Duda rozpoczął wizytę w Gruzji

/ By P. Tracz/ KPRM (P. Tracz/ Chancellery of the Prime Minister of Poland)Derivative work: TharonXX [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Prezydent Andrzej Duda przybył dziś wieczorem do Tbilisi, gdzie weźmie jutro udział w obchodach 100. rocznicy proklamowania Demokratycznej Republiki Gruzji. Andrzej Duda spotka się też z prezydentem Giorgim Margwelaszwilim i premierem Giorgim Kwirikaszwilim.

Udział w sobotnich obchodach zapowiedzieli również prezydenci Litwy, Łotwy, Słowacji, Finlandii i Armenii, a także przewodniczący parlamentów m.in. Estonii, Mołdawii i Ukrainy.

Polskę i Gruzję łączą historyczne więzy sympatii i przyjaźni oraz umiłowanie wolności i głęboki patriotyzm

– powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Prezydentowi będzie towarzyszyć w czasie wizyty małżonka Agata Kornhauser-Duda, która również weźmie udział w uroczystościach.

Szczerski poinformował, że "prezydent Duda wygłosi przemówienie podczas głównych uroczystości na placu Wolności w Tbilisi, w którym nawiąże między innymi do historycznych słów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wygłoszonych nieopodal tego miejsca przed blisko dziesięcioma laty, w których udzielił ciągle aktualnej lekcji geopolityki całemu regionowi".

Prezydent Lech Kaczyński w sierpniu 2008 r. podczas wieczornego wiecu w Tbilisi mówił m.in., że Rosja uważa, że "czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają, że znów dominacja będzie cechą tego regionu". "Nie będzie!" - podkreślił Kaczyński, któremu towarzyszyli przywódcy państw bałtyckich oraz Ukrainy. "My jesteśmy tutaj, by ten świat reagował jeszcze mocniej, w szczególności Unia Europejska i NATO" - mówił, dodając, że "Środkowa Europa ma odważnych przywódców", którzy "przyjechali do Gruzji, by podjąć walkę".

Po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy nie!" - kontynuował. "I my też świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę

- podkreślał Lech Kaczyński.

Wcześniej w sobotę prezydenci Duda i Margwelaszwili otworzą obrady Forum Ekonomicznego, będącego wynikiem współpracy organizatorów - polskiego Forum Ekonomicznego w Krynicy z ich gruzińskimi partnerami. W ceremonii otwarcia weźmie udział także prezydent Słowacji Andrej Kiska.

Duda podczas wizyty spotka się z prezydentem Margwelaszwilim oraz premierem Giorgim Kwirikaszwilim, z którymi będzie rozmawiał m.in. o współpracy w zakresie bezpieczeństwa regionalnego i intensyfikacji relacji gospodarczych.

Prezydent wraz z innymi przywódcami Europy Środkowo-Wschodniej przybyłymi na uroczystości weźmie także udział w organizowanej w gruzińskim parlamencie debacie zatytułowanej "Współpraca na rzecz dobrobytu – strategia na przyszłe stulecie".

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polscy piłkarze po klęsce z Kolumbią - "Na tyle było nas stać"

Robert Lewandowski / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Tylko dwóch reprezentantów Polski zdecydowało się na rozmowę przed kamerą "na gorąco" po klęsce 0:3 z Kolumbią, bo której straciliśmy szansę na wyjście z grupy na mundialu. Robert Lewandowski przyznał, że "chyba na tyle było nas stać".

Myślę, że chyba na tyle było nas stać. Nie było tak, że przegraliśmy minimalnie. Walczyliśmy, chcieliśmy jak najlepiej, ale na ten moment nic więcej nie możemy zrobić. Myślę, że wiele rzeczy na tym mundialu nie funkcjonowało jak powinno. Samą walkę meczu się wygrywa na mundialu, a u nas tej jakości było za mało.

- powiedział po meczu Robert Lewandowski. 

Drugim rozmówcą Rafała Patyry z TVP był Maciej Rybus. On również nie tryskał dobrym humorem. Trudno bowiem mieć dobry nastrój po tak kompromitującej porażce. Jakie były jej powody?

Robili przewagę, nie raz było dwa na jeden, trzy na dwa. Pierwsze 20 minut w miarę ich wysoko łapaliśmy, później oddaliśmy pole gry i Kolumbia grała w piłkę na jeden, dwa kontakty, my nie nadążaliśmy. Wydaje mi się, że Kolumbia jest lepszym zespołem od Senegalu, gra szybciej piłką. Nie nadążaliśmy nawet, by wejść w kontakt z przeciwnikiem.

Cóż, pozostaje nam tylko mecz o honor. Historia zatoczyła koło - znów mamy powtórkę dramatu z 2002 i 2006 roku. Tylko czy tym razem stać nas na to, by pokonać przeciwnika w trzecim spotkaniu grupowym?

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl