Milo Gibson jako John "Kentowski", dowódca legendarnego Dywizjonu 303

/ fot. Kino Świat/mat.pras.

25 kwietnia mięły dokładnie 73 lata od wykonania ostatniego zadania bojowego przez legendarny Dywizjon 303. Z tej okazji przedstawiamy kolejny oficjalny plakat z bohaterem filmu „303. Bitwa o Anglię”. Tym razem prezentujemy syna Mela Gibsona – Milo Gibsona, który wcielił się w postać Johna Kenta – dowódcy Dywizjonu 303. Przedstawiamy biografię tego kanadyjskiego pilota, który zachwycił się niesamowitymi umiejętnościami polskich pilotów i został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari przez samego Władysława Sikorskiego.

John Kent urodził się 23 czerwca 1914 r. w Winnipeg w Kanadzie. Lotnictwem zafascynował się, kiedy miał 5 i pół roku. Wtedy zobaczył pierwszy prawdziwy samolot w swoim życiu. W wieku 19 lat zdobył licencję pilota zawodowego, stając się równocześnie najmłodszym tego typu lotnikiem w Kanadzie. W 1935 r. przyjechał do Wielkiej Brytanii i został przyjęty do Królewskich Sił Powietrznych. Szybko zdobył opinię jednego z najlepszych.  

John Kent po odwiedzeniu bazy myśliwskiej RAF w Northolt, w swoim dzienniku pod datą 22 lipca 1940 r. napisał: „Chłopaki mówią, że nadchodzi tu polski dywizjon. Sądzę, że będą trochę dzicy i mętni (…)”.

W sierpniu 1940 r., w stopniu kapitana objął dowództwo eskadry polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki. Początkowo niezadowolony z tego przydziału, powiedział:

O polskim lotnictwie wiem tylko tyle, że stawiało opór Luftwaffe przez jakieś trzy dni, dlatego trudno przypuszczać, że spisze się lepiej w Angli.

Kent był przygnębiony wizją pracy z Polakami, również dlatego, że nie znał ich języka. Jednak po czterech miesiącach współpracy, zachwycony brawurą i niezwykłymi umiejętnościami polskich lotników stał się ich wielkim sympatykiem. Do tego stopnia, że pewnego wieczoru w nocnym klubie rozbił nos brytyjskiemu oficerowi, który nie chciał stanąć na baczność podczas grania hymnu polskiego. Kent wspominał, że piloci polscy byli tak odważni, że nie odważyłby się okazać strachu, nawet jeśli serce podchodziłoby mu do gardła.

Kent był zawsze sumienny, więc zaczął uczyć się języka polskiego. Słowa zapisywał fonetycznie na nogawce spodni, żeby mieć je na widoku podczas wydawania rozkazów w powietrzu. Widząc jego zaangażowanie i sympatię Polacy nazwali go „Kentowski”. Swoim osobistym godłem uczynił polskiego orła na tle kanadyjskiego liścia klonu, a podczas pozowania do portretów był jedynym spośród 64 sportretowanych oficerów, który nosił polską „gapę” (odznaka pilota w kształcie orła) nad odznaką pilota RAF-u.

Na czele eskadry walczył do grudnia 1940 roku, między innymi w bitwie o Anglię. Następnie wyznaczono go na stanowisko brytyjskiego dowódcy 1 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego. Przed wyjazdem do nowej jednostki napisał:

Z prawdziwym żalem i smutkiem kończę mój związek z dywizjonem, najlepszym, jaki widział RAF. Czas spędzony z Wami uważam za najbardziej imponujący i pouczający w moim życiu i zrobię wszystko, co w mojej mocy, by rozwijać relacje między moimi rodakami a Waszymi (…)

Źródło: John Kent, „Polacy są najlepsi. Wspomnienia Kanadyjczyka z Dywizjonu 303”.

John Kent pozostał w RAF po wojnie. Z czynnej służby odszedł w stopniu pułkownika w połowie lat 50. Później pracował jako kierownik działu sprzedaży w firmie Kelwin Hughes (Aviation) Ltd. Córka Kenta, Alexandra wspomina, że corocznie odwiedzał Polish War Memorial w Londynie (pomnik na cześć lotników polskich pomagających aliantom podczas II wojny światowej) by uczcić pamięć polskich pilotów. W 1941 roku odebrał również Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari z rąk Władysława Sikorskiego. Ponadto odznaczony został m. in. dwa razy brytyjskimi odznaczeniami wojskowymi: Distinguished Flying Cross (1940, 1941) i Air Force Cross.

Johnny Kent zmarł 7 października 1985 r. Został skremowany, a jego prochy rozsypano z powietrza nad bazą myśliwską RAF w Northolt, z której latał ze swoimi polskimi przyjaciółmi.

Źródło: Kino Świat, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nadzwyczajna kasta nie odpuszcza i atakuje nową prezes sądu. Rzecznik KRS daje temu odpór!

/ Ignac Głowacki/Gazeta Polska

  

- Jako Krajowa Rada Sądownictwa uważamy, iż sytuacja w krakowskim sądzie okręgowym budzi wręcz zażenowanie. Grupa sędziów w sposób całkowicie pozbawiony podstaw próbuje zdyskredytować prezes tego sądu – powiedział dziś rzecznik prasowy KRS Maciej Mitera.

Od pewnego czasu ze zdziwieniem i pewną konfuzją obserwujemy sytuację, która ma miejsce na terenie sądu krakowskiego. Nie mówię tutaj celowo „w całym okręgu sądu krakowskiego”, ale właśnie na terenie Sądu Okręgowego w Krakowie

- powiedział sędzia Mitera podczas briefingu w siedzibie KRS.

Jako KRS uważamy, że ta sytuacja budzi nasz nie tyle co niepokój, ale wręcz zażenowanie

- dodał.

- Grupa sędziów próbuje w sposób całkowicie pozbawiony podstaw zdyskredytować osobę pani prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, jakimiś metodami pozbawionymi całkowicie racji merytorycznych, jak i prawnych, pozbawić ją tego urzędu

- ocenił sędzia Mitera.

Jak dodał, „jedyną osobą, która może to uczynić, jest minister sprawiedliwości, który powołuje i może odwołać, jeżeli utraci zaufanie do takiej osoby, albo przepisy prawa mu na to pozwalają”.

W naszej ocenie żaden z tych wypadków nie ma miejsca, natomiast działania tych osób powodują co najmniej niesmak, jeśli nie kwestie etyczne są tutaj naruszane

- mówił Mitera.

W czwartek zebranie sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie w uchwale wyraziło wotum nieufności wobec prezes tego sądu Dagmary Pawełczyk-Woickiej i wezwało ją do natychmiastowego ustąpienia ze sprawowanej funkcji. W tajnym głosowaniu za uchwałą w tej sprawie zagłosowało 71 sędziów, a przeciw – dziewięciu. Pięciu wstrzymało się od głosu.

W uchwale dotyczącej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie zebranie sędziów oceniło, że przyjęcie przez nią funkcji nastąpiło „wbrew stanowisku środowiska sędziów i jest wyrazem lekceważenia porządku konstytucyjnego w Państwie, gdyż wspiera zmiany, których celem jest zniszczenie trójpodziału władzy i niezależności sądownictwa”.

Wyliczyli też szereg działań nowej prezes, które – ich zdaniem – „zasługują na szczególne potępienie”. Chodzi m.in. o przeprowadzenie „motywowanej względami pozamerytorycznymi czystki” wśród przewodniczących wydziałów Sądu Okręgowego i Sądów Rejonowych; podejmowanie prób wywierania nacisku na sędziów m.in. poprzez grożenie im postępowaniami dyscyplinarnymi; obstrukcję działań Zgromadzenia Przedstawicieli Sędziów Okręgu Krakowskiego oraz Kolegium Sądu Okręgowego w Krakowie; wprowadzenie ograniczeń dostępu mediów do budynku sądu, które – według zebrania sędziów - nie znajdują oparcia w przepisach, a zarazem są niezgodne z zasadą swobody wypowiedzi oraz transparentnością działania instytucji publicznych.

Opinię i swoje stanowisko każdy sędzia w tym kraju ma prawo wyrazić, natomiast ja prosiłbym tutaj co najmniej o większą powściągliwość. Jeśli grupa sędziów będzie niezadowolona z charakteru, poglądów, znajomości, czy faktu studiowania z danym ministrem, to wrócimy do XV, czy XVI wieku i instytucji rokoszu. Tak nie może być

- odniósł się do tej uchwały sędzia Mitera. Jak ocenił, "tzw. miękkie sugestie, czy jakieś formy niepodporządkowania, prowadzą w prostej drodze do anarchii".

Rzecznik KRS dodał, że do Rady, czy też resortu sprawiedliwości - z tego co mu jest wiadome - nie wpłynęła żadna skarga na zachowanie i działalność prezes SO w Krakowie. 

To, że subiektywnie ktoś czuje się odsunięty, pominięty, utracił pewne wpływy, czy swoje stanowisko, to nie jest powód, aby wzywać do rokoszu

 - zaznaczył.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapewnił dziś, że ma pełne zaufanie do prezes Pawełczyk-Woickiej. Zapewnił jednocześnie, że prokuratura nie wycofa się ze śledztwa ws. „patologii w krakowskich sądach”.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl