Zaczynamy odliczanie do Festiwalu Mozartowskiego. WOK zaplanowała aż ok. 60 koncertów

/ fot. mat.pras.

  

Veronica Cangemi, Aleksander Teliga i Anna Mikołajczyk oraz skrzypek Charlie Siem - to niektórzy z artystów, którzy wystąpią na 28. Festiwalu Mozartowskim w Warszawie. Podczas tegorocznej edycji, która potrwa od 16 czerwca do 14 lipca, odbędzie się kilka przedstawień dla dzieci.

To jedno z najciekawszych wydarzeń na kulturalnej mapie Polski zainauguruje Wielka Gala Otwarcia, która odbędzie się 16 czerwca w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego. Gwiazdą wieczoru będzie słynna argentyńska śpiewaczka Veronica Cangemi, która specjalizuje się w muzyce XVIII- wiecznej.

Partnerować jej w duecie będzie Artur Janda

- poinformowała wtorkowej konferencji prasowej dyrektor artystyczna Warszawskiej Opery Kameralnej Alicja Węgorzewska-Whiskerd. Muzycy wystąpią pod dyrekcją Jose Maria Florencio. Jak poinformowała Węgorzewska-Whiskerd, w tym roku na festiwalu odbędzie się około 60 koncertów.

Podczas tegorocznej edycji wystawione będą spektakle dla dzieci.

Pozyskaliśmy nową scenę przy Krakowskim Przedmieściu przy kultowej kawiarni "Literacka", gdzie na pierwszym piętrze funkcjonuje Teatr Scena. Tam będziemy grać w weekendy krótkie koncerty; koncerty kameralne, ale także dla dzieci, oraz dla tych nieśmiałych dorosłych, których trzeba jeszcze przyciągnąć do opery i przekonać

- powiedziała Węgorzewska.

Podczas festiwalu wystawione będą opery W.A. Mozarta, np. "Wesele Figara", "Łaskawość Tytusa", "Uprowadzenie z seraju".

Miesięczny cykl koncertów zakończy Gala Finałowa, która odbędzie się 14 lipca w Teatrze Polskim. Soliści, m.in.: Joanna Freszel, Joanna Moskowicz, Artur Janda wykonają arie. Towarzyszyć im będzie orkiestra MACV, która zagra również kilka utworów instrumentalnych.

Festiwal Mozartowski w Warszawie zorganizowany został po raz pierwszy w 1991 r. dla uczczenia 200. rocznicy śmierci wiedeńskiego kompozytora. Pomysłodawcami tego wydarzenia byli założyciel i wieloletni dyrektor WOK Stefan Sutkowski oraz reżyser Ryszard Peryt. Co roku w Warszawie wystawiane były wszystkie dzieła sceniczne Mozarta, a także jego msze, symfonie, koncerty instrumentalne i utwory kameralne.

NIE PRZEGAP: Więcej na ten temat w środę w "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef sejmowej komisji obrony: Kopiowanie narracji Rosji ws. przekopu Mierzei jest jak zdrada stanu

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Jeżeli przeciwko decyzji rządu Prawa i Sprawiedliwości ws. przekopu Mierzei Wiślanej podaje się argumenty Rosji, to ociera się to o zdradę stanu - mówi portalowi Niezalezna.pl Michał Jach, poseł PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Prezes Jarosław Kaczyński wziął udział w symbolicznym rozpoczęciu przekopu Mierzei Wiślanej i pozytywnie go ocenił w wypowiedzi dla Radia Olsztyn. Podziela pan ten pogląd?

Bardzo pozytywnie oceniam tę inwestycję. Czekałem na nią. Uważam, że Rosjanie łamią prawo, bo zgodnie z umowami międzynarodowymi byli obowiązani udostępniać nam bez pytania i pozwolenia  możliwość przepłynięcia Cieśniną Pilawską, a zrobili dokładnie na odwrót - i łaskawie, co jakiś czas się na to zgadzają. To powoduje duże perturbacje dla Elbląga, bo przecież to ważne miasto mogłoby wykorzystywać szlak wodny znacznie lepiej dla swojego rozwoju, a przez decyzje rosyjskie byli pozbawieni tego atutu. Dlatego przekop Mierzei z powodów czysto gospodarczych jest bardzo istotny, ale również i z powodów, które mnie interesują, czyli militarnych. W Elblągu jest potencjał i rozwój dla przemysłu zbrojeniowego, rozwiną się nowe horyzonty dla tego miasta, dzięki przekopowi Mierzei Wiślanej zdynamizuje się handel i turystyka.

Są i krytyczne opinie o tym projekcie, że jest drogi i długo będzie się zwracał. 

Zadanie, jakie będziemy realizować, jest ze wszech miar uzasadnione. Myślę, że wymagana kwota dla tej inwestycji, czyli około miliarda złotych, zwróci się w skali państwa - bo tak na to trzeba patrzeć - w stosunkowo krótkim czasie, a jeśli potencjał gospodarczy Polski rośnie, to przecież w prosty sposób przekłada się to również na potencjał bezpieczeństwa militarnego. Całkowicie popieram decyzję pana ministra Marka Gróbarczyka i decyzję rządu Prawa i Sprawiedliwości o otwarciu się Elbląga na gospodarkę morską i na Morze Bałtyckie.

Strona rosyjska podnosi argument, że będzie to ,,nieekologiczne''.

To jest chyba jakiś kiepski dowcip i jawna kpina, nawet trudno mi to nazwać. To Rosja należy do największych państw, które są najbardziej odpowiedzialne za zanieczyszczenie świata i za dewastację środowiska naturalnego, za wyginięcie wielu gatunków fauny i flory morskiej, i nie tylko. I oni się martwią o nasze środowisko? Ale to, że Rosjanie tak mówią, mnie nie zaskakuje, bo zawsze było to państwo zafałszowane - już za czasów komunistycznych - i teraz to kontynuują. Natomiast podnoszenie tego argumentu przez niechętne rządowi polskiemu media czy polityków jest dla mnie wyrazem zaprzaństwa, bo inaczej tego nie można nazwać. Jeżeli przeciwko decyzji rządu Prawa i Sprawiedliwości podaje się argumenty Rosji, to ociera się to o zdradę stanu.

Brzmi to dość cynicznie zwłaszcza w kontekście budowy Nord Stream 2, który i tak powstaje, mimo skargi niemieckich ekologów (NABU) do TK RFN wskazującej jasno, że NS2 zagraża florze i faunie morskiej Bałtyku.

Niestety to prawda. W Rosji rząd od czasów komunizmu, ale i wcześniej, nie liczył się szczególnie z życiem ludzkim, więc zadziwia mnie tym bardziej ich uwaga co do zachowania polskiego środowiska naturalnego i ,,troska'' o nasze gatunki zwierząt i roślin, które jako jedne z niewielu w krajach Europy są w jak najlepszej kondycji.

W wypowiedzi dla radia Olsztyn, oprócz pozytywnych słów o przekopie Mierzei, prezes Kaczyński mówił o innej ważnej kwestii - po wyborach dopuszcza pewne sojusze z SLD w samorządach.

Jeśli pewne koalicje będą potrzebne w przypadku niektórych samorządów, to mogą dojść do skutku. Tam, gdzie nie będziemy mieli po wyborach większości gwarantującej samodzielne rządzenie - tam będziemy na pewno rozpatrywać i zastanawiać się nad stworzeniem koalicji. W moim województwie, w Zachodniopomorskiem, koalicja - nawet z fatalnym koalicjantem - musi być poważnie brana pod uwagę wobec tego, co wyprawiała i nadal jeszcze wyprawia koalicja PO-PSL. Ich poczynania to jest po prostu coś skandalicznego. Zresztą słuchamy teraz taśm marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza -  to knajacki, rynsztokowy język w najgorszej postaci.

Taka koalicja może się wielu wyborcom nie podobać.

Rozumiem to, natomiast będziemy ją rozpatrywać, bo chcemy służyć społeczeństwu, a dowiedliśmy tego przez trzy lata rządów Prawa i Sprawiedliwości. Działamy w interesie mieszkańców i tak samo chcemy działać po wyborach, czyli realizować prospołeczne cele i swoją politykę. Koalicja możliwa będzie wtedy, jeżeli będzie to realizacja programu, który jest naszym priorytetem. Kiedy patrzę na inne partie, to niestety - nie widzę tam programu i to jest raczej walka o władzę, a my chcemy nadal realizować naprawianie Polski.

Jeżeli będziemy wchodzić w jakieś koalicje na poziomie lokalnym czy samorządowym, to przede wszystkim ze względu na interes danego samorządu. Jeśli będzie to gwarantować realizację oczekiwań mieszkańców - to bardzo poważnie będziemy brali to pod uwagę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl