Ile straciła Warszawa w związku z reprywatyzacją? „To kilka budżetów inwestycyjnych”. Wkrótce poznamy raport

Patryk Jaki / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Już niebawem dowiemy się, ile straciła stolica Polski w związku z aferą reprywatyzacyjną. - Wkrótce przedstawimy bilans strat, które Warszawa poniosła wskutek tej afery - zapowiedział kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki.

Patryk Jaki pytany na antenie radiowej Jedynki o raport na temat strat, które poniosła Warszawa w wyniku afery reprywatyzacyjnej, powiedział, że bilans strat zostanie przedstawiony już "wkrótce".

Myślę, że to jest już kwestia najbliższych miesięcy, może tygodni, kiedy pokażemy, ile pieniędzy warszawiaków zostało wyprowadzonych z budżetu

- powiedział.

Jaki podkreślił, że część mieszkańców Warszawy uważa, iż afera reprywatyzacyjna nie dotyczyła ich bezpośrednio.

My pokażemy - bo ja już mniej więcej wiem, jakiego rzędu to są kwoty, nie chcę ich w tej chwili wymieniać - że to są środki, które oznaczają kilka budżetów inwestycyjnych Warszawy, które zostały oddane mafii reprywatyzacyjnej. To jednym słowem oznacza, że Warszawa jest kilka lat do tyłu w inwestycjach

- ocenił Jaki.
Dopytywany, czy w raporcie zostaną ujawnione dokładne wyliczenia, Jaki potwierdził.

Staramy się, na ile to możliwe, szczegółowo policzyć i pokazać. Myślę, że ten raport będzie na tyle szczegółowy, na ile może być (...), na ile jesteśmy w stanie zdobyć informacje - zaznaczył Jaki.

Patryk Jaki - polityk Solidarnej Polski, wiceminister sprawiedliwości i szef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy - został w zeszłym tygodniu zaprezentowany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jako kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy.

PO i Nowoczesna zaprezentowały w połowie kwietnia porozumienie wyborcze dla Mazowsza, zgodnie z którym w wyborach samorządowych wystartują jako "Platforma. Nowoczesna. Koalicja Obywatelska". Rafał Trzaskowski ma być wspólnym kandydatem PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy, a kandydatem na jego zastępcę w stołecznym ratuszu jest Paweł Rabiej. Powstać mają także wspólne listy do rady miasta i rad dzielnic.

Pierwsza tura wyborów samorządowych może się odbyć w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada br. W wyborach wybierzemy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także rady gmin i powiatów oraz sejmiki województw.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl