest proces, bardzo się cieszę z tego, że przynosi pierwsze rezultaty ta nasza wspólna praca, bo to przecież jest wysiłek całego rządu polskiego, rządu premiera Mateusza Morawieckiego, zaczyna przynosić efekt

- mówił.

Błaszczak przyznał również, że w Tallinie "wojsko polskie zrobiło bardzo dobre wrażenie na ministrze obrony narodowej Estonii".

Szef MON podkreślił, że Polskę i Estonię łączy podobna historia i umiłowanie do wolności. Wspomniał, że Polska w ramach Baltic Air Policing będzie chroniła przestrzeń powietrzną nad Estonią.

Błaszczak pytany, czy jest szansa dla polskiego przemysłu zbrojeniowego na kontrakty przy modernizacji armii estońskiej potwierdził, że takie rozmowy podczas jego pobytu w Tallinie się odbyły.

Złożyłem taką ofertę. Takie zdolności polski przemysł obronny posiada. Czym to się zakończy, trudno przesądzać, ale niewątpliwie jest świetna atmosfera, relacje są bardzo dobre między Polską a Estonią

- przyznał.


Po aneksji przez Rosję ukraińskiego Krymu w 2014 r. Stany Zjednoczone wystąpiły z inicjatywą zwiększenia obecności w Europie (European Reassurance Initiative - ERI), której częścią jest operacja Atlantic Resolve, mająca zapewnić rotacyjną, trwałą obecność sił USA także w Europie, także w tych regionach, gdzie wcześniej nie stacjonowały znaczące siły USA. Kolejne zmiany następują tak, by nie było między nimi przerw, a w regionie stale przebywały amerykańskie siły. Amerykański element dowodzenia misją został w maju 2017 r. przeniesiony z Niemiec do Poznania.

W ramach wzmocnienia wschodnich obrzeży NATO w regionie rozmieszczono także wielonarodowe bataliony NATO.

Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa USA została rozlokowana w Polsce na początku 2017 r.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Breivik cierpi na samotność

/ flickr.com/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/thierry ehrmann

  

Anders Behring Breivik, sprawca masakry w Olso i na wyspie Utoya w lipcu 2011 roku, skazany w Norwegii na długoletnie więzienie, ostatecznie przegrał w czwartek przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie wniósł skargę na warunki odbywania kary.

Trybunał uznał, że skarga Breivika jest "w sposób oczywisty nieuzasadniona" i oddalił ją. Nie dopatrzono się żadnych naruszeń europejskiej konwencji praw człowieka z 1950 r. Decyzja Trybunału jest ostateczna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Największa zbrodnia powojennej Norwegii

W zeszłym roku norweski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia odwołania Breivika od orzeczenia sądu odwoławczego niższej instancji oddalającego jego pozew o uznanie, iż odbywa karę więzienia w warunkach niehumanitarnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Breivik przegrał sprawę ws. nieludzkiego traktowania

Rząd Norwegii stoi na stanowisku, że Breivik jest traktowany humanitarnie, a odseparowanie go od innych więźniów jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Według państwa norweskiego istnieje obawa kontaktu Breivika z innymi osobami o skrajnych poglądach. Wskazuje się, że skazany ma w więzieniu dostęp do gier wideo, może oglądać telewizję oraz ma zapewnione ćwiczenia fizyczne.

Breivik skarżył się nie tylko na izolację i kontrolę jego korespondencji. Narzekał też m.in. na jakość więziennego jedzenia i na to, że musi się posługiwać plastikowymi sztućcami. Przed sądem odwoławczym domagał się zgody na przyjmowanie gości. Argumentował to chęcią założenia rodziny.

Breivik, antymuzułmański, skrajnie prawicowy ekstremista, który w zeszłym roku zmienił imię i nazwisko i występuje jako Fjotolf Hansen, skarżył się zwłaszcza na izolację w więzieniu.

W zamachach, dokonanych przez Breivika w Oslo i na wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku, zginęło 77 osób, w tym wiele dzieci i młodych ludzi. Zabójca został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl