Wielka ulewa i miasta pod wodą! Mieszkańcy Gdańska wściekli! Łodzianie... uwięzieni w samochodach ZDJĘCIA

Gdańsk / twitter.com/@obibok_poland

Do miejscowych podtopień doszło dziś w Gdańsku po gwałtownej burzy. W trzech miejscach wstrzymany został ruch tramwajów. Na części ulic utworzyły się duże korki. Z kolei w Łodzi straż pożarna otrzymała ponad 180 zgłoszeń o podtopieniach. Zalanych zostało wiele budynków i ulic, a także tramwaje i samochody - w niektórych uwięzieni byli ludzie.

W ciągu od 15 do 30 minut opad w deszczu w Gdańsku wyniósł: w okolicach Strzyży - 38,1 mm, Góry Gradowej i Śródmieścia - 39 mm, Brzeźna - 28,89 mm, Jelitkowa - 17,43 i Dolnego Miasta - 12. Średnia miesięczna z 10 ostatnich lat w maju to 50-60 mm.

Ulewa dała się we znaki również mieszkańcom Łodzi.

Do usuwania skutków ulewy skierowano wszystkie dostępne siły. W ciągu ok. 3 godzin do łódzkiej straży wpłynęło 180 zgłoszeń o podtopieniach i zalaniach, ale ta liczba nie oddaje jeszcze skali problemu, bo zgłoszenia nadal napływają 

- poinformował rzecznik miejskiej straży pożarnej w Łodzi Łukasz Górczyński.

W wielu miejscach Łodzi – m.in. pod wiaduktem przy ul. Niciarnianej, na ul. Pomorskiej i al. Śmigłego-Rydza – na jezdniach i torowiskach tworzyły się rozlewiska, w których uwięzione zostały pojazdy, często również z pasażerami. Na Dąbrowie – która obok Śródmieścia najbardziej ucierpiała podczas ulewy – strażacy musieli pomóc w wydostaniu się z zalanego auta kobiecie z 5-miesięcznym dzieckiem.

Według Górczyńskiego, podtopionych zostało wiele instytucji i posesji prywatnych, przy czym w niektórych poziom wody w piwnicach sięga nawet 2 m. Częściowo zalany został m.in. Dworzec Łodź Fabryczna, Teatr Wielki, Szkoła Muzyczna im. Wieniawskiego czy sale terapeutyczne Fundacji JiM, co oznaczać będzie przymusową przerwę w funkcjonowaniu działającego tam przedszkola i szkół dla dzieci z autyzmem. Z kolei w budynku Fujitsu trzeba było ewakuować 40 osób, bo woda spowodowała oderwanie się dużego fragmentu tynku.

Ulewa i jej skutki spowodowały także paraliż miejskiej komunikacji – jest bardzo dużo opóźnień, a niektóre tramwaje nie jeżdżą w ogóle.

Zdaniem Górczyńskiego, najbliższe godziny będą dla łódzkiej straży pożarnej bardzo pracowite; zgłoszeń jest tak dużo, że trzeba było podzielić je na mniej i bardziej pilne – niektórzy zgłaszający będą musieli poczekać na pomoc do jutra.

 

Źródło: PAP, twitter.com,niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl