Oddano hołd w godzinę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego

/ By nieznany, kolor: old photos in color (T.Bór Komorowski "Armia podziemna" Warsaw 1990) [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Na terenie dawnego Aresztu Śledczego Warszawa - Mokotów dziś wieczorem uczczono pamięć rotmistrza Witolda Pileckiego, którego zamordowano tu 70 lat temu. Hołd oddano o godz. 21.30 - o której to godzinie 25 maja 1948 r. rotmistrz został zabity strzałem w tył głowy.

W uroczystości udział wzięli córka rotmistrza Zofia Pilecka-Optułowicz, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan J. Kasprzyk oraz prezes IPN Jarosław Szarek.

Rotmistrz Witold Pilecki jest symbolem naszych losów w XX w., losów jakże tragicznych, trudnych, bo przecież on prezentował to pokolenie, które w 1918 r. Polskę wskrzeszało po wielowiekowej niewoli, później bronił przed bolszewikami, a następnie - w czasach II Rzeczpospolitej - budował normalny dom. Ale gdy rozpoczęła się kolejna, II wojna światowa nie zabrakło go w szeregach jej obrońców. A później ta heroiczna decyzja pójścia do tego miejsca, które jest słusznie określane piekłem na ziemi, do obozu w Auschwitz, żeby dać świadectwo, którego świat zachodni nie chciał przyjąć; ono było tak okropne, że trudno wyobrażalne, nie do pojęcia. Jednak przeszedł przez to piekło, a później walczył na ulicach tego miasta, w powstaniu warszawskim. A później został tak potraktowany przez władze komunistyczne jak wszyscy ludzie niepodległej Polski; w okrutny sposób zamordowany 

- powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Dzisiaj jest wielki dzień, który nam pokazuje, że idea niepodległości jest silniejsza; bo gdzie są ci kaci, ci oprawcy? Dzisiaj tu spotkali się wolni Polacy, którzy chcą pamiętać o tej ofierze, którą tacy ludzie jak rtm. Pilecki złożyli, żebyśmy mogli cieszyć się wolnością, żyć w niepodległej Polsce

- dodał.

Wieczorna część uroczystości rocznicowych, która odbyła się na terenie b. aresztu na Mokotowie - gdzie obecnie mieści się Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, rozpoczęła się od wspólnego przejścia uczestników pod Ścianę Śmierci, gdzie o 21.30 - w godzinę śmierci Witolda Pileckiego - oddano mu hołd. Rotmistrz został zamordowany strzałem w tył głowy przez strażnika więziennego Piotra Śmietańskiego.

Na późny wieczór zaplanowano czytanie fragmentów "O naśladowaniu Chrystusa" Tomasza a Kempis przy celi rotmistrza.

Ostatnią część uroczystości poprzedziła msza św. w intencji rtm. Pileckiego, a także występ chóru szkolnego Szkoły Podstawowej nr 2 im. rtm. Witolda Pileckiego w Olsztynku oraz koncert pt. "Rotmistrz" w wykonaniu zespołu Forteca.

Prezydent Andrzej Duda złożył wieniec przy Ścianie Straceń na terenie dawnego Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów. Tam również - na więziennym murze - odsłonięto nieznany dotąd portret zamordowanego rotmistrza.

Premier Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister kultury Piotr Gliński oraz szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk złożyli wieniec pod tablicą w Kancelarii Premiera, upamiętniającą rotmistrza Pileckiego.

 

W maju 1947 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy UB; oskarżony m.in. o działalność wywiadowczą na rzecz polskiego rządu na emigracji, w śledztwie był torturowany. 15 marca 1948 r. rotmistrz został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 25 maja w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. Miejsce pochówku Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze, prawdopodobnie ciało rotmistrza wrzucono do dołów śmierci wraz z innymi ofiarami komunizmu na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach.

Do 1989 r. wszelkie informacje o dokonaniach i losie rtm. Pileckiego podlegały w PRL cenzurze. Dopiero we wrześniu 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił Rotmistrza i jego towarzyszy, ukazał niesprawiedliwy charakter wydanych wyroków, uwypuklił patriotyczną postawę skazanych w tym procesie.

Witold Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Orderem Orła Białego; w 2013 r. został awansowany do stopnia pułkownika.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Żółte kamizelki” widziane w Portugalii i Hiszpanii

Zdjęcie ilustracyjne / MVTV KULTURA print screen

  

Policja z Portugalii uruchomiła śledztwo przeciwko osobom próbującym zorganizować w tym kraju protest „żółtych kamizelek” 21 grudnia. Tego samego dnia blokady i manifestacje planowane są także na terenie hiszpańskiej Katalonii.

Jak poinformowała dziś portugalska policja, śledczy od kilku dni prowadzą dochodzenie w sprawie założonej na jednym z kont na Facebooku strony zwołującej portugalskich internautów do protestu tzw. żółtych kamizelek. Autorzy akcji planują m.in. przeprowadzenie blokady na autostradzie A8, łączącej Lizbonę z północną częścią kraju.

Według mediów w poniedziałek na Facebooku pojawił się profil informujący o proteście „żółtych kamizelek” w Portugalii. Do środowego wieczora 13 tys. osób zadeklarowało uczestnictwo w tym wydarzeniu, a 44 tys. go nie wyklucza.

Profil o nazwie „Narodowa Rewolta”, na którym zamieszczono zdjęcia z francuskich protestów „żółtych kamizelek”, zachęca do paraliżu całego kraju. Głównym hasłem na stronie jest slogan „Zatrzymamy Portugalię!”. Wśród żądań dominują hasła zmian politycznych poprawiających standard życia w kraju, m.in. obniżenie górnej granicy podatku VAT z 23 do 17 proc., likwidacja opłat za przejazd autostradami, a także wstrzymanie podwyżek cen paliw.

„Jesteśmy jednym z państw, które dostaje mniej, a płaci więcej podatków. Są takie kraje, które dostają (z UE) dwa razy więcej niż my. Dosyć tego! Zatrzymajmy Portugalię!”

- napisali na Facebooku organizatorzy akcji, która ma ruszyć 21 grudnia o godzinie 7 rano.

O tej samej porze, według hiszpańskich mediów, spodziewany jest też protest „żółtych kamizelek” w Katalonii. Okazją do paraliżu tego regionu ma być zaplanowane na ten dzień posiedzenie hiszpańskiego rządu w Barcelonie.

Media wskazują, że za zwoływaniem się przez internet zwolenników ruchu „żółtych kamizelek” mogą stać w Hiszpanii aktywiści z Rad Obrony Republiki, które od kilku miesięcy przeprowadzają blokady dróg i tras kolejowych w Katalonii. Organizacja ta domaga się natychmiastowego ogłoszenia secesji tego regionu.

W ostatnich dniach portugalskie i hiszpańskie media bardzo szeroko podejmują temat rzekomego manipulowania zamieszkami we Francji przez - jak to ujęto – „ośrodki zewnętrzne”. Portugalski tygodnik „Visao” wskazuje, że fałszywe informacje rozsiewane za pośrednictwem portali społecznościowych mogą przyczyniać się do eskalowania napięcia społecznego.

Pismo zwraca uwagę na portugalskich polityków, którzy w ostatnim czasie padli ofiarą fałszywych informacji na swój temat. Wśród nich jest m.in. premier Antonio Costa, a także szef Partii Socjaldemokratycznej, największego ugrupowania opozycyjnego, Rui Rio.

Protesty oddolnego ruchu „żółtych kamizelek”, rozpoczęte we Francji 17 listopada, pierwotnie koncentrowały się na żądaniu odstąpienia rządu od podwyżki podatku paliwowego.

Po przystaniu przez Paryż na ten postulat protesty nie ustały. Manifestanci zaczęli domagać się m.in. zmian w polityce społecznej, czy nawet wyjścia Francji z UE i NATO, a część manifestantów ustąpienia z urzędu prezydenta Emmanuela Macrona.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl