Władze Rzymu nakazały obywatelom walkę z komarami tygrysimi

komar tygrysi / FotoshopTofs

  

Kary od 50 do 500 euro grożą w Rzymie tym jego mieszkańcom, którzy nie przystąpią do walki z komarami tygrysimi. Władze Wiecznego Miasta wydały rozporządzenie, w którym wymieniono działania, jakie osoby prywatne mają podjąć, by ograniczyć obecność tych owadów.

Burmistrz włoskiej stolicy Virginia Raggi podpisała specjalny dekret o obowiązku walki z tym inwazyjnym, szybko rozprzestrzeniającym się gatunkiem komara, przenoszącym różne choroby.

We wprowadzeniu do rozporządzenia podkreślono, że zmiany klimatyczne, do jakich doszło w ostatnich dwudziestu latach, doprowadziły do powstania warunków sprzyjających rozprzestrzenieniu się komarów tygrysich na całym terytorium Włoch. Następnie wymienione zostały czynniki i środowisko, które ułatwiają rozród tego gatunku. Są wśród nich wysoka trawa i zarośla.

Dlatego też, na mocy decyzji rzymskich władz, obywatele mają obowiązek regularnie kosić trawę w swoich ogrodach i na innych prywatnych terenach, porządkować podwórza przed domami i nie dopuszczać do powstawania kałuż oraz zalegania wszelkiej wody stojącej, bo to na jej powierzchni komary składają jaja i rozwijają się ich larwy.

Zaniedbania będą karane - ostrzegły stołeczne władze i powierzyły straży miejskiej zadanie prowadzenia kontroli we wszystkich dzielnicach i wymierzania grzywny w przypadkach niedopełnienia obowiązków.

Walka ze skupiskami komarów przewiduje także regularne spryskiwanie terenów zielonych na osiedlach mieszkaniowych, czym zajmują się służby miejskie.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cena benzyny nie jest związana z polską polityką

/ pixabay.com/JirkaF/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

To, że dzisiaj benzyna jest trochę droższa nie ma najmniejszego związku z tym, co się dzieje w polskiej polityce - powiedział dziś premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że na ceny benzyny wpływa m.in. sytuacja na Bliskim Wschodzie.

Szef rządu podkreślił, że ceny benzyny na stacjach paliw "właściwie w stu procentach" zależą od dwóch czynników - sytuacji geopolitycznej oraz od siły dolara względem złotówki.

Morawiecki dziś rano w RMF FM był pytany m.in. o sytuację na rynku paliw oraz o szanse na to czy w najbliższym czasie ceny na stacjach paliw ulegną obniżeniu.

To, że dzisiaj benzyna jest trochę droższa, niż była wcześniej, nie ma najmniejszego związku - zero po prostu związku - z tym co się dzieje w polityce polskiej. Jest to wyłącznie związane z wypowiedzeniem układu z Iranem przez Stany Zjednoczone o zakazie produkcji broni jądrowej przez Iran, jak również z niepokojami na Bliskim Wschodzie i zacieśniającą się polityka pieniężną Stanów Zjednoczonych, która powoduje, że dolar jest coraz mocniejszy - a ropę sprzedaje się w dolarach

 - ocenił Morawiecki.

Premier zapytany o możliwość obniżek cen benzyny w okresie wyjazdów wakacyjnych, np. poprzez obniżenie akcyzy na paliwa odpowiedział, że ma nadzieję, że benzyna będzie tańsza, "ale zależy to od tego, czy złotówka się umocni względem dolara, od tego czy sytuacja na świecie się uspokoi".

Rząd oczywiście patrzy na to, reaguje i staramy się oczywiście, żeby wszystko to było w jak najlepszym porządku

- zapewnił Morawiecki.

Szef rządu zwrócił również uwagę, że mimo, iż cena za baryłkę ropy naftowej wzrosła o ok. 60 proc., to cena benzyny na stacjach benzynowych wzrosła o 10-15 proc.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl