Po spotkaniu z szefem KE premier Morawiecki uspokaja. Bruksela usłyszała polskie argumenty ws. sądów

/ twitter.com/PremierRP

  

Czy Bruksela dobrze usłyszała głos płynący z Warszawy? - Cieszę się, że dostrzegane są te pozytywne zmiany w wymiarze sprawiedliwości, które wprowadziliśmy - powiedział dziś w Sofii po spotkaniu z szefem KE Jean-Claudem Junckerem premier Mateusz Morawiecki. Zdaniem szefa polskiego rządu niezawisłość całego aparatu sądowego w Polsce została znacząco podniesiona.

Szef rządu podczas konferencji prasowej po szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Sofii powiedział, że odbył dziś kolejną rozmowę z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claudem Junckerem, która dotyczyła m.in. reform wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

W rozmowie z szefem KE premier zaznaczył, że poprzez rozwiązania, które niedługo wejdą w życie, Polska pokazała znaczące wyjście naprzeciw oczekiwaniom Komisji przy jednoczesnym zachowaniu możliwości reformy wymiaru sprawiedliwości.

Poprzez przedłożone przez parlamentarzystów propozycje, skonsultowane z KE, pokazaliśmy znaczące wyjście naprzeciw oczekiwaniom KE, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości reform wymiaru sprawiedliwości

 - podkreślił szef rządu.

Powiedziałem, że my poprzez wdrożenie pewnych nowych zasad, które nie istniały wcześniej, mianowicie losową dystrybucję spraw przez prezesów sądów wśród sędziów danego sądu i zakaz przesuwania sędziów pomiędzy wydziałami, znacząco podnieśliśmy niezawisłość całego aparatu sądowego

- oświadczył premier.

Morawiecki wyraził też zadowolenie z faktu, iż Komisja Europejska dostrzega pozytywne zmiany wprowadzone w polskim sądownictwie.

Cieszę się, że dostrzegane są pozytywne zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości, które zaprezentowaliśmy Komisji Europejskiej

- podkreślił.

Wiceszef KE Frans Timmermans oznajmił w poniedziałek przed rozpoczęciem spotkania unijnych ministrów ds. europejskich, że na tym etapie nie ma szans na wycofanie przez Komisję art. 7 uruchomionego przez KE w związku z obawami o stan praworządności w Polsce. Na późniejszej konferencji prasowej Timmermans wyraził nadzieję, iż w najbliższych tygodniach uda się dojść do porozumienia z polskim rządem w sprawie praworządności. Podkreślił, że osiągnięto pewne postępy, nadal jednak niewystarczające.

We wtorek Juncker ocenił na konferencji prasowej w Brukseli, że Polska dokonała postępu w sprawie praworządności, ale jest on jeszcze niewystarczający. "Ale prowadzimy dyskusje i negocjacje, które muszą zakończyć się pod koniec czerwca lub na początku lipca. Jestem optymistą" - powiedział wówczas szef KE.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po naszej publikacji znany operator się tłumaczy! Chodzi o naliczanie opłat za GameMine

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Na infolinii firmy Orange nie milkną telefony odnośnie do procederu, który naraża nieświadomych klientów na dodatkowe koszty. Chodzi o firmę GameMine Inc. - amerykańskiego dystrybutora gier na urządzenia mobilne z siedzibą w Los Angeles w stanie Kalifornia - której produkty w "magiczny" sposób podnoszą wysokość rachunków klientów, generując płatne subskrypcje. O szczegóły całej sprawy postanowiliśmy spytać samego operatora.

GameMine Inc tworzy, licencjonuje i nabywa gry mobilne, które udostępniane są konsumentom w ponad 135 krajach przez rynek gier oparty na subskrypcji. Obejmując globalną sieć deweloperów i ekspertów w zakresie gier, a także prowadząc współpracę z wiodącymi w branży operatorami komórkowymi i utrzymując profil w serwisie Google Play, firma GameMine zapewnia różnorodność portali gier mobilnych o dużym zakresie tematycznym, odpowiadającym preferencjom szerokiego grona graczy.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że za usługi tej firmy krocie płacą klienci sieci Orange. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że nie wyrażali oni na to zgody, a w wielu przypadkach są całkowicie nieświadomi przyczyn naliczania dodatkowych opłat. Subskrypcje, generujące różne koszty, doliczane są bowiem do rachunku całościowego.

Klienci Orange skarżą się w sieci:

Nie wiadomo skąd, doliczyło mi do rachunku za ostatni miesiąc opłaty za "usługę" czy cokolwiek to jest. Na fakturze widnieje jako: GameMine gmhelp.cc/pl | pl@gmhelp.cc | 222922724; Koszt 11,97 zł. Opłata doliczona 5 razy, zawsze we wtorki i raz w czwartek. Od razu zaznaczę, że nie zapisywałem się do żadnych subskrypcji i wpisywałem nigdzie mojego numeru. Czy ktoś z tym walczył? Czy do zapisania do tej usługi mogło rzeczywiście dojść po przypadkowym kliknięciu w jakąś reklamę na YT (czasem dziecko ogląda YT na telefonie)? Póki co napisałem reklamację na adres podany na stronie usługodawcy ale nie mam odpowiedzi. Czy ma sens reklamowanie tego u operatora Orange, czy operator może takie usługi zablokować?

Wskazują również na inny problem, przytaczając treść SMS otrzymywanych od... sieci Orange:

[GAMEMINE] Graj w najlepsze gry na http://pl.gamemine.com. Pomoc 222922724. Koszt 11,97 zł tygodniowo. Anuluj i info http://gmhelp.cc/pl.

Jak widać w treści smsa nie jest napisane że usługa została aktywowana, wygląda bardziej jak reklama, a jako zapracowany człowiek nie zwracam uwagi na smsy reklamy tylko je od razu kasuje. W dodatku sms przychodzi od Orange.

- informuje zaniepokojony klient operatora Orange.

Jak się okazuje, tego typu alarmujących zgłoszeń jest więcej:

Wczoraj  się dowiedziałam, że moje konto na Orange zostało obciążone kwotą 35,91 zł za usługi na rzecz firmy Gamemine (gmhelp.cc) . Dlaczego za pośrednictwem Orange otrzymywałam płatne smsy od nieznanej mi firmy? Skąd ta firma ma mój numer (w tej sprawie poproszę o wyjaśnienie również Urząd Ochrony Danych Osobowych (zwłaszcza teraz w kontekście RODO). A poza tym, nigdzie i nigdy nie aktywowałam takiej usługi. Może ktoś coś wie o tej sprawie?

O to, jaki jest mechanizm współpracy pomiędzy firmą GameMine i Orange oraz jakie są powiązania pomiędzy firmami zapytaliśmy firmę Orange. 

Właścicielem serwisu GameMine jest firma Gamemine SRL z siedzibą w Rumunii. Orange Polska współpracuje z nią na podstawie umowy, podobnie jak z wieloma innymi partnerami biznesowymi. Orange Polska nie jest współwłaścicielem serwisu ani nie jest z nim powiązania kapitałowo w żaden sposób. W ramach podpisanej umowy udostępniamy serwisowi tylko naszą metodę płatności - „Zamów z Orange”

- wyjaśnia portalowi Niezalezna.pl rzecznik prasowy Orange Polska Wojciech Jabczyński.

Pytaliśmy również, na jakiej podstawie - bez wyrażenia zgody klienta - można aktywować subskrypcję tej usługi i kto ponosi odpowiedzialność za ww. mechanizmy narażające klientów Orange na koszty? I jak to możliwe, żeby GameMine, czyli usługodawca, odczytywał numer telefonu na podstawie logowania do sieci komórkowej generując płatne subskrypcje?

Nie ma możliwości, aby klientowi włączyła się subskrypcja bez jego wiedzy i zgody. Użytkownik musi zaakceptować najpierw jej zasady i warunki. W kwietniu br. wdrożyliśmy nowe, bardziej restrykcyjne zasady dla uruchamiania takich serwisów jak m.in. GameMine. Oznacza to, że ich aktywacja wymaga dwukrotnego kliknięcia na zgodę. Jeśli według klienta stało się inaczej prosimy o jego numer telefonu wtedy sprawę dokładnie sprawdzimy i odpowiemy na indywidualny przypadek. Rekomendujemy również złożenie reklamacji w firmie GameMine

- tłumaczy. Jak dodaje, "każdy klient, który aktywuje subskrypcję dostaje specjalny SMS"

Wiadomość informuje o aktywacji usługi, z tym że przez 3 dni jest za darmo i można z niej zrezygnować. Klient dostaje również SMS za każdym razem, kiedy opłata za serwis zostaje doliczona do jego rachunku lub „zdjęta” z doładowania prepaid. Klient w SMS ma też informację na temat bezpłatnej polskojęzycznej infolinii dostawcy GameMine, gdy nie chce korzystać z kanałów wirtualnych

- mówi Jabczyński.

Jeśli chodzi o odczytywanie numeru telefonu jest to powszechnie stosowana metoda tzw. header enrichment. Polega ona na zaczytaniu numeru telefonu z nagłówka strony. Na takiej zasadzie działa 99% aplikacji mobilnych i serwisów internetowych

- podkreśla.

Czym jest GameMine?

GameMine Inc. ogłosił w lutym osiągnięcie rentowności. Tak wysoki przychód związany jest z niedawną ekspansją firmy GameMine na nowe, międzynarodowe rynki oraz agresywną rozbudową zróżnicowanej biblioteki gier na urządzenia mobilne przez cały rok 2017. Stabilność finansową udało się firmie osiągnąć m.in. tuż po pozyskaniu 20 milionów dolarów i zdobyciu wielu międzynarodowych partnerskich kontraktów dystrybucyjnych.

Jak wyjaśniał Daniel Starr, globalny główny dyrektor wykonawczy w firmie, ogromny "rozwój biblioteki gier mobilnych firmy GameMine w roku 2017 pozwolił  na nawiązanie nowych, międzynarodowych relacji współpracy dystrybucyjnej, a także umożliwił zacieśnienie współpracy z istniejącymi partnerami wśród europejskich i afrykańskich operatorów komórkowych".

Zaczęliśmy także współpracę z kanałem Nickelodeon, w ramach której zapewniamy klientom dostęp do wielu gier mobilnych ze znanymi na całym świecie postaciami, w tym SpongeBob Kanciastoporty i Wojownicze Żółwie Ninja. Różnorodność naszych tytułów oraz poszerzenie współpracy o nowe terytoria działalności GameMine zaowocowało gwałtownym wzrostem w liczbie naszych klientów. To z kolei sprawiło, że jesteśmy rentowni do tego stopnia, że przed końcem 2018 roku przewidujemy ponad 20 milionów w zyskach

- dodał dyrektor.

GameMine prowadzi międzynarodową publikację gier na urządzenia mobilne, w ramach której tworzy, licencjonuje i nabywa gry mobilne. Te z kolei udostępniane są konsumentom w ponad 135 krajach przez rynek gier mobilnych. Współpracuje też z międzynarodowymi operatorami telefonii komórkowej w zakresie dystrybucji gier do konsumentów na całym świecie na zasadzie subskrypcji i bez wykorzystywania reklam.

Założona przez Starra i prezesa Flaviu Rusa utrzymuje katalog obejmujący ponad 400 gier mobilnych w różnych kategoriach i świadczy usługi na rzecz milionów aktywnych użytkowników z całego świata przez partnerstwa dystrybucyjne z największymi operatorami mobilnymi, w tym między innymi Vodacom, Orange i Telefonica. W 2017 roku firma GameMine zanotowała miliony instalacji i dodała ponad 300 gier do biblioteki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl