Orlen uruchomi punkty ładowania dla samochodów elektrycznych

/ By Electric_car_charging_Amsterdam.jpg: Ludovic Hirlimannderivative work: Mariordo (Mario Roberto Durán Ortiz) - Ten plik jest pochodną pracąElectric car charging Amsterdam.jpg:, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23129313

  

Do budowy punktów ładowania samochodów elektrycznych PKN Orlen wytypował 150 swoich stacji paliw, zarówno w miastach, jak i przy trasach tranzytowych. W pierwszym etapie pilotażu, do końca 2019 r., zostanie uruchomionych ok. 50 szybkich punktów ładowania - podała spółka.

Jak zaznaczył płocki koncern, dzięki inwestycjom w elektromobilność może on "ponieść koszty opłaty emisyjnej nie przerzucając jej na swoich klientów". Spółka zapowiedziała jednocześnie, że "rozszerza program budowy punktów ładowania samochodów elektrycznych". Zastrzegła, że konkretne lokalizacje zostaną podane w dalszej części programu inwestycyjnego.

 

Elektromobilność postrzegamy jako istotną szansę rozwojową dla naszego koncernu. Jesteśmy bowiem znaczącym producentem energii, posiadamy również nowoczesny segment petrochemiczny, którego produkty będą niezbędne w motoryzacji opartej na paliwach alternatywnych. Do tego dochodzą kwestie regulacyjne

- podkreślił prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w środowym komunikacie spółki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Elektromobilność to impuls do rozwoju polskiej gospodarki

Jako przykład podał opłatę emisyjną będącą wsparciem dla elektromobilności, dodając, iż płocki koncern traktuje ją "jako inwestycję w rozwój rynku paliw alternatywnych".

Jest to bodziec do mocniejszego inwestowania w ten segment rynku, co w przyszłości przyniesie nam wymierne korzyści biznesowe i między innymi dzięki temu nie przeniesiemy kosztów opłaty emisyjnej na klientów

- oświadczył szef PKN Orlen.

Obajtek zaznaczył, iż płocki koncern "doskonale zdaje sobie sprawę ze zmian zachodzących na globalnym rynku i rosnącej popularności napędów alternatywnych (...) Nowe technologie i wszystko, co wiąże się z budową innowacyjnej infrastruktury energetycznej to bardzo perspektywiczny biznes. Dla nas szczególnie ważne jest, żeby od początku zająć w tym obszarze mocną pozycję, dlatego zdecydowaliśmy się na rozszerzenie programu pilotażowego i blisko dwukrotne zwiększenie liczby planowanych stacji

- powiedział prezes PKN Orlen, odnosząc się do planów uruchomienia punktów ładowania pojazdów elektrycznych.

 

Jak zapowiedział, projekt ładowarek do aut elektrycznych "nie jest ostatnim słowem" płockiego koncernu, gdyż spółka ta "analizuje rozwój rynku w tym obszarze i w dalszej perspektywie dostrzega możliwości jeszcze intensywniejszego zaangażowania w rozwój elektromobilności".

Jesteśmy przekonani, że działania te pozwalają nam nie tylko odpowiadać na nowe oczekiwania klientów, ale też wpisują się w plany rozwojowe polskiej gospodarki

– dodał Obajtek.

PKN Orlen wyjaśnił, że program pilotażowy ładowarek do pojazdów elektrycznych 

wpisuje się w strategię koncernu, zakładającą przystosowanie sieci detalicznej do dystrybucji paliw alternatywnych (...) W ramach realizowanego projektu do 2019 r. kierowcy samochodów elektrycznych będą mieli możliwość przejechania całej Polski głównymi szlakami komunikacyjnymi, ładując swoje pojazdy na stacjach Orlen. Szybkie stacje ładowania o mocy 50 i 100 kW zostaną zrealizowane przez firmy wyłonione w finalizowanym właśnie postępowaniu przetargowym

- zapowiedziała spółka.

Według płockiego koncernu planowane punkty ładowania będą obsługiwać wszystkie typy pojazdów elektrycznych oferowane na rynku europejskim - wszystkie punkty zostaną wyposażone w dwa złącza do ładowania pojazdu prądem stałym, z wtyczką CHAdeMO oraz CCS, a także w złącze Typ 2 do ładowania pojazdu prądem przemiennym.

Moc dla każdego ze stanowisk jest dynamicznie przydzielana przez sterownik stacji w trakcie ładowania pojazdów, dzięki czemu możliwe będzie znaczne skrócenie jego czasu

- podkreślił płocki koncern, dodając, że konstrukcja modułowa urządzenia pozwala na ewentualną rozbudowę stacji ładowania DC aż do 150 kW w ramach tej samej obudowy.

Obecnie inwestycja jest w fazie testów. W najbliższym czasie sprawdzane będą m.in. rozwiązania z obszaru IT, funkcjonalność stacji, jej serwisowanie oraz bieżąca eksploatacja. W trzecim kwartale stacja zostanie udostępniona kierowcom, którzy na pierwszym etapie pilotażu prowadzonego przez koncern będą mogli ładować samochody bezpłatnie. Wykonawcą stacji ładowania jest spółka Orlen Serwis

-wyjaśnił PKN Orlen, opisując uruchomiony w Płocku punkt szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Polska staje się liderem elektromobilności w Europie”

PKN Orlen zwrócił uwagę, że wśród projektów związanych z paliwami alternatywnymi, na stacjach grupy Orlen działają już punkty ładowania samochodów elektrycznych Tesla w Polsce - w Kostomłotach, Katowicach i Ciechocinku, a także w Niemczech w miejscowościach Grimmen w Meklemburgii-Pomorze Przednie i Uckerfelde w Branderburgii; z kolei w Czechach spółka planuje rozwój sieci punktów ładowania dostępnych na stacjach Benzina - obecnie działa tam jeden punkt, zlokalizowany w mieście Vrchlabi.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Putin zadrwił z zabitych. "Jaki samolot?” – ironizował, zamiast odpowiedzieć na niewygodne pytanie

/ Twitter.com print screen

Olga Alehno

Szefowa działu „świat” w „Gazecie Polskiej Codziennie”. W tygodniku „Gazeta Polska” kieruje działem „Światowa prasa o Polsce”.

Kontakt z autorem

  

Sa- molot? Jaki samolot? O jaki samolot chodzi? Nie rozumiem - zapytał prezydent Rosji Władimir Putin, kiedy francuski dziennikarz chciał uzyskać komentarz polityka ws. ustaleń międzynarodowej ekipy śledczej, wskazujących, że to 53. Rosyjska Brygada Przeciwlotnicza odpowiada za zestrzelenie w 2014 r. samolotu Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines, na pokładzie którego znajdowało się 298 osób.

Pytanie francuskiego dziennikarza o „decyzję” padło wczoraj w Petersburgu, podczas konferencji prezydentów Francji i Rosji, Emmanuela Macrona i Władimira Putina.

Przepraszam bardzo, o jakiej decyzji Pan mówi? Bo nie zrozumiałem. Jaka decyzja?

- zapytał reportera stojący na mównicy władca Kremla.

Chodzi Panu o ataki cybernetyczne czy samolot?

- francuski dziennikarz próbował ustalić, którego pytania nie zrozumiał Putin.

Samolot? Jaki samolot? O jaki samolot chodzi? Nie rozumiem

- kontynuował prezydent Rosji.

Po tym, jak pytanie zostało powtórzone, rosyjski prezydent poskarżył się, że Rosja "ku zdziwieniu" nie została dopuszczona do śledztwa.

Międzynarodowa ekipa śledcza opublikowała swoje ustalenia w czwartek. Jak stwierdzono, szczegółowa analiza materiałów wideo wykazała, iż pocisk rakietowy Buk, który zestrzelił samolot nad wschodnią Ukrainą, pochodził z rosyjskiej jednostki wojskowej. Nie wskazano jednak, kto dokładnie wystrzelił rakietę.
 

Źródło: meduza.io, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl