Kościół przyjmie rolę mediatora między rządem i protestującymi? "Może stworzyć przestrzeń do rozmowy"

Abp Grzegorz Ryś / By Daczor - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26871815

  

Być może Kościół mógłby być mediatorem pomiędzy rządem a protestującymi; na pewno Kościół nie jest od tego żeby podpowiadał konkretne rozwiązania - powiedział dziennikarzom metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś odnosząc się do trwającego w Sejmie protestu rodziców osób niepełnosprawnych.

Abp Ryś spotkał się z dziennikarzami na śniadaniu prasowym, które odbyło się w Centrum Medialnym Katolickiej Agencji Informacyjnej w Warszawie.

Zapytany o trwający od 18 kwietnia protest rodziców osób niepełnosprawnych, hierarcha odpowiedział, że "wsparcie Kościoła zawsze będzie, pytanie jest co do charakteru tego wsparcia".

- Na pewno Kościół nie jest od tego, żeby podpowiadać konkretne rozwiązania. To nie jest mój obszar działania. Ja nie jestem od tego jako ksiądz, żebym pisał projekty ustaw czy od decyzji ministerialnych. Natomiast wsparcie dla tych osób jest oczywiste

 - zaznaczył abp Ryś.

Wyjaśnił, że wizyta, jaką protestującym złożył 12 maja metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz nie była jedynie wynikiem jego osobistej inicjatywy.

- To nie jest tak, że nikt (w Episkopacie) nie wiedział, że on tam pójdzie

 - podkreślił metropolita łódzki.

- Pytanie, co można więcej zrobić? Nawet, gdyby nas tam poszło 5 czy 6, jeden po drugim... Można wzywać do tego, że trzeba zakończyć to, że trzeba wyjść naprzeciw ich postulatom, natomiast ja nie czuje się kompetentny do tego, żeby mówić jak, np. że to mają być takie pieniądze a nie inne, na czym ta pomoc ma polegać

 - zastrzegł hierarcha.

W jego opinii "porozumienie o musi być wypracowane między rządem a tymi, którzy tam są".

- Może jest potrzebny jakiś mediator? Być może mediatorem mógłby być Kościół, w tym sensie, żeby zaprosić jednych i drugich do siebie i stworzyć im przestrzeń do rozmowy, która się przy kimś trzecim odbywa. Wtedy też inaczej strony słowa dobierają

 - zaproponował abp Ryś.

Zaznaczył, że już na majowym spotkaniu Rady Stałej KEP w Częstochowie biskupi oficjalnie stwierdzili, że nie wystarczy mówić o ochronie życia poczętego, trzeba mówić też o jakości życia.

- Kłopot polega na tym, że jak my zaczynamy mówić o jakości życia, to media mówią: ochrona jakości życia to prawo do aborcji, eutanazji i do manipulacji genetycznych. To nie jest nasza wizja jakości życia

 - wyjaśnił abp Ryś.


Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie.

Protestujący uważają, że zrealizowano jeden ich postulat - podniesienie renty socjalnej. Zgodnie z już opublikowaną ustawą wzrośnie ona z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Opublikowano również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem jej autorów spełnia ona drugi postulat protestujących i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący uważają jednak, że ta ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych przedstawiła w czwartek nową propozycję w sprawie 500 zł dodatku. Jak mówiła, protestujący rozumieją, że "w tym roku budżet jest zamknięty", dlatego chcieliby "porozmawiać o pomocy 500 zł dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji od nowego roku"

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Breivik cierpi na samotność

/ flickr.com/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/thierry ehrmann

  

Anders Behring Breivik, sprawca masakry w Olso i na wyspie Utoya w lipcu 2011 roku, skazany w Norwegii na długoletnie więzienie, ostatecznie przegrał w czwartek przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie wniósł skargę na warunki odbywania kary.

Trybunał uznał, że skarga Breivika jest "w sposób oczywisty nieuzasadniona" i oddalił ją. Nie dopatrzono się żadnych naruszeń europejskiej konwencji praw człowieka z 1950 r. Decyzja Trybunału jest ostateczna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Największa zbrodnia powojennej Norwegii

W zeszłym roku norweski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia odwołania Breivika od orzeczenia sądu odwoławczego niższej instancji oddalającego jego pozew o uznanie, iż odbywa karę więzienia w warunkach niehumanitarnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Breivik przegrał sprawę ws. nieludzkiego traktowania

Rząd Norwegii stoi na stanowisku, że Breivik jest traktowany humanitarnie, a odseparowanie go od innych więźniów jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Według państwa norweskiego istnieje obawa kontaktu Breivika z innymi osobami o skrajnych poglądach. Wskazuje się, że skazany ma w więzieniu dostęp do gier wideo, może oglądać telewizję oraz ma zapewnione ćwiczenia fizyczne.

Breivik skarżył się nie tylko na izolację i kontrolę jego korespondencji. Narzekał też m.in. na jakość więziennego jedzenia i na to, że musi się posługiwać plastikowymi sztućcami. Przed sądem odwoławczym domagał się zgody na przyjmowanie gości. Argumentował to chęcią założenia rodziny.

Breivik, antymuzułmański, skrajnie prawicowy ekstremista, który w zeszłym roku zmienił imię i nazwisko i występuje jako Fjotolf Hansen, skarżył się zwłaszcza na izolację w więzieniu.

W zamachach, dokonanych przez Breivika w Oslo i na wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku, zginęło 77 osób, w tym wiele dzieci i młodych ludzi. Zabójca został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl