Macrona zwrot przez rufę

Wizytę prezydenta Francji w USA należy widzieć w kontekście… wizyty w tym samym kraju kanclerz Angeli Merkel w następny piątek. Emmanuel Macron był goszczony niemal po królewsku, nawet jeśli gospodarz traktował go protekcjonalnie. Natomiast wizyta pani kanclerz będzie miała tylko techniczny charakter.

Trump kolejny raz pokazuje, że skończył się czas Obamy, dla którego Berlin był pośrednikiem w kontaktach z UE. Obecny prezydent stawia po brexicie na Polskę, a na Niemcy jest wściekły za promowanie Nord Streamu i prorosyjską politykę, co uderza w amerykańskie interesy gospodarcze i geopolityczne. Ale lewicowo-liberalny Macron zaskoczył nagłym zbliżeniem z Trumpem nie tylko swoich wyborców i „postępową” opinię w Europie, lecz także Berlin. Taki zwrot przez rufę pokazał Niemcom, że nie chce on być młodszym kuzynem Merkel. Chce prowadzić politykę samodzielną, nawet składając na jej ołtarzu tradycyjny francuski antyamerykanizm. Co to może oznaczać dla nas? Uwaga: podjęcie przez Berlin wysiłków, żeby „zaprzyjaźnić się” zawczasu z Polską po to, aby Macron nie wykonał identycznego manewru wobec Jarosława Kaczyńskiego, tworząc sojusz Paryża i Warszawy w ramach Trójkąta Weimarskiego.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Wirus multi-kulti wciąż aktywny

Zwycięstwo antyimigranckiej SDS na Słowenii, słowa szefa MSW w nowym rządzie Włoch o „pakowaniu walizek” przez nowych przybyszy, zmiany polityki imigracyjnej Austrii czy zaostrzenie kar za przemyt imigrantów na Węgrzech mogłyby wskazywać na otrzeźwienie Europy w tej kwestii. Do tego jednak daleko, a idea „wzbogacenia” Europy wielokulturowością ma nadal wielu zwolenników, zwłaszcza wśród polityków zachodniej lewicy.

Przykładem jest mer Grenoble Eric Piolle, polityk Zielonych, zwolennik legalizacji narkotyków, popierający zjawisko imigracji. Ostatnio odznaczył on medalem zasłużonego dla miasta znanego przemytnika migrantów i przestępcę, za swój proceder skazanego prawomocnie na karę więzienia, Cédrica Herrou. Wirus proimigranckich, lewicowych mrzonek o pozytywach multi-kulti jest groźny i nie ma co żywić złudzeń, że hula tylko w dolinie Izery.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl