Prokurator kazał zmienić imię dziecka

/ / Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/juliacascado1

  

W Mediolanie rodzice półtorarocznej dziewczynki o imieniu Blu zostali wezwali do prokuratury, która domaga się jego zmiany. Według wymiaru sprawiedliwości imię nie jest zgodne z płcią dziecka.

Jak wyjaśnił mediolański dziennik "Il Giorno", prokuratura powołuje się na przepis głoszący, że "imię dziecka musi odpowiadać płci", i ostrzega, że jeśli rodzice nie nazwą inaczej córki, zrobi to sędzia.

"Ponieważ chodzi o nowoczesne imię związane z angielskim słowem Blue, a więc kolorem niebieskim, który nie może być przypisywany w sposób jednoznaczny osobie płci żeńskiej, akt urodzenia musi zostać skorygowany poprzez przedłożenie imienia żeńskiego, wskazanego przez rodziców" - napisano w piśmie wysłanym przez prokuraturę.

Zastrzegła ona zarazem, że rodzice mają na zmianę imienia kilka dni.

Ojciec Blu cytowany przez gazetę przyznał, że kiedy para rejestrowała córkę w urzędzie stanu cywilnego, została ostrzeżona, że imię może nie być uznane.

"Ale co roku według danych Instytutu Statystycznego rejestruje się około siedmiu Blu, w większości dziewczynek. Nie spodziewaliśmy się, że będziemy musieli zmienić imię córce po półtora roku, kiedy ona wie już, że nazywa się Blu, i wszędzie to jest zapisane" - dodał ojciec. Żądanie wymiaru sprawiedliwości uznał za "absurdalną dyskryminację".

"Imię Andrea nawiązuje do greckiego słowa "mężczyzna", a tymczasem jest również akceptowane jako żeńskie" - zauważył ojciec dziewczynki.

Para zapowiedziała, że będzie się starała przekonać sędziów, że imię Blu dla dziewczynek jest uznawane w innych krajach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Onet dalej strzela z kapiszonów. Kubica spotkał się z premierem. "Polska zawsze wspiera swoich"

Premier Mateusz Morawiecki i Robert Kubica / instagram.com/robertkubica_real Zweryfikowano

  

Onet opublikował treść kolejnego fragmentu nagrania, które miało skompromitować premiera Mateusza Morawieckiego. Miało, ale znowu coś poszło nie po myśli dziennikarzy Onetu. Akurat dziś szef rządu spotkał się z Robertem Kubicą, którego nagranie dotyczyło. - Polska zawsze wspiera swoich. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał rajdowiec na portalu społecznościowym.

- Premier Mateusz Morawiecki spotkał się dzisiaj z Robertem Kubicą. Panowie rozmawiali o rozwoju sportów motorowych w Polsce oraz o perspektywach startów Polaków w najważniejszych imprezach sportowych 

- przekazała rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Jak dodała, spotkanie odbyło się w sympatycznej atmosferze.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan mówił wcześniej w TVN24, że do spotkania z szefem rządu doszło przy okazji przyjazdu sportowca na spotkanie ze sponsorami do Warszawy. Dodał, że premier i Kubica "dogadali się".

Również w poniedziałek portal Onet.pl opublikował treść nieznanego dotąd fragmentu nagrania podsłuchanej rozmowy premiera z restauracji Sowa i Przyjaciele. Według portalu Morawiecki, ówczesny prezes BZ WBK, miał rzekomo uznać wypadek Roberta Kubicy za zdarzenie pozytywne z punktu widzenia swojego banku.

- Gdyby bowiem do wypadku nie doszło, bank BZ WBK prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem polskiego kierowcy - sugeruje Onet.pl.

Bielan zapytany, czy spotkanie premiera z Kubicą nie odbyłoby się, gdyby nie wyciekły taśmy zarejestrowane w restauracji "Sowa i Przyjaciele", odpowiedział, że spotkanie z Robertem Kubicą "było planowane na grudzień zeszłego roku". Jak tłumaczył, nie doszło wtedy do skutku, ponieważ w tamtym czasie Mateusz Morawiecki został mianowany na stanowisko premiera.

Do spotkania z szefem rządu odniósł się także sam Robert Kubica na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych, gdzie zamieścił zdjęcie ze spotkania. Jak widać, sztuczna "afera" nie zrobiła na polskim kierowcy większego wrażenia.

- Wizyta u Premiera. Polska zawsze wspiera swoich. I nam jeszcze doszedł jeden temacik do dzisiejszej agendy. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał Kubica.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl