Ukrainiec oskarżony o zabójstwo swojego rodaka

/ pixabay.com/GDJ

  

Kara dożywotniego więzienia grozi 62-letniemu obywatelowi Ukrainy oskarżonemu o zabójstwo nożem w listopadzie 2017 roku, na jednej z ulic w Gdańsku, 49-letniego mężczyzny, swojego rodaka. Przed zbrodnią między Ukraińcami doszło do kłótni.

O skierowaniu w tej sprawie aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Gdańsku poinformowała w środę Prokuratura Krajowa.

Do tragedii doszło 1 listopada 2017 r. na jednej z ulic w dzielnicy Orunia w Gdańsku. Świadkowie zauważyli trzech mężczyzn biegających po wale przeciwpowodziowym. Z relacji świadków wynikało, że jeden z mężczyzn uciekał przed drugim, natomiast trzeci próbował ich rozdzielić. Gdy wbiegli na jezdnię, uciekający mężczyzna upadł trzymając się za brzuch. Napastnikowi udało się uciec. Trzeci z mężczyzn poprosił świadków o wezwanie pogotowia oraz policji. Pomimo reanimacji podjętej przez lekarzy obcokrajowiec zmarł. Miał rany kłute pleców, klatki piersiowej oraz brzucha.

Przed zdarzeniem obywatele Ukrainy - pokrzywdzony i sprawca - brali udział w spotkaniu towarzyskim.

Doszło między nimi do kłótni, jeden miał drugiego obrazić

- wyjaśniła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk.

Sprawca przestępstwa został zatrzymany następnego dnia po dokonaniu zabójstwa, podczas próby przekroczenia polsko-ukraińskiej granicy w Medyce (Podkarpackie).

Oskarżony przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Cudzoziemiec przebywa w areszcie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Demonstracja antyrządowa w Budapeszcie

/ Atlatszo.hu / Halász Áron

  

Od 2 do 3 tysięcy osób demonstrowało w piątek późnym wieczorem, po raz trzeci z rzędu, w centrum Budapesztu przeciwko nowelizacji kodeksu pracy. Policjanci użyli gazu łzawiącego, gdy demonstranci obrzucili ich butelkami.

W środę węgierski parlament, mimo sprzeciwu posłów opozycji, przyjął nowelizację kodeksu pracy, zwiększającą górny limit nadliczbowych godzin pracy. W myśl nowych przepisów limit ten zwiększy się z 250 do 400 godzin rocznie, przy czym ich rozliczanie w formie dodatkowego wynagrodzenia bądź dni wolnych będzie następować w ciągu trzech lat, a nie tak jak obecnie w ciągu jednego roku.

Nowelizacja została określona przez przeciwników mianem "ustawy niewolniczej". Wyrażane są m.in. obawy, że choć branie większej liczy nadgodzin ma być dobrowolne, to pracodawcy będą zmuszać do tego pracowników pod groźbą zwolnienia.

Premier Viktor Orban powiedział po głosowaniu, że nowelizacja będzie korzystna dla pracowników. Wskazywał, że pozwoli ona chętnym więcej pracować i więcej zarabiać. Odnośnie obaw o ewentualne przymuszanie pracowników do nadgodzin zauważył, że na Węgrzech brakuje siły roboczej i pracownik ma do wyboru różne oferty pracy.

Demonstracje organizowane są nieformalnie za pośrednictwem portali społecznościowych. Protest przeciwko nowelizacji kodeksu pracy zjednoczył opozycję. W demonstracjach biorą udział politycy i zwolennicy zarówno lewicy, jak i skrajnej prawicy.

Według oficjalnych danych podczas dwóch pierwszych demonstracji policja zatrzymała 51 osób, a 22 zostały aresztowane. Podczas starć rannych zostało 14 policjantów - w środę dziewięciu, a czwartek pięciu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl