Luksusowe mieszkanie w Chorwacji za pół ceny? W tle sprawa posiadłości z afery wokół Gawłowskiego - ZDJĘCIA

/ Peterfay

Cena apartamentu na chorwackiej wyspie Brać, którego akt notarialny został znaleziony przez CBA w domu posła Stanisława Gawłowskiego, miała być znacznie zaniżona. Różnica mogła stanowić nawet 50 proc. ceny za luksusowe miejsce odpoczynku dla polskiego urzędnika.

Reporter Radia Szczecin skontaktował się z właścicielem chorwackiego biura nieruchomości, które sprzedaje między innymi lokale mieszkalne na wyspie Brać.

Julio Pererfay - ma w swojej ofercie dwa mieszkania w apartamentowcu przy ulicy Domobrana na chorwackiej wyspie. To właśnie tu znajduje się apartament, który formalnie jest własnością teściów pasierba posła Gawłowskiego. Prokuratura podejrzewa, że teściowie występowali jedynie jako tak zwane „słupy”, a apartament był łapówką jaką Gawłowski dostał od znanego zachodniopomorskiego biznesmena Bogdana K.

Według rozgłośni wszystko wskazuje na to, że cenę świadomie zaniżono. Kwota widniejąca w akcie notarialnym za 40 metrowy chorwacki apartament to 50 tysięcy euro. Tymczasem biuro Peterfay'a oferuje identyczny apartament w tym samym budynku za 103 tys. euro, czy dwa razy drożej.

Metr kwadratowy kosztuje 2,5 tysiąca euro. Lokal jest w pełni umeblowany. Znajduje się na wyspie Brać w miejscowości Bol, dwie minuty pieszo od morza. To naprawdę piękne miejsce. Do tego jest miejsce na samochód w garażu

- powiedział Radiu Szczecin właściciel chorwackiego biura nieruchomości.

Według prokuratury nawet zaniżona kwota 50 tysięcy euro przekracza możliwości finansowe teściów Gawłowskiego.
 

Źródło: radioszczecin.pl, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl