„Zielone ludziki” znowu w akcji

/ mil.ru

  

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała prorosyjskiego bojownika tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, który udawał się na stronę rządową, by otrzymać tam ukraiński paszport zagraniczny. Chciał z nim pojechać na Bliski Wschód jako najemnik.

SBU poinformowała, że mężczyzna został zatrzymany na linii rozgraniczenia w Donbasie w punkcie kontrolnym Zajcewe.

„Podczas kontroli znaleziono przy nim schowaną w bucie książeczkę wojskową tzw. Drugiego Korpusu Armijnego Milicji Ludowej ŁRL (Ługańskiej Republiki Ludowej)” – głosi komunikat.

Według SBU zatrzymany przechodził na stronę rządową, gdzie – jako obywatel Ukrainy - chciał uzyskać paszport upoważniający go do podróży zagranicznych.

„Dokument był mu potrzebny do wyjazdu do jednego z krajów Bliskiego Wschodu, gdzie zamierzał zostać najemnikiem w nielegalnej formacji zbrojnej, stworzonej przez kuratorów ze służb specjalnych Federacji Rosyjskiej” – czytamy.

Mężczyzna został zatrzymany pod zarzutem udziału w organizacji terrorystycznej i skierowany do aresztu.

W 2017 roku SBU oświadczyła, że ma dowody, iż w konflikcie z separatystami w Donbasie uczestniczyła kojarzona z Kremlem i walcząca w Syrii rosyjska firma najemnicza nazywana „grupą Wagnera”.

Według ukraińskich służb prywatna firma Wagnera jest przykrywką dla faktycznie działającej jednostki specjalnej sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Na czele „grupy Wagnera” stoi przyjmowany na Kremlu pułkownik rezerwy Dmitrij Utkin, pseudonim Wagner.

W ubiegłym tygodniu Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała Rosjanina, byłego żołnierza, który zeznał, że najemnicy z Rosji byli przerzucani do Syrii okrętami rosyjskiej marynarki wojennej.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale RP znowu wymazali ścianę Sejmu! A dziennikarka nazywa to... "malowankiem"

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Zaledwie wczoraj protestujący w obronie "nadzwyczajnej kasty" dopuścili się aktu wandalizmu - namalowali sprayem na ścianie Sejmu napis. Teraz znowu powtarzają swój popis - i dalej się dziwią, że służby nie chcą ich wpuścić na teren parlamentu. Najwyraźniej podekscytowana wyczynami Obywateli RP dziennikarka Radia TOK FM pisze, że urządzili sobie "malowanko". I nazywa ich nie wandalami, a malarzami...

Przed budynkiem parlamentu Obywatele RP zorganizowali żałosną i bardzo nieliczną demonstrację "w obronie sądów" - rzekomo pokojową. Atmosferę dodatkowo podgrzewają posłowie PO i Nowoczesnej. Niektórzy nawet wwożą na teren Sejmu protestujących w bagażnikach. 

Nie mogąc wywołać poważniejszej awantury, kibice totalnych postanowili... wymazać budynek sejmowy swoimi hasłami. A posłanka Scheuring - Wielgus pochwaliła się tym aktem wandalizmu i zdziczenia na swoim twitterowym profilu - informowaliśmy wczoraj na niezalezna.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: To się w głowie nie mieści! Pomazali budynek Sejmu, a Scheuring - Wielgus... się tym chwali

Dziś po raz kolejny dopuścili się równie skandalicznego zachowania... ku uciesze niektórych mediów.

Znów malowanko na ścianie Sejmu od Wiejskiej. Policja otoczyła malarzy - napisała na Twitterze dziennikarka Radia TOK FM Agata Kowalska.

Dopiero internauci uświadomili jej, że to nie jest żadne "malowanko", a zwykły wandalizm.

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl