Mówią o nim „cud”. Chłopiec przygotowywany do pobrania organów obudził się i wraca do zdrowia!

/ Jennifer Nicole Reindl / facebook.com/jennifer.reindl

  

Historia chłopca, którego lokalne media już okrzyknęły „żywym cudem” poruszyła setki tysięcy internautów na całym świecie. 13-letni Trenton McKinley w wyniku wypadku doznał ciężkiego urazu mózgu był przygotowywany do pobrania organów. Choć rodzice podpisali już dokumenty uprawniające lekarzy do pobrania jego narządów, chłopiec odzyskał przytomność i jak relacjonują zagraniczne media, ku wielkiemu zdumieniu lekarzy „wrócił do życia”.

Chłopiec z Mobile w stanie Alabama uległ poważnemu wypadkowi. Po dwóch miesiącach pobytu w szpitalu lekarze stwierdzili nieodwracalne uszkodzenia mózgu i w porozumieniu z rodzicami zdecydowali o odłączeniu Trentona McKinleya od aparatury podtrzymującej życie. Rodzice podpisali już nawet stosowne dokumenty umożliwiające pobranie od chłopca organów do przeszczepu.

Tymczasem 13-latek nagle odzyskał przytomność. Choć lekarze nie dawali mu praktycznie żadnych szans, teraz przyznają, że nie potrafią wytłumaczyć tego, co się stało. Wiadomo jednak, że rehabilitacja będzie długa. Nastolatek stracił ponad dziesięć kilogramów, a jego nerki zostały uszkodzone z powodu braku tlenu. Przeszedł już trzy skomplikowane operacje głowy. Matka chłopca za pośrednictwem mediów i portali społecznościowych prosi o datki na rehabilitację dziecka.

Samego wypadku Trenton nie pamięta dokładnie, poza tym, że uderzył głową o beton, a następnie został uderzony przyczepą, na której wcześniej jechał. Przyznaje, że nie wie do końca, czego doświadczył w trakcie śpiączki. Po przebudzeniu jednak powiedział:

- Przebiegłem prosto przez szerokie pole. Nie ma innego wytłumaczenia, Bóg tam był. Nawet lekarze tak mówią – podkreśla 13- letni Trenton McKinley

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, FOX News, Telewizja Republika, welt.de

Tagi

Wczytuję komentarze...

Naklejki „Gazety Polskiej” nie łamią prawa – opinia Ordo Iuris przekazana sądowi

/ Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

Naklejki wyrażające sprzeciw wobec ideologii ruchu LGBT, będące dodatkiem do jednego z lipcowych wydań „Gazety Polskiej”, cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników. Zostały one jednak wycofane z dystrybucji przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Dziś Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrzy zażalenie wydawcy czasopisma na to postanowienie. Instytut Ordo Iuris przygotował w tej sprawie opinię „amicus curiae”, która została przekazana sądowi.

Postanowieniem z 24 lipca Sąd Okręgowy nakazał wycofanie z dystrybucji naklejki na wniosek Bartosza Staszewskiego – organizatora manifestacji ruchu LGBT w Lublinie.

Zdaniem wnioskodawcy, dodatek do czasopisma miał naruszać jego dobra osobiste. Tydzień po wydaniu postanowienia wydawca „Gazety Polskiej” złożył zażalenie.

W połowie września Instytut Ordo Iuris poinformował o opieszałości Sądu Okręgowego, który długo nie przekazywał zażalenia do sądu II instancji. Postanowienie o wycofaniu z dystrybucji naklejki zostało wydane 2 dni po wpłynięciu wniosku w tej sprawie. Zażalenie na to postanowienie zostanie rozpatrzone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie po ponad 2 miesiącach od złożenia zażalenia.

Instytut Ordo Iuris przesłał w tej sprawie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie opinię „amicus curiae” (przyjaciela sądu). Zdaniem ekspertów Instytutu wydawca „Gazety Polskiej” działał w ramach konstytucyjnie gwarantowanej wolności prasy i innych środków społecznego przekazu, a publikacja naklejki objęta jest fundamentalną z perspektywy praw człowieka wolnością wyrażania swoich poglądów, w tym poglądów krytycznych wobec postulatów politycznych i społecznych (odpowiednio art. 14 i 54 Konstytucji RP).

„Działania wydawcy «Gazety Polskiej» w postaci publikacji naklejki stanowiły wykonanie przysługującego mu prawa wyrażania poglądów i miały na celu realizację społecznie uzasadnionego interesu. Jako takie korzystają w pełni z ochrony prawnej. Ufam, że argumenty przedstawione sądowi w opinii «amicus curiae» przyczynią się do wydania rozstrzygnięcia, w którym sąd stanie po stronie wolności słowa i wolności wyrażania swoich poglądów, szczególnie w debacie publicznej nad istotnymi dla społeczeństwa kwestiami”

– mówi Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Ordo Iuris.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Ordo Iuris


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl