Okazjonalna moneta na 100-lecie niepodległości. Prezes NBP chce, by trafiła do każdego Polaka

/ youtube.com/Narodowy Bank Polski (screenshot)

  

Z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości NBP wprowadziło dziś do obiegu szczególną monetę o nominale 5 zł. Jak podkreśla prezes NBP Adam Glapiński, moneta zostanie wyemitowana w nakładzie do 38 424 000 sztuk tak, by trafiła do każdego Polaka.

Narodowy Bank Polski uczci w 2018 r. setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości emisją "wyjątkowych monet jubileuszowych oraz banknotu". NBP podało dziś w komunikacie, że pierwszą z nich jest okolicznościowa moneta w standardzie obiegowym o nominale 5 zł, na której umieszczono napis: "100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości". Jak napisał w folderze emisyjnym prezes NBP Adam Glapiński, moneta będzie wyemitowana w symbolicznym nakładzie do 38 424 000 szt., tak, aby trafiła do każdego Polaka.

Glapiński podkreślił, że rok 1918 był dla Polaków wyjątkowy.

"Marzenia o wolności stały się rzeczywistością. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie konsekwentne działania wielu pokoleń Polaków, którzy z wiarą w przyszłość walczyli w powstaniach, pielęgnowali kulturę, pracowali dla wspólnego narodowego dobra, by osiągnąć upragniony cel"

- czytamy.

"11 listopada 1918 r. wszystko się zmieniło. Otworzyliśmy nową kartę w historii naszego narodu. Rozpoczęliśmy budowę nowej Polski. Rodzima waluta była jednym z priorytetów odradzającego się państwa, a wymiernym tego znakiem miał się stać wkrótce polski ZŁOTY"

- napisał Glapiński.

"Emitując tę monetę, chcemy dać wyraz głębokiego szacunku dla wszystkich ludzi wielkiego serca, którzy swoją postawą przyczynili się do faktu, że dziś cieszymy się suwerenną Rzecząpospolitą. My Polacy"

– podkreślił.

Narodowy Bank Polski ma wyłączne prawo do emitowania monet i banknotów w Polsce. Wszystkie znaki pieniężne emitowane przez NBP – w tym okolicznościowe i kolekcjonerskie – są prawnym środkiem płatniczym w Polsce. Jak podkreśla instytucja, emisja wartości kolekcjonerskich stanowi okazję zarówno do upamiętniania ważnych historycznych rocznic i postaci, jak i do rozwijania zainteresowań polską kulturą, nauką i tradycją.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Breivik cierpi na samotność

/ flickr.com/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/thierry ehrmann

  

Anders Behring Breivik, sprawca masakry w Olso i na wyspie Utoya w lipcu 2011 roku, skazany w Norwegii na długoletnie więzienie, ostatecznie przegrał w czwartek przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie wniósł skargę na warunki odbywania kary.

Trybunał uznał, że skarga Breivika jest "w sposób oczywisty nieuzasadniona" i oddalił ją. Nie dopatrzono się żadnych naruszeń europejskiej konwencji praw człowieka z 1950 r. Decyzja Trybunału jest ostateczna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Największa zbrodnia powojennej Norwegii

W zeszłym roku norweski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia odwołania Breivika od orzeczenia sądu odwoławczego niższej instancji oddalającego jego pozew o uznanie, iż odbywa karę więzienia w warunkach niehumanitarnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Breivik przegrał sprawę ws. nieludzkiego traktowania

Rząd Norwegii stoi na stanowisku, że Breivik jest traktowany humanitarnie, a odseparowanie go od innych więźniów jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Według państwa norweskiego istnieje obawa kontaktu Breivika z innymi osobami o skrajnych poglądach. Wskazuje się, że skazany ma w więzieniu dostęp do gier wideo, może oglądać telewizję oraz ma zapewnione ćwiczenia fizyczne.

Breivik skarżył się nie tylko na izolację i kontrolę jego korespondencji. Narzekał też m.in. na jakość więziennego jedzenia i na to, że musi się posługiwać plastikowymi sztućcami. Przed sądem odwoławczym domagał się zgody na przyjmowanie gości. Argumentował to chęcią założenia rodziny.

Breivik, antymuzułmański, skrajnie prawicowy ekstremista, który w zeszłym roku zmienił imię i nazwisko i występuje jako Fjotolf Hansen, skarżył się zwłaszcza na izolację w więzieniu.

W zamachach, dokonanych przez Breivika w Oslo i na wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku, zginęło 77 osób, w tym wiele dzieci i młodych ludzi. Zabójca został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl