Premier Morawiecki: Wszystkie państwa UE mają obowiązek zagwarantowania pełnej suwerenności granic

/ screen TVP Info

  

- Te dwa dni to szereg ciekawych tematów, w których Polska aktywnie brała udział i w których zaznaczyliśmy nasze stanowisko i wpłynęliśmy na stanowisko UE, żeby to najlepiej odpowiadało naszym interesom. - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji podsumowującej szczyt unijny w Sofii.

Podczas konferencji premier wskazał na najważniejsze kwestie, które były tematem szczytu.

- Pierwszym tematem była kwestia innowacyjności, w której Polska dostrzega duże szanse dla małych i dużych przedsiębiorstw. Istnieje konieczność wypracowania wspólnych standardów, ale także bezpieczeństwa, cyberbezpieczeństwa

- stwierdził szef polskiego rządu.

- Wskazaliśmy na ryzyka prowadzonego przez Iran programu rozwoju rakiet balistycznych. Agresywna polityka Iranu bardzo nas interesuje jako państwo, które chce przyczyniać się do zagwarantowania pokoju w tej części świata. My chcemy działać jako UE razem i również wskazujemy na konieczność wypracowania swego rodzaju nowej umowy, nowego układu z Iranem obejmującego zarówno pociski balistyczne, jak i działalność Iranu. Udało się w tym temacie wypracować równowagę stanowisk

- dodał Morawiecki.

- Trzeci temat to sprawy nałożenia ceł na stal i aluminium przez Stany Zjednoczone. Zdecydowanie chcemy mieć bezterminowo zawieszone cła. W zamian za to oferujemy pogłębioną współpracę handlową w zakresie produktów przemysłowych. Wierzymy mocno w sojusz UE ze Stanami Zjednoczonymi. W tych trudnych obszarach tematycznych: Iran i nakładanie nowych ceł. Zrobiliśmy krok w dobrym kierunku, znalezienia równowagi, wypracowania nowych propozycji, ale też dbałości o interes Polski w Europie

- mówił premier.

Wskazał także na aspekty polityki w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Dodał, że V4 stoi na swoim stanowisku dotyczącym uchodźców.

- Stoimy na stanowisku, że wszystkie państwa UE mają obowiązek zagwarantowania pełnej suwerenności granic oraz żebyśmy my, Rzeczpospolita Polska, decydowali kogo chcemy przyjąć, kogo chcemy przyjąć czasowo, a kogo nie chcemy przyjąć

- podkreślił Mateusz Morawiecki.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl., TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Fanatyczny kibic z Chile może zostać nagrodzony. Dziś poznamy laureatów plebiscytu FIFA

/ twitter.com/fifacom_fr

  

Dziś w Londynie na gali „The Best FIFA Football Awards” oprócz wyróżniających się piłkarzy i trenerów nagrodzeni zostaną też najlepsi kibice. Wśród nominowanych są fani reprezentacji Peru, Japonii i Senegalu oraz wierny sympatyk drugoligowego zespołu z Chile.

“Nigdy nie będziesz grał sam” (hiszp. nunca jugarás solo) – to napis na klubowej fladze, którą Sebastian Carrera zabiera ze sobą na mecze Puerto Montt – klubu grającego w drugiej lidze chilijskiej. 34-letni kibic traktuje te słowa poważnie. W październiku 2017 roku, jako jedyny sympatyk swojej drużyny dotarł na jej wyjazdowy mecz. Zanim samotnie zasiadł na sektorze gości, przez dwa dni pokonał kilkoma autobusami 1,5 tys. km. Jego zdjęcie, gdzie otoczony pustymi krzesełkami dopinguje Puerto Montt szybko obiegło świat, a on sam ma szansę zostać najlepszym kibicem roku.

To wszystko co stało się od tej chwili jest niesamowite. I pomyśleć tylko, że ja prawie na ten mecz nie pojechałem” – mówił Carrera w rozmowie z portalem FIFA, przyznając, że nie miał zamiaru jechać na spotkanie z powodu rodzinnej imprezy i problemów z dojazdem.

„Kiedy zorientowałem się, że nikt ze znajomych też nie ma zamiaru ruszyć na mecz, to pomyślałem, że przecież ktoś z nas musi tam być” – wspominał 34-latek. Zdeterminowany kibic ruszył w długą, samotną podróż.„W piątek wsiadłem do autobusu i ruszyłem do Santiago. Tam chwilę odpocząłem i w nocy zabrałem się dalej na północ. Do Coquimbo, gdzie rozgrywane było spotkanie dotarłem nad ranem w niedzielę” – opowiadał Carrera.

Fani lokalnego zespołu początkowo nie byli zbyt przychylni samotnemu kibicowi.

„Oni są bardzo fanatyczni, dlatego żeby uniknąć jakichś problemów musiałem przejść siedem kilometrów, by przeczekać do spotkania w mniej nastawionej na futbol miejscowości” – wspominał wierny fan.

W trakcie meczu 4 tys. kibiców Coquimbo Unido stopniowo zmieniła jednak swoje nastawienie do przybysza. „Najpierw to głównie mnie wyzywali, potem trochę nabijali, ale kiedy zorientowali się, że nie zamierzam przestać dopingować to zaczęli być coraz bardziej i bardziej życzliwi” – opowiadał Carrera.

Po meczu, mimo porażki swojej drużyny kibice gospodarzy pomogli Carrerze dotrzeć na dworzec i zaoferowali mu jedzenie.

„Kiedy dowiedziałem się o nominacji do nagrody odbierałem córkę ze szkoły. Niczego się nie spodziewałem. Najpierw rozdzwoniły się telefony od znajomych, a potem sam wszedłem na stronę i przeczytałem o sobie. Przez cały dzień nie mogłem się skupić na pracy”

– opowiadał sympatyk.

Oprócz Carrery, do nagrody nominowani są też kibice z Senegalu i Japonii – za niesamowity doping na mundialu i posprzątanie po sobie sektorów oraz 40 tys. fanów reprezentacji Peru, którym nie straszna była długa i męcząca podróż do odległej Rosji.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl