Marsz na spacerniaku

Byłemu wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, adwokatowi Michałowi Królikowskiemu postawiono zarzuty związane z wyłudzeniem przez grupę przestępczą VAT na blisko 700 mln zł.

Przestępcy w białych kołnierzykach do swojego procederu nie używają łomu czy gazrurki, za to niezbędny jest im współudział wysoko kwalifikowanych prawników, których zadaniem nie jest wcale obrona podejrzanego czy oskarżonego (co jest normalną pracą prawnika), lecz zapewnienie intelektualnej przewagi nad organami państwa. Smutne, że pan profesor jest kolejnym wysoko postawionym przedstawicielem palestry, który staje wobec konieczności poważnej rozmowy z prokuraturą. Rodzi to pytania o etykę środowiska wykonującego zawód społecznego zaufania.

To także kolejny, po Jacku Kapicy, Sławomirze Neumannie i Stanisławie Gawłowskim, polityk rządu PO-PSL stający, bądź mający stanąć, wobec zarzutów popełnienia przestępstw pospolitych. Tymczasem PO, wybierając postawę „murem za Staszkiem”, sama stawia się w niezwykle dwuznacznej roli, w szczególności gdy zapowiada „Marsz [jeszcze na?] Wolności”. Tenże chyba powinien się odbyć w Szczecinie. Przed murami aresztu śledczego.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trump, Putin – ograniczone zaufanie

Donald Trump może szokować stylem, lecz to, co mówi, nie zapowiada zwrotu w polityce zagranicznej USA. Trump, podobnie jak jego poprzednik, chce, aby sojusznicy USA w Europie Zachodniej zwiększali wydatki na obronność i aby Europa popierała swoje bezpieczeństwo energetyczne.

Jest to związane z tym, że Stany Zjednoczone same coraz mocniej angażują się gospodarczo i militarnie w rejonie Pacyfiku. Ustabilizowaniu sytuacji w Europie po to, by odciążyć Amerykanów, służy także wypracowanie jakiegoś modus vivendi z Rosją. Należy się spodziewać, że stosunki obu państw będzie charakteryzowało ograniczone zaufanie. Co jest tego przyczyną? Po pierwsze: brak akceptacji agresywnej polityki Rosji. Po drugie: sytuacja wewnętrzna w USA, która uniemożliwia Trumpowi zbliżenie polityczne z Putinem. I po trzecie: USA zaczynają konkurować z Rosją jako eksporter LNG i te ich interesy jako eksportera gazu mogły stać za niektórymi wypowiedziami prezydenta Trumpa dotyczącymi polityki energetycznej. Nie ma w tym żadnego cynizmu. To normalna praktyka polityki zagranicznej, że gdy bezpieczeństwo naszych sojuszników i nasze interesy gospodarcze idą w parze, to staramy się te kwestie łączyć.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl