Kulisy wyboru sędziów w procesie Arabskiego. Regulamin regulaminem, a sędzia swoje

/ Ignac Głowacki/Gazeta Polska

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Kończy się proces Tomasza Arabskiego i czwórki urzędników oskarżonych o niedopatrzenia w organizacji tragicznego lotu delegacji prezydenta do Katynia w 2010 r. Jak ustaliła „Codzienna”, skład orzekający w tej sprawie został dobrany przez przewodniczącego wydziału poza obowiązującą kolejnością.

Dziś ostatnia zaplanowana przez sąd rozprawa procesu Tomasza Arabskiego i czwórki urzędników ekipy Donalda Tuska oskarżonych o zaniedbania przy organizacji wizyt premiera i prezydenta w kwietniu 2010 r. w Katyniu. Sąd zaplanował przesłuchanie ostatniego świadka – oficera 36. specpułku Pawła O.

W składzie, który wyda wyrok, jest przewodniczący wydziału sędzia Wojciech Małek, który wybrał siebie i sędzię Marię Turek poza obowiązującą kolejnością wpływu spraw. Było to niezgodne z obowiązującym wówczas Regulaminem urzędowania sądów powszechnych. Swoją decyzję podjętą w styczniu 2016 r., przed rozpoczęciem procesu, tłumaczył obłożeniem pracą sędziów, którzy zgodnie z regulaminem powinni objąć sprawę.

Sędzia Małek stał się znany, gdy skład sędziowski pod jego przewodnictwem uniewinnił Stanisława Kociołka – byłego wicepremiera PRL oskarżanego o udział w sprowokowaniu krwawej pacyfikacji robotników Trójmiasta w 1970 r.

Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brak reakcji na wycinanie lasów w Bawarii to hipokryzja

/ 1771391

  

Brak reakcji na wycinanie lasów w Bawarii jest hipokryzją ze strony ekologów - uważa minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Jak ocenił, widać wyraźnie, że w protestach przeciw wycince w Puszczy Białowieskiej nie chodziło o obronę lasów, ale o uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Jak przekonywał minister Ardanowski w poniedziałek w TVP Info, w wycince w Puszczy "nie chodziło o wycięcie drzew z rezerwatu, ale o trzy nadleśnictwa gospodarcze, kiedyś utworzone przez sadzenie lasu". Drzewa te - dodał - trzeba było wyciąć, bo jest to jedyna forma walki z kornikiem drukarzem.

"Było +wielkie halo+, minister środowiska Jan Szyszko był +od czci i wiary odsądzany+, a teraz się okazuje, że (...) lasy bawarskie, czasem ładniejsze od Puszczy Białowieskiej idą pod topór, bo nie ma +zmiłuj się+, jeżeli chce się z tym walczyć, to trzeba je wyciąć" - argumentował Ardanowski.

"Teraz widzimy wyraźnie - to nie chodziło o żadnego kornika drukarza i obronę lasów, chodziło o uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości" - ocenił minister. Dodał, że "niestety te polskie organizacje ekologiczne, cokolwiek to znaczy, wpisywały się w walkę z rządem, a nie w obronę lasów". "Jeżeli byłyby uczciwe, to światowy Greenpeace, również Greenpeace polski, ci wszyscy teraz powinni się przywiązywać do drzew w Bawarii i występować przeciwko harwesterom (ciężki sprzęt służący do wycinki drzew), nie dopuszczając ich do tych lasów" - mówił szef resortu rolnictwa.

O uchyleniu decyzji ws. wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej zdecydował w maju br. minister środowiska Henryk Kowalczyk. W kwietniu Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że zwiększona wycinka w Puszczy Białowieskiej naruszyła prawo UE. Trybunał wskazał, że wycinka nie mogła być uzasadniona bezprecedensową gradacją kornika drukarza.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl