Telewizory w tej technologii do 2022 roku zdominują rynek

/ samsungmedia.pl, mat. pras.

  

Współcześni konsumenci coraz chętniej wybierają telewizory o większej przekątnej, wynoszącej 65 lub nawet 75 cali. To powoduje zmianę także w zakresie jakości wyświetlanego obrazu. Badania potwierdzają, że w zeszłym roku na świecie sprzedało się więcej telewizorów UHD niż Full HD, a zgodnie z szacunkami do 2022 ich udział w globalnym rynku wzrośnie do 60 proc. Wchodzimy w erę ekranów o ultrawysokiej rozdzielczości, gdzie analizie poddawanych jest coraz więcej czynników, które mają znaczący wpływ zarówno na poprawę jakości obrazu, jak i specyfikację oglądanych treści.

Jeśli ekran – niezależnie od wielkości – nie zachwyca jakością obrazu, użytkownicy nie będą czerpali przyjemności z oglądania. Właśnie dlatego duże telewizory nieuchronnie doprowadziły do wzrostu popytu na Ultra High Definition (4K).
 
Warto zaznaczyć, że liczba pikseli nie jest jednym wyznacznikiem jakości i zawsze powinna być analizowana wraz z innymi czynnikami. Pod uwagę należy wziąć choćby otoczenie, w jakim znajduje się telewizor oraz oryginalną jakość oglądanej treści.
 
Telewizor UHD – coś więcej niż FHD
Jak wynika z badań rynku, przeprowadzonych przez IHS Markit, w zeszłym roku światowa sprzedaż telewizorów UHD po raz pierwszy przewyższyła popyt na ekrany FHD (Full High Definition). Przewiduje się, że w tym roku sprzedaż wyniesie ponad 100 milionów sztuk, co stanowi około 45% całego rynku telewizyjnego. Z kolei w 2022 r. szacowany udział telewizorów UHD osiągnie 60%.
 
Już w czwartym kwartale ubiegłego roku sprzedaż telewizorów Samsung UHD przekroczyła 50% całkowitej sprzedaży na świecie. W pierwszym kwartale bieżącego roku firma również odnotowała wzrost o ponad 35% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Duży wpływ mają na to telewizory QLED z technologią kropki kwantowej. Jedną z cech tych produktów jest to, że nawet w jasnych pomieszczeniach i przy dużej jasności obrazu barwy nie tracą na intensywności. To istotne, gdyż według badania przeprowadzonego przez Departament Energii Stanów Zjednoczonych (ang. The United States Department of Energy – DOE) konsumenci w Stanach Zjednoczonych i Europie zazwyczaj oglądają telewizję w jasnym otoczeniu przy średnim domowym natężeniu oświetlenia wynoszącym 79 luksów.
 
Jaki jest standard ultrawysokiej rozdzielczości?
Eksperci doradzają konsumentom, zainteresowanym zakupem telewizora, aby zwracali uwagę nie tylko na rozdzielczość, ale także na inne czynniki, które powodują różnice w jasności, kontraście i odbiorze treści. Sposób, w jaki widzowie oglądają telewizję i w jaki eksperci oceniają jej możliwości, jest dziś niezwykle złożony. Telewizor Smart TV powinien być bardziej wszechstronny, ponieważ jego rola i funkcje stale się rozszerzają.
 
Ulepszone czernie i barwy
Nowym kryterium jakości obrazu jest objętość koloru, która trójwymiarowo, w zależności od zmiennych stopni jasności, mierzy minimalne modyfikacje barwy. Niedawno Verband Deutscher Electrotechnischer (VDE), renomowana niemiecka instytucja certyfikująca potwierdziła, że telewizory QLED osiągają 100 proc. natężenia kolorów. Jest to pierwszy i jedyny na świecie przypadek, w którym telewizor otrzymał takie wyróżnienie.
 
Telewizory QLED, oparte na technologii kropek kwantowych, dokładnie odwzorowują naturalne kolory niezależnie od poziomu naświetlenia sceny. W modelach Q9F z 2018 roku dzięki technologii HDR można osiągnąć jasność 2000 nitów, co oznacza wynik o 3-4 razy lepszy w porównaniu z konwencjonalnymi odbiornikami. Dzięki temu widzowie otrzymują bardziej realistyczny obraz, co szczególnie widać na przykład podczas oglądania białych, ośnieżonych krajobrazów.
 
Sztuczna inteligencja poprawia treści
Odpowiednia jakość treści jest tak samo ważna jak specyfikacja telewizora o ultrawysokiej rozdzielczości. Wiele najbardziej rozpoznawalnych marek związanych z tworzeniem i dostarczaniem treści wideo, takich jak Netflix, YouTube czy różni dostawcy telewizji kablowej, już oferuje kontent UHD. Jednak ze względu na koszty produkcji widzowie nie mogą jeszcze korzystać z treści Ultra High Definition (4K), które byłyby nadawane w telewizji.
 
Problem polega na tym, że jeśli na dużym ekranie wyświetlana jest treść o niskiej jakości, piksele są zazwyczaj sztucznie powiększane, co powoduje drgania lub utratę wyrazistości obrazu. Samsung rozwiązał ten problem, instalując w tegorocznych telewizorach QLED „Q Engine” – mechanizm oparty na technologii półprzewodnikowej.
 
Technologia „Q Engine” polega na poprawie jakości obrazu klasy SD (400 tys. pikseli) i FHD (2 mln pikseli) do klasy 4K (8 mln pikseli). W oparciu o sztuczną inteligencję stosuje ona algorytm 5-stopniowy (analiza sygnału obrazu ▷ redukcja szumów ▷ poprawa pierwszego szczegółu ▷ udoskonalenie do 4K ▷ poprawa drugiego szczegółu) w celu podniesienia jakości obrazu i ukazania ukrytych detali.
 
Zgodnie z zapowiedziami producenta, w drugiej połowie roku zostanie wprowadzona technologia 8K AI, która ma zapewnić jeszcze lepszą jakość obrazu i dźwięku.
 
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, infowire.pl, samsungmedia.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Komisja unieważnia kolejną decyzję reprywatyzacyjną! Nakazano zwrot dziesiątek milionów złotych!

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Decyzja reprywatyzacyjna ws. kamienicy przy Mokotowskiej 63 została unieważniona, a osoby, które weszły w posiadanie kamienicy musza zwrócić na rzecz miasta ponad 50 mln złotych - taką decyzję podjęła po niejawnym posiedzeniu komisja weryfikacyjna. Do reprywatyzacji kamienicy doszło w lutym 2011 r., mimo że wcześniej, w 2004 r. urzędnicy ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, wydali w tej sprawie decyzję odmowną.

Decyzja reprywatyzacyjna z 2011 r. dotycząca kamienicy przy Mokotowskiej 63 w Warszawie została wydana z naruszeniem prawa i zostaje unieważniona

- zadecydowała dziś komisja weryfikacyjna ds. warszawskiej reprywatyzacji. Ponadto, na rzecz miasta Warszawy osoby, które weszły w posiadanie kamienicy muszą zwrócić łącznie ponad 50 mln złotych, w tym spółka "Mokotowska 63" - ponad 32 mln złotych, a Marzena K. - była urzędniczka ministerstwa sprawiedliwości - 10,5 mln złotych. 

Sprawą kamienicy przy ul. Mokotowskiej 63 komisja zajmowała się już w marcu 2018 r. Była to pierwsza rozprawa KW prowadzona w sytuacji, gdy były już postawione zarzuty korupcyjne dla osób zaangażowanych w reprywatyzację tej nieruchomości.

Sprawa Mokotowskiej 63 ma swój początek w 2004 r. Wtedy urzędnicy Biura Gospodarowania Nieruchomościami, gdy jeszcze prezydentem stolicy był Lech Kaczyński, wydali decyzję odmowną dotyczącą reprywatyzacji tej nieruchomości.Temat powrócił jednak cztery lata później, w 2008 r., gdy zajął się nim znany warszawski adwokat Robert N.

Jak informował jeden z tygodników, Robert N. miał wręczyć pracownikowi warszawskiego BGN-u, Jakubowi R. 2 miliony złotych łapówki za pozytywną decyzję zwrotową właśnie w sprawie Mokotowskiej 63. Do wręczenia pieniędzy miało dojść w mieszkaniu matki R., Aliny D. 

- Jakub R i Marcin Bajko dążyli do reprywatyzacji, pomimo wydanej w 2004 roku decyzji odmownej i pomimo negatywnych opinii prawników w ratuszu. Ówczesny wiceprezydent stolicy Andrzej Jakubiak pozwolił przenieść sprawę na wyższy stopień, na zespół koordynujący, który bez obecności prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz wydał rekomendację odmowną w listopadzie 2010 roku, w styczniu 2011 roku przy HGW sprawa jest po raz drugi rozpatrywana, tym razem bez dodatkowych rekomendacji. Do reprywatyzacji dochodzi w lutym 2011 roku. Przesłuchany przez Komisję w kwietniu 2018 roku Andrzej Jakubiak zeznał, że przez cały czas nie wiedział, że Jakub R. wydał decyzję pomimo negatywnej rekomendacji

- mówi Sebastian Kaleta, wiceszef komisji weryfikacyjnej.

Jak dodaje, przy dalszej sprzedaży nieruchomości przy Mokotowskiej 63, ok. 10 mln złotych zarobiła siostra wspomnianego mecenasa Roberta N. - urzędniczka resortu sprawiedliwości, Marzena K. 

Wartość kamienicy przy Mokotowskiej 63 to co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych. Nowi właściciele zreprywatyzowanej kamienicy zarobili na niej ok. 30 mln złotych z tytułu sprzedaży mieszkań i lokali użytkowych. 

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl