SKOK Wołomin i tajemniczy deal

Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeden z banków planuje przejęcie aktywów i dokumentacji upadłej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej Wołomin. Instytucja ta strzegła sekretności tego projektu jak źrenicy oka. Rozmowy są prowadzone nieoficjalnie i w wielkiej tajemnicy. Ze strony banku za transakcją stoją osoby związane z dawnymi Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

To zdumiewająca okoliczność, bo to właśnie ich koledzy doprowadzili do upadku SKOK Wołomin. Czyżby więc chodziło o przejęcie dokumentów i skuteczne zamiecenie sprawy pod dywan? Trudno nie zadać sobie takiego pytania. Tym bardziej że wokół działań syndyka SKOK Wołomin – mającego sprzedać aktywa upadłej kasy – od miesięcy narasta coraz więcej wątpliwości. Jednak śledztwo prowadzone w sprawie podejmowanych przez niego decyzji przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku ciągnie się niemiłosiernie. Jeśli deal się powiedzie, afery SKOK Wołomin nigdy nie uda się wyjaśnić, a architekci tego przekrętu pozostaną bezkarni.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Plan prezydenta

Wzmacnianie swojej siły jest cechą charakterystyczną dla każdego polityka i każdego ośrodka władzy. Nie ma wątpliwości, że prezydent też taki plan realizuje. Samo w sobie nie jest to gorszące. Pytanie jednak, czemu to służy i jakim jest robione kosztem. Weto prezydenta do ordynacji wyborczej w europarlamencie w takim planie się mieści.

System dwupartyjny niemal wykluczałby jego rolę w decyzjach dotyczących podziału władzy, a ordynacja nas przybliżała do tego systemu. Wobec braku zapisów, które wzmocniłyby rolę Andrzeja Dudy jako głowy państwa, pozostaje mu gra na faktyczne wzmocnienie na samej scenie politycznej. Bardzo silny PiS specjalnie nie potrzebuje prezydenta. Wynik wyborczy w granicach 50 proc. oznaczałby, że przełamie jego weta, a może i zmieni konstytucję. W interesie osobistym prezydenta jest PiS słabszy, który potrzebuje jego pomocy. Za taką pomoc płaci się wysoką cenę. Przekonał się o tym Antoni Macierewicz na własnej skórze.
Polska wychodzi z okresu postkomunizmu, a prywata może wielkie zmiany zablokować. Myśmy głosowali na prezydenta, bo o to poprosił nas Jarosław Kaczyński. Miał rację Andrzej Duda, że pozyskał też wyborców spoza PiS. Jednak Duda podobnie jak Lech Wałęsa coraz bardziej opiera się na tych spoza.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl