Reżyser "Idy" znów prowokuje?

/ fot. YouTube

  

Film jest na czarnej liście. Jest teraz "czarna lista" książek, reżyserów teatralnych i filmowców, którzy nie mogą być wspierani. Mam zaszczyt być na tej liście - miał powiedzieć Paweł Pawlikowski o "Zimnej wojnie" w Cannes. Tyle, że... nie powiedział. Słowa padły w jednym z wywiadów i zostały kilka dni temu przytoczone przez francuską agencję informacyjną. Ale niesmak pozostał.

Reżyser nagrodzonej Oscarem "Idy" i świetnie przyjętej w Cannes (mówi się o Złotej Palmie dla tego filmu) "Zimnej wojny" miał wyżalić się w Cannes na swoją sytuację w Polsce - zdaniem twórcy znajduje się on na "czarnej liście". Tyle tylko, że takie słowa nie padły, a przynajmniej nie podczas festiwalu. Całego zamieszania "winna" jest francuska akademia informacyjna, która "zaledwie" przytoczyła słowa reżysera wypowiedziane jakiś czas temu w jednym z wywiadów. Sprawa odbiła się szerokim echem i odniósł się do niej sam minister kultury Piotr Gliński:

W sprawie słów Pawlikowskiego rzekomo wypowiedzianych w Cannes zainterweniowała producentka "Zimnej wojny" Ewa Puszczyńska:

W mediach przytaczana jest wypowiedź reżysera Pawła Pawlikowskiego z wywiadu, który udzielił polskiej prasie 2 lata temu, w sposób sugerujący, że słowa te padły podczas festiwalu w Cannes

Cóż, może i wypowiedź Pawlikowskiego nie padła w Cannes, ale trudno sobie wyobrazić, by przez te dwa lata reżyser kontrowersyjnej "Idy" zmienił zdanie - niesmak więc pozostał. A co do pojawiających się w mediach obaw Pawlikowskiego dotyczących odbioru "Zimnej wojny" w Polsce - reżyser obawia się krytyki prawicowych mediów za "niedostateczne napiętnowanie komunizmu" - uspokajamy: nie jesteśmy redakcją z Czerskiej, a "Zimna wojna" to nie "Smoleńsk" Antoniego Krauzego: recenzję napiszemy dopiero po obejrzeniu filmu. 

CZYTAJ WIĘCEJ:  „Zimna wojna” z owacją w Cannes

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zarzuty za uprawę konopi

  

Zarzuty uprawiania i wytworzenia 22 kg marihuany postawiła Prokuratura Rejonowa w Busku-Zdroju (Świętokrzyskie) trzem mężczyznom. Podejrzanym grożą co najmniej trzy lata więzienia.

Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, w jednej z miejscowości powiatu buskiego trzej mężczyźni: 30-letni Kamil Sz., 29-letni Mateusz K. i Rafał Ż. (lat 47) uprawiali konopie (inne niż włókniste) i wytwarzali z nich gotowy narkotyk w postaci marihuany.

W ubiegłym tygodniu zostali oni zatrzymani. Prokuratora przedstawiła im zarzuty uprawy konopi mogących dostarczyć znacznych ilości narkotyku, a także wytworzenia 22 kg marihuany.

[polecam:https://niezalezna.pl/240644-zlikwidowano-plantacje-marihuany-zdjecia]

Przesłuchani przez prokuratora w charakterze podejrzanych Kamil Sz. i Mateusz K. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Natomiast Rafał Ż. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia zgodne z ustalonym stanem faktycznym

– czytamy w przesłanym komunikacie.

Sąd Rejonowy w Busku-Zdroju, na wniosek prokuratura, wydał w poniedziałek decyzję o tymczasowym areszcie dla Kamila Sz. i Mateusza K. na okres 2 miesięcy. Wobec Rafała Ż. zastosowano dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

Podejrzanym grozą co najmniej trzy lata pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl