Białoruś: Władze biorą duchownych w kamasze. Episkopat apeluje do Łukaszenki

zdjęcie ilustracyjne / By Mil.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=60764399

  

Biskupi katoliccy na Białorusi skierowali do prezydenta tego kraju Alaksandra Łukaszenki apel o zwolnienie z obowiązkowej służby wojskowej kleryków i duchownych w wieku poborowym, czyli do 27 lat – poinformował portal Catholic.by, powołując się na episkopat.

"Konferencja Episkopatu Białorusi zwróciła się do prezydenta Alaksandra Łukaszenki z prośbą o odroczenia zasadniczej służby wojskowej seminarzystom i duchownym w wieku poborowym"

– napisano w opublikowanym dziś komunikacie episkopatu.

We wtorek białoruskie media niezależne poinformowały, że seminarzyści i młodzi duchowni, zarówno katoliccy, jak i prawosławni, otrzymują wezwania do wojska. Wcześniej - jak mówili przedstawiciele duchowieństwa diecezji grodzieńskiej - do takich sytuacji nie dochodziło.

Biskupi katoliccy wskazują, że liczba duchownych na Białorusi wciąż nie jest wystarczająca, a powołanie kleryków uniemożliwi funkcjonowanie seminariów.

Hierarchowie przypominają, że dotychczas, zgodnie z obowiązującymi przepisami, przekazywali na ręce pełnomocnika białoruskiego rządu ds. religii i narodowości listy seminarzystów i młodych księży w wieku poborowym. Następnie były one przekazywane do ministerstwa obrony, które przyznawało tym osobom odroczenia.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Miał być półfinał, a nie ma nawet wyjścia z grupy. W fatalnym stylu Polska przegrywa z Kolumbią

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska w fatalnym stylu przegrywa z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu w Mistrzostwach Świata w Rosji. Oznacza to, że reprezentacja nie ma już szans na awans z grupy do 1/8 finału. Oczekiwania przed Mundialem były ogromne, mówiono wprost o ćwierćfinale, nawet półfinale - Senegal i Kolumbia boleśnie zweryfikowały te rojenia.

Brak pomysłu na grę, fatalna gra w ofensywie, słabo grające skrzydła - taki obraz reprezentacji Polski wyłonił się z dwóch meczów na rosyjskim Mundialu. Obiecywano sobie wiele - mówiono o ćwierćfinale, półfinale, Polsce jako czarnym koniu turnieju, który mógł osiągnąć naprawdę dużo. Tymczasem zobaczyliśmy słabą grę, które efektem są dwie porażki.

Polska jest pierwszym zespołem z Europy na MŚ 2018, który już wie, że pożegna się z turniejem po fazie grupowej. Bilans bramek po dwóch meczach - 1:5. A przed Biało-Czerwonymi jeszcze mecz z nieźle grającą Kolumbią, która ma wciąż duże szanse na awans do 1/8 finału. 

Porażka z Kolumbią, którą lepiej określić mianem egzekucji, przypomina Mundial w 2002 w Korei i Japonii, gdy już po dwóch meczach Polacy mieli na koncie sześć straconych bramek, żadnej strzelonej i brak szans na awans. Powtórzył się znany z poprzednich mundiali scenariusz, w którym ostatni mecz w grupie jest meczem o honor.

Wyniku ani fatalnego wrażenia, jakie zostawili po sobie w meczu z Kolumbią reprezentanci Polski, nie zmieniły nawet niezła akcja Lewandowskiego i jego solidny strzał z dystansu. Brakowało okazji, komunikacji, pomysłu na grę. Odpada drużyna, której mecze na Mundialu były synonimem antyfutbolu, na dodatek absolutnie nieskutecznego.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl