Trump spotkał się z Merkel

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas roboczej wizyty w USA rozmawiała z prezydentem Donaldem Trumpem o sprawach międzynarodowych - m.in. o Iranie i sytuacji na Półwyspie Koreańskim - o zagadnieniach bezpieczeństwa i kwestiach handlu transatlantyckiego.

Trump nazwał władze Iranu "morderczym reżimem". Na konferencji prasowej z niemiecką kanclerz podkreślił, że nie można dopuścić do tego, żeby Iran kiedykolwiek wszedł w posiadanie broni nuklearnej. Teheranowi Trump zarzucił "podsycanie przemocy, rozlewu krwi i chaosu" na całym Bliskim Wschodzie.

Musimy zapewnić, że ten morderczy reżim nigdy nie zbliży się do (posiadania) broni nuklearnej – powiedział.

Niemiecka kanclerz broniła porozumienia nuklearnego z Iranem, wskazując zarazem, że potrzebne są dalsze działania służące stabilizacji w regionie. Porozumienie uznała za "pierwszy krok", który przyczynił się do spowolnienia programu nuklearnego Iranu i do lepszego nadzorowania tego programu. Wskazała zarazem, że powodem "wielkiego zaniepokojenia" jest irański program rakiet balistycznych oraz wpływy Teheranu w Syrii i w Libanie. Podkreśliła, że konieczne jest ograniczenie tych wpływów. Zaakcentowała też, że Europa i USA muszą ściśle współpracować, żeby położyć kres "straszliwemu rozlewowi krwi" w Syrii.

Merkel z uznaniem wypowiedziała się o postępie w relacjach między państwami koreańskimi w wyniku polityki prezydenta USA Donalda Trumpa. Podkreśliła, że podstawą zbliżenia państw koreańskich muszą być wspólne wartości.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trump wzywa Niemcy

Po rozmowie z Trumpem wyraziła nadzieję, że spotkanie prezydentów Korei Płd. i Korei Płn. jest "pierwszym krokiem na obiecującej drodze". Wskazała na potrzebę denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Powiedziała też, że Niemcy potrafią zrozumieć, co to znaczy, kiedy po latach podziału znów dochodzi do kontaktów.

Trump podkreślił w kontekście szczytu koreańskiego:

Nie powtórzymy błędów poprzednich administracji. Maksymalna presja będzie kontynuowana, dopóki nie nastąpi denuklearyzacja. 

Wyraził zarazem nadzieję, żę jego planowane spotkanie z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem da konkretne rezultaty.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Sekretarz stanu USA skrytykował Niemcy

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brak reakcji na wycinanie lasów w Bawarii to hipokryzja

/ 1771391

  

Brak reakcji na wycinanie lasów w Bawarii jest hipokryzją ze strony ekologów - uważa minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Jak ocenił, widać wyraźnie, że w protestach przeciw wycince w Puszczy Białowieskiej nie chodziło o obronę lasów, ale o uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Jak przekonywał minister Ardanowski w poniedziałek w TVP Info, w wycince w Puszczy "nie chodziło o wycięcie drzew z rezerwatu, ale o trzy nadleśnictwa gospodarcze, kiedyś utworzone przez sadzenie lasu". Drzewa te - dodał - trzeba było wyciąć, bo jest to jedyna forma walki z kornikiem drukarzem.

"Było +wielkie halo+, minister środowiska Jan Szyszko był +od czci i wiary odsądzany+, a teraz się okazuje, że (...) lasy bawarskie, czasem ładniejsze od Puszczy Białowieskiej idą pod topór, bo nie ma +zmiłuj się+, jeżeli chce się z tym walczyć, to trzeba je wyciąć" - argumentował Ardanowski.

"Teraz widzimy wyraźnie - to nie chodziło o żadnego kornika drukarza i obronę lasów, chodziło o uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości" - ocenił minister. Dodał, że "niestety te polskie organizacje ekologiczne, cokolwiek to znaczy, wpisywały się w walkę z rządem, a nie w obronę lasów". "Jeżeli byłyby uczciwe, to światowy Greenpeace, również Greenpeace polski, ci wszyscy teraz powinni się przywiązywać do drzew w Bawarii i występować przeciwko harwesterom (ciężki sprzęt służący do wycinki drzew), nie dopuszczając ich do tych lasów" - mówił szef resortu rolnictwa.

O uchyleniu decyzji ws. wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej zdecydował w maju br. minister środowiska Henryk Kowalczyk. W kwietniu Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że zwiększona wycinka w Puszczy Białowieskiej naruszyła prawo UE. Trybunał wskazał, że wycinka nie mogła być uzasadniona bezprecedensową gradacją kornika drukarza.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl