Tusk w firmie, która miała zniszczyć krajowe przedsiębiorstwo. Ostre słowa w "7x24"

/ Telewizja Republika/printscreen

  

Goście Katarzyny Gójskiej w programie ,,7x24'' rozmawiali m.in. o zeznaniach Krzysztofa Bondaryka przed Komisją ds. afery Amber Gold. - W normalnym państwie to niemożliwe, że syn premiera może pracować w firmie, która ma zniszczyć krajowe przedsiębiorstwo. (...) Tusk był fundamentem, był parasolem i jest osobą, którą powinna ponieść konsekwencje - powiedział poseł Dominik Tarczyński, komentując wypowiedzi Marcina Święcickiego z PO.

W studio programu Katarzyny Gójskiej gościli: Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15), Krzysztof Gawkowski (SLD), Dominik Tarczyński (PiS), Marcin Święcicki (PO), Piotr Zgorzelski (PSL) oraz Jarosław Porwich (SLD). Głównym tematem rozmów była afera Amber Gold. Niedawno przed sejmową komisją zeznawał w tej sprawie były szef ABW Krzysztof Bondaryk.

CZYTAJ WIĘCEJ: Marcin P. grał "medialną kartą" Michała Tuska? "Celem była kompromitacja aparatu państwa"

Katarzyna Gójska pytała gości w studio, czy wierzą, że generał mógł dowiedzieć się o tym, że syn premiera jest zamieszany w sprawę i o tym nie pamiętać.

Jeżeli chodzi o nazwisko Donalda Tuska i jego syna to wydaję mi się, że ta grupa przestępcza chciała go w to wkręcić. (...) Ta komisja zajmuje się pobocznym wątkiem Tuska a nie głównym, gdzie służby zawiodły, prokuratura a koncentruje się na wątku totalnie potocznym

- stwierdził Marcin Święcicki.

Zgoła inne spojrzenie na ten temat ma poseł Tarczyński.

- Pana odpowiedź, tak jak zeznania generała Bondaryka obraża inteligencję Polaków. Każdy wie, ze OLT było stworzone przez Amber Gold. Poza tym Donald Tusk chciał sprzedać Polskę Niemcom, żeby OLT zniszczyło LOT. Tak samo jak zniszczyliście koleje

- powiedział polityk.

- W normalnym państwie to niemożliwe, że syn premiera może pracować w firmie, które ma zniszczyć krajowe przedsiębiorstwo.  (...) Tusk był fundamentem, był parasolem i jest osobą, którą powinna ponieść konsekwencje. Dlatego Tusk teraz robi krok w przód i idzie do swoich kolegów z Europy i tam opowiada, że PiS chce zniszczyć jego oraz jego syna w politycznej grze. Nie. Dlatego, że wyprzedał 3/4 Polski i okradł miliony Polaków

- zaznaczył poseł Tarczyński.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Breivik cierpi na samotność

/ flickr.com/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/thierry ehrmann

  

Anders Behring Breivik, sprawca masakry w Olso i na wyspie Utoya w lipcu 2011 roku, skazany w Norwegii na długoletnie więzienie, ostatecznie przegrał w czwartek przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie wniósł skargę na warunki odbywania kary.

Trybunał uznał, że skarga Breivika jest "w sposób oczywisty nieuzasadniona" i oddalił ją. Nie dopatrzono się żadnych naruszeń europejskiej konwencji praw człowieka z 1950 r. Decyzja Trybunału jest ostateczna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Największa zbrodnia powojennej Norwegii

W zeszłym roku norweski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia odwołania Breivika od orzeczenia sądu odwoławczego niższej instancji oddalającego jego pozew o uznanie, iż odbywa karę więzienia w warunkach niehumanitarnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Breivik przegrał sprawę ws. nieludzkiego traktowania

Rząd Norwegii stoi na stanowisku, że Breivik jest traktowany humanitarnie, a odseparowanie go od innych więźniów jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Według państwa norweskiego istnieje obawa kontaktu Breivika z innymi osobami o skrajnych poglądach. Wskazuje się, że skazany ma w więzieniu dostęp do gier wideo, może oglądać telewizję oraz ma zapewnione ćwiczenia fizyczne.

Breivik skarżył się nie tylko na izolację i kontrolę jego korespondencji. Narzekał też m.in. na jakość więziennego jedzenia i na to, że musi się posługiwać plastikowymi sztućcami. Przed sądem odwoławczym domagał się zgody na przyjmowanie gości. Argumentował to chęcią założenia rodziny.

Breivik, antymuzułmański, skrajnie prawicowy ekstremista, który w zeszłym roku zmienił imię i nazwisko i występuje jako Fjotolf Hansen, skarżył się zwłaszcza na izolację w więzieniu.

W zamachach, dokonanych przez Breivika w Oslo i na wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku, zginęło 77 osób, w tym wiele dzieci i młodych ludzi. Zabójca został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl