Londyn: Ingres pierwszej anglikańskiej kobiety-biskup. Sarah Mullally w przeszłości była pielęgniarką

Sarah Mullally / youtube.com (screenshot)

  

Ingres pierwszej anglikańskiej biskupki Londynu Sarah Mullally do katedry św. Pawła odbył się 12 maja, w Międzynarodowym Dniu Pielęgniarek. Bp Mullally była pielęgniarką, zanim podjęła posługę duchowną.

Biskup Londynu jest trzecią najważniejszą postacią w hierarchii Kościoła Anglii, po arcybiskupach Canterbury i Yorku. Zasiada w Izbie Lordów. Tradycyjnie jest też dziekanem kaplicy królewskiej.

Podczas ingresu bp Mullally trzykrotnie uderzyła pastorałem w zamknięte zachodnie drzwi katedry, a po ich otwarciu weszła do świątyni.

W kazaniu skupionym wokół tematu „być wywrotowcem dla Chrystusa”, mówiła o potrzebie stawiania czoła niesprawiedliwościom i nierównościom. Podkreśliła też, że „sercem chrześcijaństwa jest relacja”.

- Nie projekt, nie struktura czy teologiczna debata, ale relacja, bycie znanym po imieniu

- stwierdziła nowa biskupka Londynu.

Ordynacja kapłańska kobiet w Kościele Anglii jest dopuszczalna od 1992 r. Stanowią one obecnie jedną trzecią duchownych. Od 2014 r. mogą być one święcone na biskupów.

Do Kościoła anglikańskiego, który oderwał się od Kościoła katolickiego w 1534 r., należy około 40 proc. mieszkańców Anglii. Szkocja, Walia i Irlandia Północna mają odrębne Kościoły anglikańskie.

Sarah Mullally została mianowana 133. w historii biskupem Londynu w grudniu ub.r. Ma 56 lat. Początkowo była pielęgniarką w londyńskich szpitalach, a w latach 1999-2004 naczelną pielęgniarką kraju. Jednocześnie w 2001 r. została duchownym, a w 2012 r. kanonikiem katedry w Salisbury. Od 2015 r. była biskupem sufraganem diecezji Exeter z tytułem biskupa Crediton.

Dotychczasowy biskup Londynu, 70-letni Richard Chartres przeszedł na emeryturę w lutym 2017 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Faworytem Truskolaski, ale...

/ Platforma Obywatelska RP; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Mimo że starający się o reelekcję prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski jest faworytem w wyborach, nie wiadomo, czy nie będzie drugiej tury - uważa socjolog dr Maciej Białous. Jak dodał, zależy to od wyniku jego kontrkandydatów Jacka Żalka i Tadeusza Arłukowicza.

W Białymstoku o fotel prezydenta ubiega się pięciu kandydatów: urzędujący od trzech kadencji Tadeusz Truskolaski (popierany przez Koalicję Obywatelską, czyli porozumienie wyborcze PO i Nowoczesnej), podlaski poseł Jacek Żalek - kandydat Zjednoczonej Prawicy, liderka ruchu miejskiego "Inicjatywa dla Białegostoku" Katarzyna Sztop-Rutkowska, były wiceprezydent Białegostoku Tadeusz Arłukowicz z komitetu "Białystok na TAK" oraz Stanisław Bartnik, kandydat KWW "Spoza Sitwy".

Według lokalnych sondaży wyborczych, największą szansę na zwycięstwo ma Truskolaski. Na drugim miejscu w rankingach jest Żalek i to ewentualnie on znajdzie się w drugiej turze.

"To jest chyba największa niewiadoma w tych wyborach prezydenckich, czy druga tura będzie czy jej nie będzie"

- powiedział Białous. W jego ocenie zależy to od wyniku Żalka i Arłukowicza, którzy - według sondaży - są kolejno na drugim i trzecim miejscu. "Ich wyniki są w stanie sprawić, że Truskolaski będzie miał mniej niż 50 proc. głosów w pierwszej turze" - dodał.

Według eksperta ciekawy też będzie wynik Arłukowicza, bo - jak mówił - stara się on prześcignąć Żalka i wejść do drugiej tury. Jak zauważył, sondaże dają mu trzecie miejsce, ale niektóre z nich pokazują niewielką różnicę między nim a Żalkiem i jakąś szansę mu dają. Jednak - w jego ocenie - to Jacek Żalek wejdzie do drugiej tury.

Białous zaznaczył, że sondaże są słabe dla Żalka. Podkreślił jednocześnie, że sondaże mogą być niedoszacowane, bo Jacek Żalek ma bardzo mocny elektorat negatywny. "Być może niektórzy badani trochę wstydzą się, że zagłosują na niego" - powiedział socjolog. Ocenił, że "pułapem" Żalka będzie 25 proc. To - jak mówił - może mu dać wejście do drugiej tury. Ale "to maksimum, które może osiągnąć" - uważa ekspert.

"W drugiej turze Żalek w zasadzie nie ma żadnych szans w starciu z Tadeuszem Truskolaskim" - podkreślił Białous.

Jak dodał, różne plebiscyty i sondaże pokazują, że duża część białostoczan jest zadowolona z życia w mieście, ze zmian, jakie miały miejsce w ostatnich latach. "Te zmiany na plus są utożsamiane z rządami Tadeusza Truskolaskiego" - dodał Białous. W jego ocenie, w drugiej turze Truskolaski "najprawdopodobniej zbierze głosy tych wszystkich, którzy nie chcą, żeby PiS doszedł do władzy w Białymstoku, czy szczególnie nie chcą, żeby Jacek Żalek doszedł do władzy w Białymstoku".

Oceniając kampanię, Białous powiedział, że była ona "stosunkowo spokojna". "Kandydaci nie do końca byli zainteresowani wchodzeniem w interakcje ze sobą" - dodał ekspert.

Według niego Truskolaski przyjął "defensywną pozycję" i "żonglował" statystykami oraz tym, co zrobił przez ostatnie 12 lat. Natomiast stosunkowo mniej - w ocenie Białousa - mówił o swojej wizji. Natomiast Żalek zbudował swój program na tym, że ma poparcie rządu i w jaki sposób rząd będzie wspierać Białystok - podkreślił.

Jego zdaniem najciekawszymi kandydatami w tych wyborach są Sztop-Rutkowska i Arłukowicz, którzy - jak mówił - m.in. w czasie debat (organizowanych m.in. przez lokalną prasę i radio) najlepiej komunikowali swój program, który był "najbardziej spójny i rozległy". Białous ocenił, że tych dwóch kandydatów najmocniej mówiło głosem społeczników i ruchów miejskich. "To też jest ważne, że tego rodzaju postulaty weszły do głównego nurtu kampanii, bo wcześniej tego nie było" - zauważył.

Według socjologa, przyniosło to pewne ożywienie, nową perspektywę bardziej obywatelską, społeczną, partycypacyjną. "Ruchy miejskie przyniosły nową jakość, na pewno warto jest to obserwować, ale też trudno jest założyć, że jakikolwiek ruch miejski zdobędzie większość czy władzę. Natomiast należy liczyć się z tym, że będą oni obecni w radach miast" - podkreślił Białous.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl