Śmiech przez łzy

Coraz większa nerwowość wkrada się w szeregi totalnej opozycji po ogłoszeniu wyników sondażu IBRiS o poparciu dla partii w wyborach do sejmików wojewódzkich. Okazuje się, że PiS może wygrać wybory do nich w 2/3 województw. To ważne wybory, które bezpośrednio wpływają na jakość życia lokalnych społeczności i decydują o rozwoju gmin, powiatów i miast.

To tu trafiają największe środki z budżetu państwa i to w tych lokalnych ojczyznach o sposobie ich wydawania decydują prezydenci miast, wójtowie i burmistrzowie. Można te pieniądze wydać na rozwój, inwestycje, tworzenie nowych miejsc pracy albo zaspokoić potrzeby lokalnej sitwy, która rządzi czasem od paru dekad. Każdy z nas może podać przykłady inwestycji, które z daleka pachną ustawionym przetargiem mającym przynieść korzyść tylko wykonawcy. Dopiero odebranie władzy lokalnym kacykom pozwoli zmienić Polskę. Może dlatego Grzegorz Schetyna, przemawiając do swoich wyznawców na Marszu Wolności, powiedział do członków PiS: „Dzisiaj wam mówię: wasz koniec jest bliski i musicie przegrać. Bo idzie do was normalna, uśmiechnięta Polska”. Zapomniał dodać, że jest to śmiech przez łzy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Plan prezydenta

Wzmacnianie swojej siły jest cechą charakterystyczną dla każdego polityka i każdego ośrodka władzy. Nie ma wątpliwości, że prezydent też taki plan realizuje. Samo w sobie nie jest to gorszące. Pytanie jednak, czemu to służy i jakim jest robione kosztem. Weto prezydenta do ordynacji wyborczej w europarlamencie w takim planie się mieści.

System dwupartyjny niemal wykluczałby jego rolę w decyzjach dotyczących podziału władzy, a ordynacja nas przybliżała do tego systemu. Wobec braku zapisów, które wzmocniłyby rolę Andrzeja Dudy jako głowy państwa, pozostaje mu gra na faktyczne wzmocnienie na samej scenie politycznej. Bardzo silny PiS specjalnie nie potrzebuje prezydenta. Wynik wyborczy w granicach 50 proc. oznaczałby, że przełamie jego weta, a może i zmieni konstytucję. W interesie osobistym prezydenta jest PiS słabszy, który potrzebuje jego pomocy. Za taką pomoc płaci się wysoką cenę. Przekonał się o tym Antoni Macierewicz na własnej skórze.
Polska wychodzi z okresu postkomunizmu, a prywata może wielkie zmiany zablokować. Myśmy głosowali na prezydenta, bo o to poprosił nas Jarosław Kaczyński. Miał rację Andrzej Duda, że pozyskał też wyborców spoza PiS. Jednak Duda podobnie jak Lech Wałęsa coraz bardziej opiera się na tych spoza.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl