Pułapka na Trumpa i Polaków

  

Podpisanie przez prezydenta Trumpa ustawy S447, zwanej Just Act, nie jest dobrą wiadomością dla Polski. Nie musi jednak bezpośrednio wywoływać żadnych złych skutków, ponieważ prawo to nie obowiązuje ani w Polsce, ani w UE. Z punktu widzenia USA jest tylko zobowiązaniem do pewnych działań rządu amerykańskiego, które będą zależały od woli porozumienia się z Polską lub nie.

Ustawa odnosi się do wszystkich krajów w Europie, które miały mienie pożydowskie, więc jako taka nie jest bezpośrednio wymierzona w Polskę. Groźne niestety jest to, że w przyszłości może być wykorzystywana do skłócania nas z naszym najbliższym sojusznikiem. Jednocześnie Polska może wykazać, że nikt tak wiele jak ona nie zrobił dla ratowania Żydów, a także że Polska w równym stopniu była ofiarą, która nie otrzymała żadnego zadośćuczynienia za II wojnę światową. A brak zadośćuczynienia dla Żydów jest po prostu pochodną braku zadośćuczynienia dla Polaków oraz polskich obywateli innych narodowości. Donald Trump znalazł się w pułapce pomiędzy dwiema mniejszościami, na których mu niezwykle zależy – polską i żydowską – i prawdopodobnie doszedł do wniosku, że lepiej podpisać, a potem nie robić krzywdy Polsce.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Cisza wyborcza i lipne sondaże

  

W chwili gdy piszę te słowa, głosowanie w kolejnych ważnych dla Polski wyborach trwa. Ponieważ obowiązuje cisza wyborcza, tradycyjnym dyżurnym tematem stało się narzekanie na 24-godzinny zakaz prowadzenia agitacji wyborczej. Dominuje ton sceptyczny, że w dobie internetu to fikcja, że w USA jest inaczej i jakoś żyją itd. Owszem, jest wiele argumentów przeciwko zakazowi, w szczególności rozumianemu jako brak możliwości prowadzenia jakiejkolwiek dyskusji o polityce.

Jednak wyobraźmy sobie, co mogłoby się dziać w przypadku braku ciszy. Już widzę pod każdą komisją hałaśliwe roje koderastów różnej maści, wrzask i inwektywy. I jeszcze większe emocje zamiast rozumnego wyboru. W takich warunkach istniałoby duże ryzyko, że resztki wyborców, którzy głosowanie rozumieją jako obywatelski obowiązek, mogłyby się ostatecznie zniechęcić do udziału w wyborach. Warto przemyśleć za to włoski model, gdzie już na dwa tygodnie przed elekcją nie wolno publikować sondaży opinii publicznej. Nasze doświadczenie z zupełnie lipnymi i wręcz propagandowymi wynikami takich sondaży powinno stanowić dodatkowy argument.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl