Pompeo zaprzysiężony w obecności Trumpa

Na zdj. Mike Pompeo / Gage Skidmore CC BY-SA 2.0

  

Prezydent USA Donald Trump wziął udział w uroczystym zaprzysiężeniu byłego dyrektora CIA Mike'a Pompeo na stanowisko sekretarza stanu. Była to pierwsza wizyta Trumpa w Departamencie Stanu, odkąd objął on urząd w styczniu 2017 r.

Obecność Trumpa na ceremonii zaprzysiężenia dla rzeszy zgromadzonych w siedzibie resortu dyplomatów i zaproszonych gości była czymś więcej niż kurtuazyjnym gestem prezydenta. Była dowodem, że Pompeo ma jego całkowite poparcie, w przeciwieństwie do swojego poprzednika Rexa Tillersona, którego Trump zwolnił w marcu.

Podczas ceremonii Trump przedstawił Pompeo jako "prawdziwego amerykańskiego patriotę", który poświęcił się służbie ojczyźnie, najpierw jako oficer sił lądowych, później jako kongresmen z okręgu w stanie Kansas i szef Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA).

- Mike zasłużył na mój najgłębszy szacunek, podziw i zaufanie - powiedział.

Trump wyraził "absolutną pewność", że w roli szefa amerykańskiej dyplomacji Pompeo "w najbliższych latach, a prawdopodobnie miesiącach" wykona "nieprawdopodobną robotę".

Nowy sekretarz stanu, 70. polityk pełniący tę funkcję w historii USA, dziękował Trumpowi za zaufanie i powiedział, że w ciągu 15 miesięcy od objęcia przez niego urzędu prezydenta amerykańska dyplomacja zanotowała wiele sukcesów na arenie międzynarodowej.

Wśród nich Pompeo wymienił stworzenie międzynarodowej koalicji do walki z Państwem Islamskim, powstrzymanie "różnych wrogich poczynań Iranu", ukaranie Rosji "rzeczywistymi konsekwencjami za jej akty agresji", oparcie stosunków handlowych z Chinami na - jak ocenił - sprawiedliwych i równorzędnych warunkach, zabezpieczenie amerykańskiej własności intelektualnej w Chinach oraz utrzymanie dobrych stosunków z tradycyjnymi sojusznikami USA, czego wyrazem były ubiegłotygodniowe wizyty w Waszyngtonie prezydenta Francji Emmanuela Macrona i kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

- Wkrótce, o wiele wcześniej niż planowano, przeniesiemy naszą ambasadę (z Tel Awiwu) do Jerozolimy - dodał.

54-letni Michael Pompeo, absolwent prestiżowej Akademii Wojskowej w West Point i renomowanego Wydziału Prawa Uniwersytetu Harvarda, wśród podstawowych wyzwań dla amerykańskiej polityki zagranicznej wymienił zbliżające się negocjacje z Koreą Północną.

- Mamy możliwość zmienić bieg historii na Półwyspie Koreańskim - zaznaczył. - Podkreślam: możliwość, bo jesteśmy na wstępnym etapie naszej pracy, a jej rezultat z pewnością obecnie jest nieznany. Pewne jest jedno: obecna administracja nie powtórzy pomyłek z przeszłości - powiedział.

Uroczystego zaprzysiężenia Pompeo na stanowisku dokonał wiceprezydent USA Mike Pence. Podczas środowej ceremonii Pompeo po raz drugi ślubował, że sprawując obowiązki sekretarza stanu, dochowa wierności konstytucji USA. Pierwszy raz takie ślubowanie złożył w zeszły czwartek przed sędzią Sądu Najwyższego Samuelem Alito, zaraz po tym, gdy Senat nieznaczną przewagą głosów zatwierdził jego nominację.

Pośpieszne zaprzysiężenie przez sędziego Alito w ubiegły czwartek było konieczne, by Pompeo mógł bezzwłocznie udać się, już jako sekretarz stanu, na spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Brukseli.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jaką taktykę powinna przyjąć reprezentacja Polski na mecz z Senegalem? Jacek Gmoch wyjaśnia

/ twitter.com/Robert Lewandowski

  

– Taktykę, jaką powinna przyjąć reprezentacja, zna tylko nasz mistrz – Adam Nawałka, sztab i piłkarze. Senegal to przeciwnik grający futbol siłowy, ale to nie znaczy, że nie są też technikami, wręcz przeciwnie – są wychowani w akademiach zachodnich – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl Jacek Gmoch.

Już jutro o godz. 17:00 rozpocznie się pierwszy mecz reprezentacji Polski podczas mundialu w Rosji. Nasza reprezentacja zmierzy się z Senegalem.

O to, jaką taktykę powinni przyjąć nasi piłkarze oraz o to, jakiego widowiska powinniśmy się spodziewać, zapytaliśmy Jacka Gmocha, selekcjonera reprezentacji Polski w latach 1976-1978.

Taktykę, jaką powinna przyjąć reprezentacja, zna tylko nasz mistrz – Adam Nawałka, sztab i piłkarze. Senegal to przeciwnik grający futbol siłowy, ale to nie znaczy, że nie są też technikami, wręcz przeciwnie – są wychowani w akademiach zachodnich. Np. w meczu Brazylia-Szwajcaria, nie było widać żadnej różnicy technicznej między piłkarzami. To się obecnie wyrównuje, kiedyś Brazylia imponowała pod tym względem, teraz już tak nie jest. Po to jest bank informacji i analitycy, żeby Polska mogła się do tego meczu świetnie przygotować – ocenił nasz rozmówca.

Jacek Gmoch podkreślił, że "Senegal to drużyna wysoko notowana, jeśli policzyć transfery do zachodnich klubów, to Senegal jest notowany podobnie jak Polska".

To jest mecz o punkty. To, że Rosja wygrała 5:0 w meczu otwarcia, to był przypadek. Zawsze jest z tyłu głowy, żeby grać na remis i nie stracić bramki. Przykładem, jak grać z drużynami z Afryki jest Nigeria, z którą Polska grała towarzysko i niestety przegrała. Chorwacja pokazała w jaki sposób można mecz z drużyną afrykańską wygrać – dodał.

Selekcjoner piłkarzy Senegalu Aliou Cisse przyznał, że Polska jest mocnym zespołem, z wielkimi indywidualnościami w składzie, ale ma też pewne braki w obronie. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Trener Senegalu o Polakach: wielkie indywidualności

O ocenę tej wypowiedzi poprosiliśmy Jacka Gmocha.

Kamil Glik jest kontuzjowany, to absolutnie kluczowa postać w naszej reprezentacji, więc nic dziwnego, że trener Senegalu tak powiedział. Uważam, że jeśli straci się kluczowego obrońcę, ma to wpływ na ocenę linii obrony i bramkarza, jednak wtedy ciężar rozkłada się na całą 10-tkę grającą w polu i takiej postawy się spodziewam – powiedział.

Wszystko wskazuje na to, że jutro setny mecz w reprezentacji rozegra pomocnik, Kuba Błaszczykowski. W tabeli wszech czasów zrówna się z Grzegorzem Lato, a wyprzedzi go już tylko Michał Żewłakow (102 mecze w reprezentacji). Czego Jacek Gmoch życzy naszemu pomocnikowi, z okazji setnego meczu?

Nie należy budować wokół tego zbytniego napięcia. Kubie życzę, żeby zagrał ten setny mecz tak, jakby grał pierwszy, tak, jakby grał najlepszy ze swoich meczów, a to, że to będzie setny mecz nie powinno Kuby w ogóle interesować – wskazał nasz rozmówca.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl