Nowa wieża widokowa i ścieżka w Parku Narodowym „Ujście Warty”

/ jan_nijman

  

W maju w Parku Narodowym „Ujście Warty” w Lubuskiem zostały oddane do użytkowania dwa nowe obiekty turystyczne – 16-metrowa wieża widokowa i ścieżka spacerowa – poinformowała we wtorek Olga Betańska z Parku Narodowego „Ujście Warty”.

„Jest to doskonałe miejsce na przystanek podczas zwiedzania Parku. Wieża i towarzysząca jej mała infrastruktura nawiązują stylem do budowli szachulcowych - tradycyjnej formy budownictwa, jeszcze do niedawna powszechnej w rejonie Ujścia Warty. Ponieważ ten typ budynków jest aktualnie w zaniku, dlatego w ten sposób staramy się przypomnieć o istnieniu szachulca” – powiedziała Betańska.

Wieża widokowa na Czarnowskiej Górce powstała na miejscu starej drewnianej wieży, rozebranej kilka lat temu.

Nowa konstrukcja ma wysokość ok. 16 m. Z górnego podestu widokowego na wysokości 11 m rozciąga się widok na nadwarciańskie łąki i rozlewiska. Pod wieżą znajdują się również parking, toalety i miejsce wypoczynkowe z ławkami i stołami.

Drugi, nowy obiekt znajduje się w północnej części Parku. Jest to ścieżka spacerowa, która łączy Wał Północny z udostępnioną do ruchu turystycznego Bobrową Drogą. Ścieżka składa się z trzech odcinków, różnych pod względem nawierzchni.

„Ścieżka zarówno umożliwia kilkukilometrowy spacer w formie pętli jak i obserwację ptaków łąk i trzcinowisk. W jej okolicach można spotkać np. łabędzie, rokitniczki, wodniki, podróżniczki, skowronki, kszyki, gąsiorki czy patrolujące teren z nieba bieliki i myszołowy” – powiedziała Betańska.

Prosto z Wału Północnego wchodzi się na drewnianą kładkę. Następnie prowadzi gruntową drogą zaś ostatni odcinek to droga wewnętrzna prowadząca przez podmokłą łąkę. Tym, którym uda się pokonać drogę przez łąkę czeka wieża widokowa przy Bobrowej Drodze.

„Maj jest miesiącem, w którym turyści wyjątkowo chętnie odwiedzają Park Narodowy „Ujście Warty”. Nic dziwnego, gdyż jest to doskonały miesiąc na obserwację nie tylko ptaków ale całej przyrody, pełnej wiosennego życia. Nowe elementy infrastruktury turystycznej pozwalają na atrakcyjne i bezpieczne dla przyrody obserwacje”– dodała Betańska.

Oba obiekty zostały zbudowane w ramach projektu dofinansowanego z funduszy unijnych. Koszt przedsięwzięcia to ponad 706 tys. zł, w wysokość dofinansowania ponad 600 tys. zł. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Komisja unieważnia kolejną decyzję reprywatyzacyjną! Nakazano zwrot dziesiątek milionów złotych!

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Decyzja reprywatyzacyjna ws. kamienicy przy Mokotowskiej 63 została unieważniona, a osoby, które weszły w posiadanie kamienicy musza zwrócić na rzecz miasta ponad 50 mln złotych - taką decyzję podjęła po niejawnym posiedzeniu komisja weryfikacyjna. Do reprywatyzacji kamienicy doszło w lutym 2011 r., mimo że wcześniej, w 2004 r. urzędnicy ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, wydali w tej sprawie decyzję odmowną.

Decyzja reprywatyzacyjna z 2011 r. dotycząca kamienicy przy Mokotowskiej 63 w Warszawie została wydana z naruszeniem prawa i zostaje unieważniona

- zadecydowała dziś komisja weryfikacyjna ds. warszawskiej reprywatyzacji. Ponadto, na rzecz miasta Warszawy osoby, które weszły w posiadanie kamienicy muszą zwrócić łącznie ponad 50 mln złotych, w tym spółka "Mokotowska 63" - ponad 32 mln złotych, a Marzena K. - była urzędniczka ministerstwa sprawiedliwości - 10,5 mln złotych. 

Sprawą kamienicy przy ul. Mokotowskiej 63 komisja zajmowała się już w marcu 2018 r. Była to pierwsza rozprawa KW prowadzona w sytuacji, gdy były już postawione zarzuty korupcyjne dla osób zaangażowanych w reprywatyzację tej nieruchomości.

Sprawa Mokotowskiej 63 ma swój początek w 2004 r. Wtedy urzędnicy Biura Gospodarowania Nieruchomościami, gdy jeszcze prezydentem stolicy był Lech Kaczyński, wydali decyzję odmowną dotyczącą reprywatyzacji tej nieruchomości.Temat powrócił jednak cztery lata później, w 2008 r., gdy zajął się nim znany warszawski adwokat Robert N.

Jak informował jeden z tygodników, Robert N. miał wręczyć pracownikowi warszawskiego BGN-u, Jakubowi R. 2 miliony złotych łapówki za pozytywną decyzję zwrotową właśnie w sprawie Mokotowskiej 63. Do wręczenia pieniędzy miało dojść w mieszkaniu matki R., Aliny D. 

- Jakub R i Marcin Bajko dążyli do reprywatyzacji, pomimo wydanej w 2004 roku decyzji odmownej i pomimo negatywnych opinii prawników w ratuszu. Ówczesny wiceprezydent stolicy Andrzej Jakubiak pozwolił przenieść sprawę na wyższy stopień, na zespół koordynujący, który bez obecności prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz wydał rekomendację odmowną w listopadzie 2010 roku, w styczniu 2011 roku przy HGW sprawa jest po raz drugi rozpatrywana, tym razem bez dodatkowych rekomendacji. Do reprywatyzacji dochodzi w lutym 2011 roku. Przesłuchany przez Komisję w kwietniu 2018 roku Andrzej Jakubiak zeznał, że przez cały czas nie wiedział, że Jakub R. wydał decyzję pomimo negatywnej rekomendacji

- mówi Sebastian Kaleta, wiceszef komisji weryfikacyjnej.

Jak dodaje, przy dalszej sprzedaży nieruchomości przy Mokotowskiej 63, ok. 10 mln złotych zarobiła siostra wspomnianego mecenasa Roberta N. - urzędniczka resortu sprawiedliwości, Marzena K. 

Wartość kamienicy przy Mokotowskiej 63 to co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych. Nowi właściciele zreprywatyzowanej kamienicy zarobili na niej ok. 30 mln złotych z tytułu sprzedaży mieszkań i lokali użytkowych. 

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl