Atak na ambasadę Łotwy w Moskwie. W kierunku placówki dyplomatycznej poleciały granaty dymne. WIDEO

/ twitter.com/Nepareizais

  

W Moskwie zaatakowano budynek ambasady Łotwy - poinformował na Twitterze szef MSZ Łotwy Edgars Rinkeviczs. Zatrzymano dwie osoby. Napastnicy rzucili w budynek granaty dymne i race.

Do zdarzenia doszło wczoraj po południu. Jak informuje portal Delfi, powołując się na przedstawicieli łotewskiego MSZ, pod budynek ambasady podeszło pięć osób i rzuciło w jego stronę kilka granatów dymnych i rac. Jeden z napastników próbował czarną farbą nanieść napis na ścianie budynku.

Łotwa zdecydowanie potępia takie prowokacje i postuluje, by Rosja w pełni zagwarantowała bezpieczeństwo łotewskiej misji dyplomatycznej zgodnie z prawem międzynarodowym

- napisał wczoraj wieczorem na Twitterze szef łotewskiej dyplomacji.

 

Zatrzymani to działacze rosyjskiej niezarejestrowanej organizacji nacjonalistycznej Inna Rosja (dawna Partia Narodowo-Bolszewicka) - podaje rosyjska niezależna telewizja Dożd, powołując się na profil organizacji na portalu Vkontakte.

Dożd informuje, że akcję przeprowadzono w odpowiedzi na zatrzymanie przez łotewskie służby bezpieczeństwa prorosyjskiego aktywisty, członka byłej Partii Narodowo-Bolszewickiej Władimira Lindermana. Jak powiadomił agencję RIA Nowosti adwokat Lindermana, mężczyzna był zatrzymany w związku z jego wystąpieniem podczas akcji "ogólnołotewskie zebranie rodzicielskie", zorganizowanej przez partię Rosyjski Związek Łotwy.

Uczestnicy "zebrania" wypowiadali się przeciwko reformie, zgodnie z którą w szkołach mniejszości narodowych - przede wszystkim są to szkoły mniejszości rosyjskiej - nauczanie będzie prowadzone w języku łotewskim. Przeciwko tym zmianom partia Rosyjski Związek Łotwy kilkakrotnie organizowała akcje protestu.

Na Łotwie mieszka ok. 1,9 mln osób; ok. 0,5 mln z nich określa siebie jako osoby należące do mniejszości rosyjskiej.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polscy piłkarze po klęsce z Kolumbią. "Na tyle było nas stać"

Robert Lewandowski / screen z Youtube, https://www.youtube.com/watch?v=uuCg9kDAsZs

  

Tylko dwóch reprezentantów Polski zdecydowało się na rozmowę przed kamerą "na gorąco" po klęsce 0:3 z Kolumbią, bo której straciliśmy szansę na wyjście z grupy na mundialu. Robert Lewandowski przyznał

Myślę, że chyba na tyle było nas stać. Nie było tak, że przegraliśmy minimalnie. Walczyliśmy, chcieliśmy jak najlepiej, ale na ten moment nic więcej nie możemy zrobić. Myślę, że wiele rzeczy na tym mundialu nie funkcjonowało jak powinno. Samą walkę meczu się wygrywa na mundialu, a u nas tej jakości było za mało.

- powiedział po meczu Robert Lewandowski. 

Drugim rozmówcą Rafała Patyry z TVP był Maciej Rybus. On również nie tryskał dobrym humorem. Trudno bowiem mieć dobry nastrój po tak kompromitującej porażce. Jakie były jej powody?

Robili przewagę, nie raz było dwa na jeden, trzy na dwa. Pierwsze 20 minut w miarę ich wysoko łapaliśmy, później oddaliśmy pole gry i Kolumbia grała w piłkę na jeden, dwa kontakty, my nie nadążaliśmy. Wydaje mi się, że Kolumbia jest lepszym zespołem od Senegalu, gra szybciej piłką. Nie nadążaliśmy nawet, by wejść w kontakt z przeciwnikiem.

Cóż, pozostaje nam tylko mecz o honor. Historia zatoczyła koło - znów mamy powtórkę dramatu z 2002 i 2006 roku. Tylko czy tym razem stać nas na to, by pokonać przeciwnika w trzecim spotkaniu grupowym?

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl