Będzie gazowe połączenie Polski i Słowacji

/ sxc.hu

  

Operatorzy systemów przesyłowych gazu z Polski i Słowacji podpisali umowę o realizacji projektu gazowego interkonektora Polska - Słowacja. Na jej podstawie obie spółki podjęły pozytywne decyzje inwestycyjne.

Operatorzy - polski Gaz-System i słowacki Eustream - poinformowali, że na podstawie umowy "Connection Agreement" podjęli pozytywną decyzję inwestycyjną dotyczącą realizacji gazowego połączenia międzysystemowego Polska - Słowacja. Inwestycja ma status PCI - priorytetowego projektu UE. Jak podkreślono, połączenie to stanowi istotny element gazowego korytarza Północ - Południe w Europie Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej i przyczyni się do zwiększenia regionalnego bezpieczeństwa dostaw oraz integracji rynków gazu w regionie. Nowe połączenie pozwoli na dywersyfikację źródeł gazu dla całej Europy Środkowo-Wschodniej poprzez stworzenie brakującego połączenia między polskim i słowackim systemami przesyłu gazu.

Pozytywna decyzja inwestycyjna potwierdza zaangażowanie obu operatorów w działania na rzecz osiągnięcia najważniejszych celów unijnej polityki energetycznej – podkreślił prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień.

Zdaniem szefa Eustreamu Ratislava Nukovicia, to dobra wiadomość dla odbiorców gazu ziemnego na Słowacji, w Polsce i regionie.

Budowa tego interkonektora gazowego zwiększy regionalne bezpieczeństwo energetyczne i stworzy nowe możliwości handlu gazem ziemnym z korzyścią dla klientów europejskich – podkreślił Nuković.

Operatorzy podkreślili, że dzięki budowie interkonektora kraje regionu uzyskają bezpośredni dostęp do nowych źródeł dostaw gazu z kierunku północnego, takich jak terminale LNG na Morzu Bałtyckim: w Świnoujściu i w litewskiej Kłajpedzie, dzięki planowanemu gazociągowi GIPL (Polska-Litwa). Równocześnie dostępne staną się w całym regionie dostawy z kierunku południowego – przez połączenie międzysystemowe Słowacja - Węgry oraz planowany gazociąg Eastring. Wszystko to ma pozwolić na poprawę efektywności rynków gazu w Europie Środkowo-Wschodniej.

Prace budowlane powinny się rozpocząć w II połowie 2018 r. i będą prowadzone do końca 2021 r.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji w Żywcu

/ By Silar - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=50299436

  

Dezyderatem postulującym zmianę prawa tak, by zatrudnieni w samorządowych instytucjach kultury stali się pracownikami samorządowymi, zajmie się w październiku sejmowa Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – zadeklarowali w Żywcu posłowie komisji.

Parlamentarzyści spotkali się na wyjazdowym posiedzeniu, poświęconym problematyce kultury na przykładzie samorządu Żywca.

Zależy mi na tym, by wszyscy zatrudnieni w samorządowych jednostkach kultury byli traktowani tak, jak pracownicy samorządowi. W tej chwili oni tracą bardzo wiele. Nie przysługują im nagrody jubileuszowe, czy dodatki. (…) Po zmianie może to nie będą wielkie podwyżki, ale jednak pomoc i uznanie ich ciężkiej pracy

– powiedziała wywodząca się z Żywiecczyzny Małgorzata Pępek (PO).

Posłanka dodała, że jeszcze w tym tygodniu przygotuje projekt dezyderatu, by złożyć go na następnym posiedzeniu komisji.

To przede wszystkim niskie zarobki, które dla pracownika administracyjnego czy instruktora kształtują się na poziomie najniższej krajowej. Tymczasem pracownicy jednostek i instytucji kultury niejednokrotnie pracują dłużej niż wymagane dla etatu 8 godzin dziennie, a w trakcie imprez i wydarzeń na ich barki spada szereg dodatkowych obowiązków i to niejednokrotnie w dni wolne od pracy

– napisała poseł Pępek.

Wicepremier Gliński odpowiedział m.in., że sytuacja pracowników samorządowych jednostek kultury jest "skomplikowana i zróżnicowana".

Stanowią one 99,1 proc. wszystkich instytucji kultury naszego kraju. Ich dotacje – z których finansowane jest utrzymanie budynku, pensje pracowników oraz prowadzenie działalności – zależą od decyzji oraz możliwości finansowych organizatorów. Minister kultury nie ma możliwości formalnych ani środków finansowych pozwalających wpływać na wynagradzanie pracowników instytucji samorządowych. Ma jedynie możliwość dofinansowania realizacji przedsięwzięć w instytucjach samorządowych w ramach przyznawanych rokrocznie programów

– napisał, deklarując zarazem, że resort szuka rozwiązań w tym zakresie.

Zdaniem przewodniczącego komisji posła Andrzeja Maciejewskiego (Kukiz`15), wyjazdowe posiedzenia są po to, by wysłuchać przedstawicieli różnych środowisk.

Tutaj pojawił się problem pracowników kultury, którzy są inaczej wynagradzani niż pracownicy samorządowi, choć są to jednostki prowadzone przez samorządy

– powiedział w rozmowie z PAP.

Uważa, że jeszcze w październiku komisja powinna zająć się dezyderatem. Jak mówił, istotne jest, by zatrudnieni w instytucjach kultury stali się pracownikami samorządowymi. Wskazywał, że "samorządowa siatka płac jest bardziej korzystna".

Jeśli dezyderat zdobędzie akceptację posłów, wówczas trafi na forum rządu i będziemy oczekiwali na odpowiedź premiera. To naprawdę pilna potrzeba 

- podkreślił Maciejewski.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl