Jak jest z tymi ekologami? Bronili puszczy, teraz nie planują demonstracji przed gdańskim ratuszem

/ Fotomag/Gazeta Polska

  

Miliony litrów ścieków wpłynęło do Motławy z powodu awarii w gdańskiej przepompowni. Co na ten temat „ekolodzy”, którzy tak zawzięcie bronili Puszczy Białowieskiej?

We wtorek przed południem przestały działać urządzenia w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód. By uniknąć tzw. cofki, w efekcie której mogłoby dojść do zalania ściekami domów i ulic zdecydowano o awaryjnym zrzucie ścieków... do Motławy.

W ciągu godziny do Motławy trafia około 2,3 mln litrów nieczystości, które z nurtem rzeki płyną do Zatoki Gdańskiej.

Ekolodzy bili na alarm w przypadku Puszczy Białowieskiej. Pojawiały się głosy, że zachłanni leśnicy chcą wycinać całą Puszczę Białowieską, rafę koralową, las pierwotny. Wszystko po to, żeby… zapłacić za program 500 plus. W internecie przerzucano się argumentami za i przeciw.

CZYTAJ WIĘCEJ: Obalamy mity ekologów o Puszczy Białowieskiej. Prawda jest całkiem inna…

Siedem organizacji pozarządowych w tym m.in. WWF, Greenpeace i ClientEarth Prawnicy dla Ziemi złożyło w ubiegłym roku skargę na Polskę ws. zarządzania lasami.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest kolejny donos na Polskę. Tzw. ekologom nie podoba się zarządzanie lasami

CZYTAJ WIĘCEJ: Wakacje nad morzem zagrożone! Ścieki z Gdańska mogą zalać plaże w innych miastach

Dziś zadzwoniliśmy do WWF, by zapytać, czy tak jak w przypadku protestów ws. puszczy, planowana jest manifestacja np. pod gdańskim urzędem miasta. Dowiedzieliśmy się, że takich działań nie było nawet w zamierzeniach.

Na ten moment nic takiego nie planujemy (demonstracji), natomiast zbieramy informacje na temat tego, co się dzieje. Póki co te nieczystości, które wypłynęły, nie zagrażają tym dwóm rezerwatom, które są w najbliższej okolicy, ale dużo zależy od szybkości opanowania wycieku i kierunku wiatru 

– powiedziała nam Katarzyna Karpa-Świderek z biura prasowego WWF Polska.

Zapytaliśmy o to, jak nieczystości, które wpłynęłyby do morza mogą wpłynąć na mieszkające tam zwierzęta m.in. foki, którymi opiekuje się fundacja WWF.

Na razie trudno mówić o bezpośrednim zagrożeniu. W perspektywie, największym niebezpieczeństwem jest to, że duży wpływ biogenów może spowodować zakwit glonów, co w konsekwencji  prowadzi do powstawania w Bałtyku tzw. martwych stref. Już 14 proc. Bałtyku jest martwą strefą, czyli obszarem w którym nie ma życia. Jak nie ma życia, to nie ma pożywienia dla ryb, w związku z czym foki też nie mają co jeść. Każde skażenie jest groźne, bo dostaje się do organizmu zwierząt, które mieszkają w morzu, bądź tak, jak ptaki morskie, są bezpośrednio z tym morzem związane, bo żywią się tym, co w nim pływa 

– dodała pani rzecznik.

Katarzyna Karpa-Świderek po kontakcie z Błękitnym Patrolem z Gdańska potwierdziła, że "monitorują" sytuację na miejscu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Putin obrał już sobie nowy cel? Teraz drażni Japonię i przerzuca wojska na Kuryle!

rosyjskie wojsko - zdjęcie ilustracyjne / mil.ru

  

Dyplomatyczna burza wisi w powietrzy. Kreml poinformował o budowie nowych koszar na południowych Kurylach. Terytorium to jest osią ostrego sporu z Japonią. Tymczasem Władimir Putin zdaje się na tym nie poprzestawać i idzie krok dalej. Rosja zapowiedziała bowiem budowę na Kurylach baz dla pojazdów opancerzonych.

Agencja Reutera nie ma najmniejszych wątpliwości, że działania Kremla wywołają falę oburzenia strony japońskiej, która wzywa Rosję do zredukowania aktywności militarnej na spornych wyspach.

Od chwili ogłoszenia przez Moskwę informacji o nowych koszarach, na razie Tokio jeszcze nie zareagowało.

Tymczasem rosyjski resort obrony poinformował o planach przeniesienia w przyszłym tygodniu żołnierzy do czterech nowych koszar na dwóch ze spornych wysp nazywanych przez Rosję Kurylami Południowymi, a przez Japonię Terytoriami Północnymi.

Reuters zwraca uwagę, że Moskwa powiadomiła o tym wkrótce po ogłoszeniu przez Kreml, że możliwa jest wizyta premiera Japonii Shinzo Abego w Rosji 21 stycznia. Oba kraje nasilają starania o zażegnanie sporu terytorialnego, co umożliwiłoby im podpisanie wreszcie układu pokojowego kończącego drugą wojnę światową. Shinzo Abe wielokrotnie rozmawiał o tym z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

Władze japońskie informowały w lipcu, że zwróciły się do Rosji o zredukowanie działalności wojskowej na spornych wyspach; Moskwa odrzuciła wtedy ten apel.

Reuters wskazuje, że rosyjscy politycy nie kryją obaw, iż Japonia mogłaby się zgodzić na rozmieszczenie baterii rakietowych USA na tych wyspach, gdyby kiedykolwiek zostały jej one zwrócenie. Podkreślają, że Moskwa mogłaby zaakceptować porozumienie w sprawie zwrotu wysp tylko pod warunkiem uzyskania gwarancji wykluczających taki scenariusz.

Rosyjski resort obrony poinformował, że przewidziane jest przeniesienie 25 grudnia żołnierzy i ich rodzin do dwóch nowych osiedli na wyspie Iturup (japońska nazwa Etorofu) i do dwóch kolejnych na wyspie Kunaszyr (Kunashiri). Na przyszły rok zaplanowano budowę trzech kolejnych koszar.

Rosyjskie ministerstwo podkreśliło, że na obu tych wyspach są już nowoczesne, ogrzewane magazyny broni i bazy pojazdów opancerzonych i że planowana jest budowa kolejnych takich obiektów.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl