Przyjaciel niepełnosprawnych

Jeana Vaniera, założyciela Arki i ruchu Wiara i Światło, spotkałem tylko raz w życiu, w Krakowie, na przełomie tysiącleci. Już wówczas był żywą legendą w wielu chrześcijańskich wspólnotach ukierunkowanych na wsparcie i przyjaźń z osobami niepełnosprawnymi.

Ja sam jako licealista i student w latach 90. poznałem choćby Wspólnotę Burego Misia z Kościerzyny i uczestniczyłem we wczasorekolekcjach dla osób niepełnosprawnych w Łaźniewie pod Warszawą. Byłem bliżej ciężaru życia tych ludzi i ich bliskich. Widziałem też wielką radość, jaką potrafią promieniować.

Jean Vanier pracę z osobami niepełnosprawnymi zaczął w połowie lat 60. XX w. W swoich książkach opisywał, że spotkał wówczas tych ludzi pozamykanych w oborach ze zwierzętami, bo rodziny się ich wstydziły. A nawet jeśli nie było tak źle, to bardzo często niepełnosprawni spędzali życie w izolacji od świata, stawali się wstydem i ciężarem dla bliskich. Dziś w naszym kręgu cywilizacyjnym sprawy mają się inaczej. Względem osób z niepełnosprawnościami dokonała się znaczna zmiana. Wiele jest jednak jeszcze do zrobienia. Nie przesadzajmy zatem z krytyką sejmowego protestu.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Tonący brzydko się chwyta

Coraz większe problemy przed wyborami samorządowymi ma Platforma Obywatelska. Dochodzi do tego, że nie może znaleźć kandydatów na stanowiska prezydentów czy burmistrzów miast.

Ci zaś, którzy wyrazili zgodę na kandydowanie z poparciem PO, robią to, ponieważ muszą zachować status quo w jakimś mieście, bo w innym wypadku rozsypią się lokalne układy biznesowe, a to może przynieść daleko idące konsekwencje. Dlatego nikogo nie zdziwiły zabiegi krakowskiej PO, która usilnie starała się stworzyć wspólną listę wyborczą z dotychczasowym prezydentem Jackiem Majchrowskim jako swoim kandydatem w wyborach prezydenckich. Ten z kolei w zamian za poparcie w głosowaniu nad absolutorium budżetowym na taką propozycję przystał. Obiecane gruszki na wierzbie miały zaspokoić ambicje działaczy PO, jednak dla tych, którzy od lat obserwują politykę Majchrowskiego, było jasne, jak to się skończy. Racjonalny Majchrowski doskonale wie, że jeżeli chce osiągnąć dobry wynik wyborczy, to nie może sobie pozwolić na koalicję z chylącą się ku upadkowi Platformą. Dlatego nikogo w Krakowie nie zdziwiło, że z uśmieszkiem politowania zerwał umowę z PO.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl