Automatyka i robotyka. Studia przyszłości?

/ empemedia.pl mat. pras. / pixabay

  

W 2017 roku na ok. pół miliona nowych studentów ponad 42 tys. wybrało informatykę, a 24 tys. zarządzanie. Zainteresowaniem cieszyła się także automatyka i robotyka oraz mechanika i budowa maszyn. Wybór tych kierunków wiązał się zapewne z przekonaniem, że to po nich właśnie najłatwiej o pracę i godziwą zapłatę.

A co z predyspozycjami? O te, niestety, nikt nie pyta, często zdarza się również, że niestety nikt też w szkołach ich nie sprawdza. Absolwent nie wie, do jakiej pracy ma naturalne zdolności, a więc nie ma pojęcia, w jakiej dziedzinie miałby największe szanse osiągnąć sukces.
 
 Jak mądrze wybrać studia i pracę?  
Przyszłość, w większości aspektów, nie jest czymś, co się nam przydarza, ale tym, co sami wybieramy. Jakość życia naszych dzieci i ich satysfakcja z pracy to coś, o czym zdecyduje wybór wykształcenia i drogi zawodowej. A jednak, młodzi ludzie często zdają się na przypadek…
Czym przyszli absolwenci liceów i techników kierują się wybierając studia? Przede wszystkim przypadkiem, a więc tym co wybierają koledzy, ewentualnie podpowiedziami rodziców i nauczycieli. W większości szkół niewiele się na ten temat rozmawia, brakuje zorganizowanego doradztwa w zakresie wyboru kierunku studiów, czy tym bardziej zawodu. Temat nie jest zazwyczaj poruszany nawet na zajęciach z przedsiębiorczości. Młodzież często nie jest odpowiednio przygotowana do planowania swojej przyszłości.

Jednak wybierając studia, trzeba wziąć pod uwagę jakieś argumenty. Od 2016 roku funkcjonuje w Polsce Ogólnopolski System Monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów Szkół Wyższych (tzw. ELA). Przyszły student może więc sprawdzić, po jakich studiach statystycznie zarabia się najwięcej, a po jakich najtrudniej znaleźć pracę. Po pierwsze jednak – wyniki wskazują perspektywę krótkoterminową, a po drugie, dane ekonomiczne nie mówią nic o innych, „miększych” aspektach sukcesu zawodowego, chociażby o satysfakcji z pracy.  

O predyspozycjach się nie mówi
W 2017 roku na ok. pół miliona nowych studentów ponad 42 tys. wybrało informatykę, a 24 tys. zarządzanie. Zainteresowaniem cieszyła się także automatyka i robotyka oraz mechanika i budowa maszyn. Wybór tych kierunków wiązał się zapewne z przekonaniem, że to po nich właśnie najłatwiej o pracę i godziwą zapłatę. Ale wśród najczęściej wybieranych studiów znajdziemy także pedagogikę i ekonomię, czyli kierunki, po których obecnie dość łatwo zasilić szeregi bezrobotnych. Być może te dziedziny nauki wybierane były przez studentów, którzy brali pod uwagę przede wszystkim swoje pasje i zainteresowania.

A co z predyspozycjami? O te, niestety, nikt nie pyta, nikt też w szkołach ich nie sprawdza. Absolwent nie wie do jakiej pracy ma naturalne zdolności, a więc nie ma pojęcia, w jakiej dziedzinie miałby największe szanse osiągnąć sukces.  

- Zauważmy, że predyspozycje to nie tylko zdolności, np. matematyczne. Łatwo wyobrazić sobie studenta, który dzięki ścisłemu umysłowi z łatwością nabywa umiejętności programisty, ale jednocześnie ma dużą potrzebę kontaktów z ludźmi. Czy taka osoba będzie osiągała długofalowe sukcesy i satysfakcję z pracy, spędzając 8-10 godzin dziennie w boksie programistów? Prawdopodobnie, nie – mówi Anna Grzywaczyk z serwisu Fit2Future.pl, który zajmuje się badaniem predyspozycji zawodowych.  

Z kolei znakomity pracownik naukowy nie ma szans stać się cenionym wykładowcą, jeśli nie będzie posiadał potrzeb i umiejętności społecznych. Nieustanna praca z ludźmi będzie go męczyć, nie dostarczając satysfakcji – z dużym prawdopodobieństwem niezadowoleni będą również jego studenci, zarzucając mu np. trudności w relacjach i komunikacji.  

Kierując się wyłącznie modą lub argumentami ekonomicznymi, młody człowiek łatwo może nadać swojemu życiu kierunek, który zupełnie nie będzie mu odpowiadał. Dlatego tak często zdarza się, że świetnie zapowiadający się studenci zmieniają studia lub nawet rzucają je. Dopiero po 2 lub 3 latach studiowania odkrywają, że podjęli bardzo złą decyzję. Często oznacza to także kilka lat „wyrzucania w błoto” pieniędzy na czesne.  

Są też tacy, którym tak bardzo będzie szkoda straconego czasu i pieniędzy, że nie zrezygnują ze znienawidzonych studiów, ale pozostaną na nich do końca, a potem przez całe zawodowe życie będą wykonywali pracę, która zupełnie im nie odpowiada. Tylko, czy naprawdę tak powinno być?
Zamiast zgadywać, można sprawdzić

Czy można coś zrobić, aby uniknąć czarnego scenariusza? Otóż, można zbadać swoje zawodowe predyspozycje i warto zrobić to jak najwcześniej. Co prawda duże firmy czasem przeprowadzają odpowiednie badania wśród pracowników, ale wtedy bywa już za późno na radykalną zmianę kariery. Znacznie lepiej sprawdzić swoje możliwości jeszcze przed maturą.  

Jednym z niewielu systemów, który pozwala zbadać indywidualne predyspozycje i na tej podstawie wskazać najlepsze kierunki kształcenia oraz pracy jest Analiza F2F18. Dzięki niej młody człowiek może zaplanować przyszłość uwzględniając swoje mocne i słabe strony.  

Analiza F2F18 to złożone i zweryfikowane statystycznie narzędzie bazujące na modelu oceny stylów zachowań DISC. Teoria DISC’u rozróżnia dwie pary postaw, które dają punkt wyjścia do precyzyjnej analizy zachowania. Pierwsza para opisuje przeciwstawny stosunek do świata zewnętrznego i innych ludzi: proaktywność (w uproszczeniu – ekstrawertyzm) kontra reaktywność (introwertyzm). Drugą parę stanowią postawy opisujące to, na czym dana osoba koncentruje się w codziennym działaniu: na zadaniach, czy na ludziach. U każdej osoby te cztery wymiary łączą się ze sobą z różnym natężeniem, tworząc indywidualną konfigurację, w której najsilniejszy jest jeden ze stylów osobowości: dominujący, wpływowy, stały lub sumienny.  

W zależności od proporcji pomiędzy tymi stylami, system F2F18 pozwala ustalić profil badanego. Można określić preferowane zachowania, sposoby funkcjonowania w grupie, komunikacji z innymi, a także ścieżki rozwiązywania problemów bądź konfliktów.  
Po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania, badany otrzymuje obszerny raport o sobie, dzięki któremu lepiej poznaje siebie, swoje wybory i preferencje, także te dotyczące pracy oraz relacji z ludźmi.  

Praca zgodna z osobowością
Poza analizą stylu zachowania, F2F18 pozwala także na wybór tych zawodów, które pasują do danego profilu. Stanowiska zostały podzielone według pięciu głównych rodzajów pracy: praca z ludźmi, praca z danymi, praca z rzeczami, praca twórcza i praca z naturą.

- Zadaniem rekomendacji przyszłego zawodu F2F18 nie jest wskazanie jednego zawodu, który badany powinien wykonywać. Celem jest ustalenie całej palety stanowisk, które umożliwią pracę zgodną z naturą badanego. Np. w rodzinie stanowisk „prawo i dziedziny pokrewne” znajdziemy wiele zawodów, ale tylko niektóre z nich będą zgodne z typem osobowości konkretnej osoby. A tylko takie mogą się wiązać z długotrwałą satysfakcją, sprzyjającą rozwojowi kariery w tej dziedzinie – mówi Iwona Wencel z Fit2Future.pl.  

Co ważne, przygotowana baza zawodów uwzględnia polskie realia rynkowe. Zawiera ponad 500 opisanych stanowisk, ścieżki kariery, wymagane wykształcenie, kierunek studiów, a nawet wynagrodzenie, jakiego można oczekiwać wykonując dany zawód.  

W praktyce, badana osoba otrzymuje cały wachlarz odpowiednich zawodów do wyboru. A świadomość, jakie zawody warto brać pod uwagę, ułatwi również wybór odpowiedniej szkoły oraz zaprojektowanie ścieżki kariery na bardzo wczesnym etapie.   

Po przeprowadzeniu Analizy F2F18 osoba stojąca przed wyborem dalszej edukacji może także umówić się na spotkanie, podczas którego dowie się m.in. jak może wykorzystać swoje mocne strony, a także otrzyma wiele cennych wskazówek dotyczących swojej indywidualnej sytuacji. Takie badanie może okazać się znacznie lepszą inwestycją w przyszłość niż przypadkowy wybór kierunku studiów, z perspektywą rezygnacji po kilku latach (jeśli okaże się „nietrafiony”).  
Niezależnie jednak od sposobów, jakimi absolwenci szkół średnich będą analizowali swoje predyspozycje, najważniejsze, aby w ogóle zainteresowali się tym tematem. Przed wyborem kierunku studiów warto zastanowić się nad charakterem przyszłej pracy i tego, na ile pasuje ona do stylu osobowości danej osoby. Nie łudźmy się, że osoba skrajnie introwertyczna odnajdzie się w pracy handlowca, a osoba bardzo ekstrawertyczna będzie usatysfakcjonowana wykonując w zamknięciu zadania wymagające dużej precyzji. I nie ma tu znaczenia, z jak dużym wynagrodzeniem będzie wiązała się dana praca.  
 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, empemedia.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

"Zdrowy feminizm jest zawsze obecny w Kościele". Abp Michalik mocno o ruchach feministycznych

Abp Józef Michalik / By Ryszard Hołubowicz - Lublin.com.pl, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20146945

  

Dzisiaj każdy kto spojrzy na Matkę Najświętszą w niebie, na Jej życie i zasługi w dziele odkupienia, ten widzi samokompromitację niezrównoważonych ruchów feministycznych – mówił abp Józef Michalik w Kalwarii Zebrzydowskiej, w czasie mszy św. wieńczącej tygodniowe obchody odpustu Wniebowzięcia NMP. Emerytowany metropolita przemyski podkreślał, że zdrowy feminizm zawsze jest obecny w Kościele, a kobieta jest doceniana jako ta, która przekazuje życie cielesne i duchowe.

Uroczystości rozpoczęły się wczesnym rankiem w kościele Grobu Matki Bożej w Brodach, skąd przeszła procesja Wniebowzięcia NMP z udziałem wielu tysięcy wiernych. Jej zwieńczeniem była Msza św. pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego przy ołtarzu polowym pod górą Ukrzyżowania. Obecni byli również bp Jan Szkodoń oraz abp Józef Michalik, który wygłosił homilię.

Podkreślał, że wiara umacnia się przez miłość bliźniego i relacje z drugim człowiekiem.

- Dziś potrzebny jest duchowy wstrząs w naszych sumieniach, abyśmy potrafili docenić moc i siłę żywej wiary, abyśmy zrozumieli, że dzisiejszy egzamin z wiary zdajemy wszyscy

– mówił, dodając, że o wierze należy pamiętać w codziennych wyborach.

Wieloletni przewodniczący KEP zachęcał pielgrzymów, by doceniali i przekazywali „zdrowe tradycje naszej wiary” oraz nie zaniedbywali wspólnotowej modlitwy, bo „siła modlitwy płynie z jedności z Chrystusem”.

- Ważne, by ojciec i matka nie tracili odwagi apostolskiej wiary wobec tych, których kochają. Najważniejsze tajemnice wiary poznajemy jako dzieci z zaufaniem do rodziców, dziadków i kapłanów. Potem będziemy to tylko rozwijać. To jest siła w narodzie

 – wskazywał hierarcha.

Apelował ponadto do wspierania Kościoła.

- Bądźmy apostołami przede wszystkim przez modlitwę, przykład, ale także przez słowo, które jest bardzo potrzebne

 – prosił kaznodzieja.

Abp Michalik zauważył, że jest wielki postęp cywilizacyjny, który nie jest zły pod warunkiem, że człowiek potrafi z niego właściwie korzystać.

- Patrzymy krytycznie na to, co się dzieje. Doceniajmy to, co dobre. Pomagajmy odważnym. Pomagajmy tym, którzy społecznie angażują się w dobre sprawy, bo jest ich wielu

– zachęcał emerytowany arcybiskup przemyski.

Duchowny zauważył, że dzisiaj paraliż duchowy przybiera „niekiedy formę chorobliwą”.

- Widzimy w życiu społecznym i politycznym nienawiść. Nie wolno pochwalać stylu, którym próbuje się nas karmić. Przecież to jest obce, żeby promować nienawiść i negację. Trzeba domagać się współpracy dla dobra narodu od wszystkich ludzi, od każdej partii, od każdej społeczności

 – zaapelował.

Jego zdaniem, diabeł pracuje nad tym, by podzielić rodziny i naród.

- Dzisiaj każdy, kto spojrzy na Matkę Najświętszą w niebie, na Jej życie i zasługi w dziele odkupienia, kto patrzy oczyma własnej matki na kobietę, ten widzi samokompromitację niezrównoważonych ruchów feministycznych

 – podkreślał mówca. Dodał, że zdrowy feminizm jest zawsze obecny w Kościele, a kobiety należy dowartościowywać, bo są „niewiastami wybranymi przez Boga, by przekazywać życie cielesne i duchowe”.

- Co to za matka duchowa, to potwór, jeśli rujnuje życie moralne w człowieku, jeśli śmierć niesie w swoim przesłaniu. A są takie apostołki śmierci. Rozeznawajmy, ale nie potępiajmy. Módlmy się za nich i próbujmy do nich trafić przykładem cierpliwości i dobroci

 – zaapelował.

Stwierdził ponadto, że Polska jest narodem, który od tysiąca lat chce żyć i żyje Ewangelią. „Trzeba pomagać sobie wzajemnie w tym wysiłku. Wszystko jest jeszcze do naprawienia, bo z nami jest Bóg i Matka Najświętsza” – podkreślił.

Obchody odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny trwały cały tydzień. W miniony piątek odbyła się tradycyjna procesja Zaśnięcia Matki Bożej. W niedzielę ma miejsce kulminacja uroczystości, która co roku gromadzi ok. sto tysięcy pielgrzymów z Polski południowej i krajów sąsiadujących. Kalwaryjski odpust Wniebowzięcia Matki Bożej jest jednym z największych odpustów maryjnych w Polsce.

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl