Przełomowa decyzja. Polskę i Litwę połączy gazociąg

/ GORBACHEVSERGEYFOTO \ CC0

  

Polski operator systemu przesyłu gazu Gaz - System i jego litewski odpowiednik - Amber Grid zdecydowały o budowie gazowego połączenia Polska-Litwa - poinformował dziś Gaz - System.

Operatorzy podpisali dziś w Kopenhadze umowę regulującą prawne, biznesowe i techniczne aspekty inwestycji. Zawarcie umowy stanowi zobowiązanie stron do budowy tego interkonektora.

Projekt gazociągu ma na celu integrację rynków gazowych państw bałtyckich z jednolitym rynkiem gazu Unii Europejskiej, dywersyfikację źródeł dostaw gazu, a także podniesienie bezpieczeństwa dostaw gazu do państw regionu. Projekt został uznany przez Komisję Europejską za jeden z kluczowych w zakresie infrastruktury, umożliwiającej wdrożenie mechanizmów solidarności energetycznej oraz zapewniającej bezpieczeństwo dostaw o krytycznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego UE.

Budowa interkonektora Polska – Litwa, jednego z ważniejszych projektów europejskich w obszarze gazowym, jest szansą na przerwanie dotychczasowej izolacji państw bałtyckich od europejskiego rynku gazu. Połączenie to umożliwi integrację tych krajów z konkurencyjnym rynkiem gazu UE, który chcemy wspólnie budować. Dzisiejsza uroczystość pokazuje, jak poważnie traktujemy ideę regionalnej solidarności energetycznej i budowy wspólnego rynku energetycznego w Unii Europejskiej

– powiedział prezes Gaz - Systemu Tomasz Stępień.

Jak dodał umowa to „swoistego rodzaju krok milowy w stronę rozszerzenia europejskiego rynku gazu ziemnego na region Morza Bałtyckiego. Jest to również element realizacji planu działań BEMIP w zakresie połączeń międzysystemowych na rynku energii państw bałtyckich”.

Inwestycja obejmuje budowę 357 km gazociągu po stronie polskiej oraz 165 km gazociągu po stronie litewskiej wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Strony umowy zobowiązały się do oddania do użytkowania obu części GIPL do 31 grudnia 2021 r. Inwestycja jest obecnie na etapie projektowania.

Budowa międzysystemowego połączenia Polska – Litwa znalazła się po raz kolejny na europejskiej liście projektów w sektorze gazu ziemnego, którym przyznany został status wspólnego zainteresowania (tzw. PCI – Project of Common Interest), opublikowanej 24 listopada 2017 r. przez Komisję Europejską. Prace przygotowawcze w ramach projektu uzyskały najwyższą możliwą wysokość pomocy finansowej UE (z instrumentu CEF) dopuszczalną dla prac studialnych, czyli 50 procent. Z całkowitej kwoty ponad 10 milionów euro 2,5 miliona euro przypadło spółce Amber Grid, a 7,6 miliona euro otrzymał Gaz - System.

Natomiast na prace budowlane ze środków UE, w ramach instrumentu „Łącząc Europę” (CEF), przyznano projektowi współfinansowanie do wysokości maksymalnie 266,4 mln euro. Z całkowitej kwoty dofinansowania, spółce Amber Grid przypadło prawie 58 milionów euro, natomiast GAZ-SYSTEM otrzymał ponad 208 milionów euro.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Breivik cierpi na samotność

/ flickr.com/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/thierry ehrmann

  

Anders Behring Breivik, sprawca masakry w Olso i na wyspie Utoya w lipcu 2011 roku, skazany w Norwegii na długoletnie więzienie, ostatecznie przegrał w czwartek przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie wniósł skargę na warunki odbywania kary.

Trybunał uznał, że skarga Breivika jest "w sposób oczywisty nieuzasadniona" i oddalił ją. Nie dopatrzono się żadnych naruszeń europejskiej konwencji praw człowieka z 1950 r. Decyzja Trybunału jest ostateczna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Największa zbrodnia powojennej Norwegii

W zeszłym roku norweski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia odwołania Breivika od orzeczenia sądu odwoławczego niższej instancji oddalającego jego pozew o uznanie, iż odbywa karę więzienia w warunkach niehumanitarnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Breivik przegrał sprawę ws. nieludzkiego traktowania

Rząd Norwegii stoi na stanowisku, że Breivik jest traktowany humanitarnie, a odseparowanie go od innych więźniów jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Według państwa norweskiego istnieje obawa kontaktu Breivika z innymi osobami o skrajnych poglądach. Wskazuje się, że skazany ma w więzieniu dostęp do gier wideo, może oglądać telewizję oraz ma zapewnione ćwiczenia fizyczne.

Breivik skarżył się nie tylko na izolację i kontrolę jego korespondencji. Narzekał też m.in. na jakość więziennego jedzenia i na to, że musi się posługiwać plastikowymi sztućcami. Przed sądem odwoławczym domagał się zgody na przyjmowanie gości. Argumentował to chęcią założenia rodziny.

Breivik, antymuzułmański, skrajnie prawicowy ekstremista, który w zeszłym roku zmienił imię i nazwisko i występuje jako Fjotolf Hansen, skarżył się zwłaszcza na izolację w więzieniu.

W zamachach, dokonanych przez Breivika w Oslo i na wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku, zginęło 77 osób, w tym wiele dzieci i młodych ludzi. Zabójca został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl