Rosjanie z okrętem desantowym

/ flickr.com

  

Rosyjski nowy okręt desantowy projektu 11711 Iwan Grien niedawno ukończył próby morskie, jakie zostały przeprowadzone na Bałtyku - informuje rosyjska agencja prasowa TASS.
Trzeciego maja zostały zakończone próby morskie dużego okrętu desantowego Iwan Grien. Przedsięwzięcie to obserwowane było przez reprezentantów resortu obrony Federacji Rosyjskiej. Obecnie natomiast Iwan Grien trafił do stoczni Jantar zlokalizowanej w Kaliningradzie, gdzie czekają go finalne prace. Jednostka ma zostać dostarczona do Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej pod koniec maja -  informuje Siergiej Michaiłow.
Próby morskie nad okrętem desantowym projektu 11711 rozpoczęły się już w listopadzie 2017 roku jednak zostały zawieszone w grudniu z powodu problemów technicznych. Prace wznowiono trzeciego kwietnia.  Prace nad Iwanem Grenem rozpoczęły się w grudniu 2004 roku wraz z położeniem stępki. Ze względu na problemy związane ze sfinansowaniem projektu zwodowano okręt dopiero w maju 2012 roku. 
Stocznia Jantar obecnie prowadzi pracę nad kolejnym okrętem projektu 11711, którym jest Piotr Morgunow. Jednostka ma zostać dostarczona pod koniec br. do Marynarki Wojennej FR.
Iwan Grien to okręt desantowy o długości 120 metrów, szerokości 16,5 metrów i wyporności około 5 tysięcy ton. Jest w stanie zabrać ze sobą 13 czołgów bądź około 36 pojazdów opancerzonych oraz do 300 żołnierzy desantu. Okręt wyposażony w dwa silniki DRRA-3700 o mocy 3 700 kW każdy jest w stanie osiągnąć 18 węzłów. Zasięg operacyjny wynosi 3 500 mil morskich a działać może na morzu do 30 dni.  Uzbrojenie jednostki stanowi armata morska kal. 76.2 mm AK-176, szybkostrzelna armata systemu CIWS kal 30 mm oraz system pocisków ziemia-powietrze 9K38 Igła. Z pokładu operować mogą dwa szturmowe śmigłowce morskie Ka-29
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Arabia Saudyjska przyznaje: dziennikarz Chaszodżdżi został zabity w konsulacie w Stambule

/ Alfagih

  

Ponad dwa tygodnie od zaginięcia krytycznego wobec władz w Rijadzie saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego Arabia Saudyjska przyznała, że został on zabity w konsulacie w Stambule.

Oficjalna saudyjska agencja prasowa Spa poinformowała w nocy z piątku na sobotę, że Chaszodżdżi zginął podczas kłótni, do jakiej doszło w konsulacie między nim a "wieloma osobami".

W związku z tym zabójstwem aresztowano 18 osób.

2 października publikujący m.in. w "Washington Post" Chaszodżdżi wszedł do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, by załatwić formalności związane ze ślubem, po czym ślad po nim zaginął. Turcja dysponuje nagraniami, z których wynika, że krytyczny wobec rządów następcy saudyjskiego tronu dziennikarz został zamordowany w konsulacie, a jego ciało zostało stamtąd wywiezione.

Do tej pory Arabia Saudyjska konsekwentnie odrzucała oskarżenia o zamordowanie Dżamala Chaszodżdżiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl