Niemcy zmieniają ton

Niektórzy komentatorzy przewidywali, że wizyty prezydenta Macrona i kanclerz Merkel w Stanach Zjednoczonych zwiastują zmiany w polityce zagranicznej. Bo nagle Francja pokazała Niemcom, że może być aktywnym graczem tam, gdzie do tej pory dominował Berlin. I że potrafi być w tym skuteczna. Serdeczności Emmanuela Macrona i Donalda Trumpa pokazywane przez światowe telewizje kontrastowały z kolejnym chłodnym przyjęciem pani kanclerz w Waszyngtonie. Reakcja Niemiec przyszła szybko i dotyczyła naszej części Europy.

Najpierw były przychylne dla Polaków wypowiedzi Wolfganga Schäublego, spikera Bundestagu. Następnie usłyszeliśmy wezwanie do „nowej polityki wschodniej”, które na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikował współprzewodniczący niemiecko-rosyjskiej komisji Bundestagu Karsten Voigt. Pisze on, że „Rosja nie jest ważniejsza od sumy mniejszych i większych państw na wschód od Niemiec i na zachód od Rosji”, oraz że „w negocjacjach na temat przyszłego unijnego budżetu, kwestii migracyjnych, strefy Schengen czy euro niemiecki rząd musi się starać o kompromisy także ze swoimi sąsiadami na Wschodzie”. To na pewno zmiana tonu za Odrą. Czy zapowiada też nową politykę Berlina – zobaczymy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Tonący brzydko się chwyta

Coraz większe problemy przed wyborami samorządowymi ma Platforma Obywatelska. Dochodzi do tego, że nie może znaleźć kandydatów na stanowiska prezydentów czy burmistrzów miast.

Ci zaś, którzy wyrazili zgodę na kandydowanie z poparciem PO, robią to, ponieważ muszą zachować status quo w jakimś mieście, bo w innym wypadku rozsypią się lokalne układy biznesowe, a to może przynieść daleko idące konsekwencje. Dlatego nikogo nie zdziwiły zabiegi krakowskiej PO, która usilnie starała się stworzyć wspólną listę wyborczą z dotychczasowym prezydentem Jackiem Majchrowskim jako swoim kandydatem w wyborach prezydenckich. Ten z kolei w zamian za poparcie w głosowaniu nad absolutorium budżetowym na taką propozycję przystał. Obiecane gruszki na wierzbie miały zaspokoić ambicje działaczy PO, jednak dla tych, którzy od lat obserwują politykę Majchrowskiego, było jasne, jak to się skończy. Racjonalny Majchrowski doskonale wie, że jeżeli chce osiągnąć dobry wynik wyborczy, to nie może sobie pozwolić na koalicję z chylącą się ku upadkowi Platformą. Dlatego nikogo w Krakowie nie zdziwiło, że z uśmieszkiem politowania zerwał umowę z PO.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl